Assassin’s Creed Black Flag Resynced zmieni system walki na lepsze. Wrogowie nie wybaczą ci błędów

Assassin’s Creed Black Flag Resynced zmieni system walki na lepsze. Wrogowie nie wybaczą ci błędów
Mamo, komputer mi oddał.

Ubisoft, z gracją szulera, konsekwentnie odsłania kolejne karty przed premierą Assassin’s Creed Black Flag Resynced. Tym razem na warsztat trafił system walki. Po parkourze i skradaniu się przyszedł czas na to, co w oryginale z 2013 budziło raczej mieszane uczucia przy większych grupach przeciwników. Studio obrało sobie za cel, żeby problem nigdy więcej się nie powtórzył.

Według Paula Fu, jednego z reżyserów gry, fundamentem walki pozostaje mechanika „wykańczania”, czyli doprowadzania przeciwnika do stanu umożliwiającego efektowne dobicie. To, co zbudowano wokół tego fragmentu, to już nawet nie konstrukcja, to cała architektura z przyłączami.

W Resynced gracze dostaną możliwość przełamywania obrony serią ataków kończących się zabójstwem ukrytym ostrzem, z dodatkowymi wariantami animacji odblokowywanymi fabularnie. Do tego sekwencje, które po precyzyjnym parowaniu pozwalają na coś w rodzaju „łańcuchowego” dobicia przeciwników w serii, a także kreatywne użycia ściany czy dobicia powalonych przeciwników w stylu coup de grace.

Twórcy mocno też stawiają na otoczenie, które ma stanowić element taktyczny. Ciasne korytarze będą sprzyjały seryjnym „dobiciom”, beczki prochu mają stać się narzędziem, a krawędzie platform pozwolą nam na zapoznanie przeciwników z grawitacją.

Pojawią się także świeże mechaniki ofensywne: uniknięcie ataku pozwoli na kontratak i nagrodzi precyzję dodatkowymi obrażeniami. Pojawi się też znany z wielu gier mocniejszy atak, który wyprowadzamy dłużej, wciskając przycisk: nasza broń będzie wtedy przełamywała obronę i robiła bliźniemu większą krzywdę.

Największą zmianą, którą twórcy wprost określają jako odpowiedź na zarzut o zbyt łatwe starcia w oryginale, jest system wrogów, którzy się do nas adaptują. Przeciwnicy obserwują jak walczymy i aktywnie dostosowują swoje zachowania. Przykład: jeżeli za dużo kopiesz, przeciwnicy zaczną tego unikać. Jeżeli czekasz za długo na parowanie, to przeciwnicy zaczną walczyć tak, żebyś parować nie mógł. Odpowiedzią na to ma być używanie różnych broni.

System uzupełniają zaawansowane archetypy wrogów. Kiedyś różnili się od siebie głównie modelami, teraz natomiast będziemy musieli pogłówkować i podejść taktycznie do różnych przeciwników.

Zmiany wpisują się w szerszą filozofię Ubisoftu: Black Flag ma być czystym akcyjniakiem, przygodą bez drzewek dialogowych, poziomów postaci i ekranów statystyk. Mamy się bić i mamy być w tym dobrzy!

Jedna odpowiedź do “Assassin’s Creed Black Flag Resynced zmieni system walki na lepsze. Wrogowie nie wybaczą ci błędów”

  1. Kluczowa dla niektórych osób informacją jest, że nie będzie leveli przeciwników. Aż mi szkoda, że dotyczy to tego konkretnego assassina, bo akurat należę do mniejszości, która zupełnie nie kupuje pirackiej formuły z bardzo arkadowym modelem pływania i walk okrętów. Ale może stanie się to nowym otwarciem serii i będzie stosowane w przyszłości. Tak czy inaczej, wygląda na to, że rzeczywiście się przyłożyli do tego, żeby zachować ducha oryginału i poprawić co się da.

Skomentuj