Mniej krwi, więcej przygody. Reżyser aktorskiego filmu „Death Stranding” zapowiada łagodniejsze podejście

Mniej krwi, więcej przygody. Reżyser aktorskiego filmu „Death Stranding” zapowiada łagodniejsze podejście
Filmowa adaptacja otrzyma kategorię PG-13?

Michael Sarnoski, twórca „Świni” oraz „Cichego miejsca: Dzień pierwszy”, promuje właśnie swój najnowszy film – „Robin Hood: Koniec legendy” (który zbiera mieszane opinie i ma obecnie 70% pozytywnych ocen od krytyków i 65% od widzów na Rotten Tomatoes). Następnym projektem reżysera będzie powstająca dla studia A24 adaptacja gry Hideo Kojimy, Death Stranding. Twórca już teraz uprzedza fanów, że jego wizja nie będzie tak krwawa i mroczna, jak niektórzy mogliby zakładać. Czyżby A24 celowało w kategorię wiekową PG-13?

W wywiadzie dla serwisu GamesRadar reżyser wyjaśnił swoje podejście do ukazania świata gry:

Nie powiedziałbym, że scenariusz jest bardzo brutalny. Na pewno jest w nim dużo akcji i emocji. Jest tam trochę przemocy. To znaczy, Death Stranding to brutalny świat… i to świat, w którym czuć, że śmierć czai się tuż za rogiem. Musi więc istnieć to niemal fizyczne poczucie, że »och, to może być już koniec«. To ponure i jałowe, postapokaliptyczne środowisko. Przemoc i akcja są w nim obecne, ale rola przemocy jest tu zupełnie inna niż w filmie »Robin Hood: Koniec legendy«, który jest filmem na swój sposób kwestionującym przemoc. W Death Stranding przemoc i akcja służą eksploracji oraz głębszemu zrozumieniu świata. Więc trochę tego będzie, ale nie zobaczycie zbyt wielu wyrywanych szczęk.

Podobnie jak w przypadku adaptacji Resident Evil tworzonej przez Zacha Creggera, Sarnoski stawia na autorską historię, ale osadzoną w tym samym uniwersum. Podkreślił, że choć film poruszy te same idee i motywy, chce podejść do nich w sposób, który trafi również do widzów nieznających gier.

Fani będą musieli uzbroić się w cierpliwość, zanim w końcu zobaczą tę wyczekiwaną adaptację na wielkim ekranie. Z ostatnich informacji wynika, że scenariusz jest już gotowy, a reżyser zdradził, że tekst spotkał się z aprobatą i zadowoleniem samego Hideo Kojimy. Ponadto wspomniał, że zdjęcia ruszą w 2027 roku, a ekipa ma kręcić m.in. w Irlandii Północnej oraz na Islandii.

Ponieważ jest to zupełnie nowa historia, Sarnoski zasugerował, że na ekranie pojawią się przede wszystkim nowi bohaterowie. Przypomnijmy, że w oryginalnej grze wystąpiła plejada gwiazd, m.in. Mads Mikkelsen, Léa Seydoux, Margaret Qualley oraz Elle Fanning.

Film powstaje we współpracy A24, Kojima Productions oraz Square Peg (firmy produkcyjnej reżysera Ariego Astera, twórcy „Dziedzictwa. Hereditary”). Data kinowej premiery nie została jeszcze ustalona.

2 odpowiedzi do “Mniej krwi, więcej przygody. Reżyser aktorskiego filmu „Death Stranding” zapowiada łagodniejsze podejście”

  1. Dokładnie to co gracze lubią, czyli ugrzecznianie ich gier. not.

  2. Stawiam dolary przeciwko orzechom ze to będzie crap. Nie wiem czy istnieja ze 3 dobre filmy na podstawie gier.

Skomentuj