Były szef PlayStation ostro o Xboksie. „Podstawowe niezrozumienie świata interaktywnej rozrywki”
Gdybym miał tu nawet pokrótce streścić ostatnie potknięcia Microsoftu w temacie jego konsoli, to wyszłaby pewnie z tego publicystyka na kilka stron. Skupmy się więc może na tym, co nas zabolało ostatnio: Microsoft zamknął twórców Hellblade’a, i to dosłownie chwilę po tym, jak na swoim pokazie promował trzecią część przygód Senui. A to podobno dopiero początek złych wieści (których i tak mieliśmy już wystarczająco dużo w ostatnim czasie), bo zakulisowo mówi się, że kolejne wielkie zwolnienia mogą czekać Bethesdę czy id Software…
Niejaki Tadhg Kelly, konsultant ds. projektowania gier z wieloletnim doświadczenie w branży, wypunktował na swoim LinkedInie niektóre z ostatnich grzechów Xboksa. Na trwający obecnie kryzys marki składają się według niego m.in. brutalna zmiana kierownictwa, dziwaczny rebranding czy głoszenie kontrowersyjnych tez, z tą o niemożliwości wygrania drogim sprzętem na czele. A obok tego zapewnienia o skupieniu się na oddanych fanach, mętna wizja Project Helix czy duży pokaz gier.
Wyliczanka okazała się na tyle celna, że w komentarzach pojawił się… sam Shawn Layden, były szef Sony Interactive Entertainment America i SIE Worldwide Studios. Nie przebierając w słowach, skwitował ją następująco:
Ryzykuję, że zabrzmię jak hejter (którym naprawdę nie jestem), ale wszystkie te ruchy wykazują podstawowe niezrozumienie tego, jak działa świat interaktywnej rozrywki.
Kto jak kto, ale Layden ma akurat wieloletnie doświadczenie w tymże świecie. Więc jeśli ktoś taki jak on komentuje sytuację w taki sposób, to raczej coś w tym jest. Ale chyba każdy, kto ma oczy i przynajmniej kilka działających neuronów w mózgu, widzi, co się dzieje. Obserwowanie kolejnych ruchów Xboksa będzie na pewno ciekawe, ale jednocześnie chyba też coraz bardziej niepokojące. Szkoda, bo jeśli PlayStation zostanie bez microsoftowej konkurencji, to dopiero przestanie być zabawnie…
