Nintendo buduje własne filmowe uniwersum? „Luigi’s Mansion” może doczekać się ekranizacji
Obecnie w kinach triumfy święci „Super Mario Galaxy Film”. Kilka dni temu pisałam, że film ledwo wszedł do kin i od razu odnotował najlepsze tegoroczne otwarcie z wynikiem 370,7 miliona dolarów. Teraz na swoim koncie ma już niemal 430 milionów dolarów z całego świata, a w tym tempie bardzo szybko przekroczy miliard dolarów.
Nic dziwnego, że Nintendo i Illumination szukają już kolejne tytuły, które mogłyby stać się potencjalnymi hitami. Bądźmy jednak szczerzy: czegokolwiek by nie wypuścili, i tak zamienią to w złoto.

Zapewne wkrótce usłyszymy o zamówieniu trzeciego filmu o Mario (trudno sobie tego nie wyobrazić). Ale co z najbliższą przyszłością? W przyszłym roku doczekamy się aktorskiego „The Legend of Zelda”, a poza tym pojawiły się spekulacje, że brat Mario również może stać się głównym bohaterem swojej własnej filmowej opowieści.
Znany insider Shpeshal Nick poinformował, że według jego źródeł japońska firma bierze pod uwagę Luigi’s Mansion. Dziennikarz nie chciał zdradzić nic więcej, ale podobno Nintendo pracuje równolegle także nad innymi ekranizacjami.
Kultowa seria Luigi’s Mansion o przygodach strachliwego brata Mario doczekała się do tej pory trzech głównych odsłon, z których najnowsza, Luigi’s Mansion 3, zadebiutowała na konsoli Nintendo Switch w 2019 roku. Rozgrywka znacząco odbiega od klasycznych platformówek i skupia się na eksploracji nawiedzonych posiadłości, gdzie Luigi, wyposażony w specjalistyczny odkurzacz Poltergust, musi chwytać duchy i rozwiązywać zagadki środowiskowe, aby uratować swoich uwięzionych bliskich. Całość wyróżnia się unikalnym, gęstym klimatem wymieszanym z dużą dawką humoru.
Prawda, że brzmi to jak przepis na udaną ekranizację? Dodam, że zarówno w „Super Mario Bros. Film”, jak i w sequelu głosu Luigiemu użycza Charlie Day. Jakiś czas temu w rozmowie ze ScreenRant powiedział, że byłby zachwycony możliwością zagrania w filmie „Luigi’s Mansion”:
Słyszę o tym po raz pierwszy. Byłbym zachwycony możliwością zrobienia Luigi’s Mansion, chociażby dlatego, że to taka fajna gra. I nie chodzi o to, by robić z tego horror dla dzieci, ale mogłoby się tam pojawić nieco więcej »jumpscare’ów«, co byłoby niezłą zabawą. (…) Wydaje się, że wyszedłby z tego świetny film.
Cóż, skoro coraz więcej osób o tym mówi, może faktycznie jest coś na rzeczy?
Ehh, Luigi’s mansion by trochę straciło swój urok jako film.
Ciągle przerażony Luigi, który nic nie mówi i jedynie nuci motyw przewodni gry (w różny sposób w zależności od poziomu życia), robiły klimacik