Aktor głosowy Adama Jensena nie rozumie negatywnej nagonki na Marathon. „Ludzie po prostu chcą nienawidzić. To strasznie smutne”

Aktor głosowy Adama Jensena nie rozumie negatywnej nagonki na Marathon. „Ludzie po prostu chcą nienawidzić. To strasznie smutne”
Smutne, ale w dobie zarabiania na oburzeniu – niestety prawdziwe.

Choć wielu wieszczyło Marathonowi spektakularną porażkę, to najnowsza strzelanka Bungie zdołała się całkiem nieźle obronić. Przynajmniej przez chwilę. Na premierę przyciągnęło około 90 tysięcy osób grających w tym samym momencie. Z czasem liczba ta niestety znacząco spadła, a obecnie oscyluje w granicach kilkunastu tysięcy. Nie ma się co dziwić, że raporty finansowe mówią, iż tytuł nie spełnił oczekiwań Sony. 

Gdybym miał strzelać, powiedziałbym, że zapewne swoje zrobiła też narracja snuta wokół Marathona w mediach społecznościowych. W większości postów traktowano tytuł jak kolejnego Concorda, który raczej okaże się porażką. Cóż, poniekąd zadziałała tu samospełniająca się przepowiednia. Na ten temat wypowiedział się niedawno Elias Toufexis – aktor głosowy występujący właśnie w Marathonie oraz w serii Deus Ex, gdzie dubbingował Adama Jensena.

Toufexis rozmawiał niedawno z jednym z redaktorów PC Gamera na temat na temat swojej pracy nad Marathonem. Oczywiście nie mogło się obejść bez poruszenia tematu odbioru gry i tego, co działo się przez długi czas w mediach społecznościowych.

Pracowałem wczoraj nad Marathonem i powiedziałem do ekipy: „Przekonajcie mnie, żebym przestał się aż tak angażować na platformie X, bo cały czas to robię, a naprawdę nie powinienem”. Widziałem wpisy niektórych osób, nie chcę wchodzić w szczegóły, ale ich treść to było coś w stylu: „Mam nadzieję, że Bungie poniesie porażkę, ze względu na wciskanie lewackiej ideologii woke!”. Moją reakcję było tylko: „Pracuję z czterema białymi facetami i dwiema białymi kobietami. Nie rozumiem tego, skąd się biorą takie przekonania?

O ile Jensen rozumie i w pełni zgadza się na sensowną krytykę jego pracy, o tyle nie jest w stanie pojąć, dlaczego ktoś miałby spędzać tyle czasu prostując wieszcząc porażkę danej gry w mediach społecznościowych. 

Życie jest krótkie. Po prostu przestańcie przez 6 godzin wrzucać memy. Krytyka samej gry? Krytyka mojej pracy? Jasne, to jest akceptowalne, ale są ludzie, którzy tylko wchodzą na Twittera i postują memy o treści „To jest Concord 2”. Po co spędzacie nad tym długie godziny? Jak można mieć nadzieję, że coś poniesie porażkę? Ludzie po prostu chcą nienawidzić i nie do końca to rozumiem. To strasznie smutne.

Równie smutna jest sytuacja samego studia Bungie. Choć pozostaje optymistycznie nastawione do dalszego rozwoju tytułu, to wciąż pozostaje pytanie, czy te dalekosiężne plany w ogóle zostaną zrealizowane. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy w następnych latach usłyszeli o całkowitym zamknięciu studia i wchłonięciu jego pracowników przez Sony. A nawet nie każcie mi wspominać o ostatniej decyzji o zakończeniu rozwoju Destiny 2. Szkoda gadać.

4 odpowiedzi do “Aktor głosowy Adama Jensena nie rozumie negatywnej nagonki na Marathon. „Ludzie po prostu chcą nienawidzić. To strasznie smutne””

  1. „Mam nadzieję, że Bungie poniesie porażkę, ze względu na wciskanie lewackiej ideologii woke!”. Moją reakcję było tylko: „Pracuję z czterema białymi facetami i dwiema białymi kobietami. Nie rozumiem tego, skąd się biorą takie przekonania?

    Rozbawiło mnie to, faktycznie nie ma pojęcia skąd się biorą takie przekonania. To jest jak odpowiedź na zarzut o rasiźmie: Ale sprawdź mojego Facebooka, mam czarnych kolegów!

  2. Artur Mazurek 25 maja 2026 o 13:24

    „Ludzie po prostu chcą nienawidzić. To strasznie smutne”. Nic dodać, nic ująć.

  3. „Ludzie po prostu chcą nienawidzić.”

    Coś trzeba w życiu robić.

Skomentuj