Batman okazał się lepszy od Jamesa Bonda. „Arkham Asylum uchwyciło esencję tego, co chcieliśmy zrobić z 007”

Batman okazał się lepszy od Jamesa Bonda. „Arkham Asylum uchwyciło esencję tego, co chcieliśmy zrobić z 007”
Rocksteady podobno wyprzedziło Electronic Arts.

Najnowsza gra twórców Hitmana została niedawno oficjalnie ukończona i jej premiera nie jest zagrożona. Dzięki temu już za kilkanaście dni na ekranach naszych konsol i komputerów pojawi się Bond. Agent 007 randkował z grami wideo już wielokrotnie, ale na palcach jednej ręki można wyliczyć tytuły warte wspomnienia. Zdecydowanie częściej nie udawało się uchwycić szpiegowsko-awanturniczego stylu, przez co produkcje z Bondem w roli głównej zazwyczaj były ciekawostką dla największych fanów. Ponad dekadę temu mogło się to zmienić za sprawą Electronic Arts, tylko na drodze stanął… Batman.

Co ma wspólnego facet w przebraniu nietoperza z agentem brytyjskiego wywiadu? Niezbyt dużo, chociaż Batman, oprócz humanitarnego łamania kości zbirów knujących na ulicach Gotham, miał też żyłkę detektywa, co jak dotąd w grach najbardziej ukazała trylogia Arkham produkcji studia Rocksteady. Kiedy developerzy tworzyli pierwszą część, Arkham Asylum, licencja na gry z Bondem należała do Electronic Arts. Firma, świadoma doskonałego przyjęcia GoldenEye 007 z 1997, próbowała powtórzyć sukces tamtej produkcji, ale bezskutecznie. Poddali się po From Russia with Love, kiedy nieoczekiwanie na drodze stanął im właśnie Mroczny Rycerz:

Po ostatniej grze po prostu oddaliśmy licencję Activision, chociaż chcieliśmy jeszcze zrobić coś, by udoskonalić dotychczasową formułę. Pamiętam, że jakiś czas później wyszło Arkham Asylum i natychmiast to do nas dotarło: właśnie coś takiego powinniśmy byli zrobić z Bondem. To było naprawdę świetne. Zrobili to tak, jakby Batman był powiewającym peleryną Bondem w masce.

Chuck Beaver, producent gier z Bondem tworzonych przez EA

Developer w tej samej rozmowie dodał, że 20 lat temu nikt tak do końca nie wiedział co zrobić, by przenieść szpiegowską magię ze srebrnego ekranu na telewizory i monitory, więc testowano pomysły na bieżąco. Jego zdaniem dziś stworzenie takiej gradaptacji nie stanowiłoby problemu, ponieważ wyszło mnóstwo gier przecierających szlaki, którymi teraz 007 mógłby podążać.

Zakończona ponad 11 lat temu trylogia Arkham to jeden z nich, ale Beaver wspomina też o innej grze:

Myślałem, że Arkham Asylum powiedziało w tym temacie wszystko, a potem wydano jeszcze więcej tytułów, które mogłyby posłużyć za dobry przykład, np. dodać rozgrywkę w stylu Snake’a z Metal Gear Solid.

Chuck Beaver, producent gier z Bondem tworzonych przez EA

Przypominam, że w czasach gier z Bondem od EA seria Metal Gear Solid jak najbardziej istniała i zbierała szerokie grono fanów. Jeśli „elektronicy” mieli taką świadomość rynku, to nic dziwnego, że nie udało im się zaprojektować odpowiedniego gameplayu…

Skomentuj