Nowe przecieki na temat nadchodzących gier Ubisoftu. Co zaoferuje Far Cry 7 oraz remake Splinter Cella?
Ubisoft nie znajduje się obecnie w zbyt dobrej sytuacji. Kilka miesięcy temu firma przeszła poważną reorganizację, zwolniła masę osób i posłała do piachu kilka projektów. Gigant z Montpellier zdaje się jednak pokładać ogromne nadzieje w nadchodzącym remake’u Assassin’s Creed 4: Black Flag. Tytuł ten zadebiutuje 9 lipca, czyli już za dwa dni.
Assassin’s Creed to oczywiście nie jedyna silna marka w posiadaniu francuskiej firmy. Nie możemy tu zapomnieć choćby o Far Cry’u, od którego ostatniej (jak dotąd), szóstej części minęło już 5 lat. Nie dziwi zatem, że fani wyczekują wszelkich informacji dotyczących nadchodzącego sequela. Na horyzoncie majaczy również powstający już od wielu lat remake Splinter Cella. Na temat obu tych projektów pojawiły się niedawno całkiem intrygujące przecieki.
Informacje pochodzą od leakera o nicku AgaiinTX, który znany jest z donoszenia o zakulisowych decyzjach Ubisoftu. Zacznijmy zatem od Far Cry’a 7. Produkcja ma ponoć zawierać zarówno kampanię fabularną, jak i tryb PvPvE, wzorowany na ekstrakcyjnych strzelankach z elementami survivalowymi. Naszymi głównymi przeciwnikami będzie tajemnicza organizacja o nazwie Synowie Prawdy. Ponownie podkreślono, że na uratowanie 6 członków rodziny porwanej przez rzeczoną organizację będziemy mieli ograniczony czas – 72 godziny. Gracz będzie również posiadał własną kryjówkę stanowiącą bazę operacyjną.
Co zaś tyczy się remake’u Splinter Cella – zachowana zostanie liniowa struktura kampanii, jednak nieco zmian czeka rozgrywkę. Do naszej dyspozycji zostaną oddane granaty dymne oraz kamery przylepiające się do różnych powierzchni. Dodatkowo gra ma nam zaoferować dynamiczny system oświetlenia oraz wskaźnik pokazujący jego poziom. Środowisko ma być natomiast możliwe do zniszczenia. Remake Splinter Cella powstaje na silniku Snowdrop i podobno ma się ukazać między drugim a czwartym kwartałem przyszłego roku.
Warto wspomnieć, że wymienione wyżej rzeczy nie są specjalnie spektakularne czy nowatorskie. W wątku na forum ResetEra nie brakuje komentarzy w stylu „No tak, czyli robią remake Splinter Cella”. Stan projektu wciąż pozostaje nieznany, a oficjalnych informacji ze strony Ubisoftu – brak.
Zobaczymy Splinter Cella jak świnia niebo.
Far Cry od części 4 zaczął zjadać swój ogon i brakowało świeżych pomysłów na tę serię. Decyzja o wprowadzeniu 'ekstrakszyn szutera’ na pewno wyjdzie grze na dobre. Żartowałem. Jeśli nie porwą nas fabułą i ciekawymi mechanikami to nic się nie zmieni w odbiorze gry.
No mechaniki mają być o tyle „ciekawe”, że z jednej strony ograniczenie do 72 h, z drugiej zużywanie się broni. To jak szybko będzie się musiała zużywać, żeby to było w ogóle zauważalne w limicie 3 dni? Wystrzelisz 2 magazynki i szukaj nowej, bo ci w rękach eksploduje? Bez sensu.
Jeśli nie kupisz na premierę to prawdopodobnie się nawet o tym nie przekonasz, bo ograniczenie czasu i zużycie broni szybko usuną ze względu na płacz snowflake’ów. Bo trudno, bo trzeba się spieszyć, bo trzeba wybierać zadania do wykonania, bo to, bo tamto. Tak samo w Outlaws złagodzili skradanie, tak samo będzie z Far Cry.
„ jednak nieco zmian czeka rozgrywkę. Do naszej dyspozycji zostaną oddane granaty dymne oraz kamery przylepiające się do różnych powierzchni. Dodatkowo gra ma nam zaoferować dynamiczny system oświetlenia oraz wskaźnik pokazujący jego poziom. Środowisko ma być natomiast możliwe do zniszczenia. ”
Jakich zmian u licha? Za granat dymny nie dam głowy, czy był już w jedynce, ale prawie na pewno tak, a kamery to absolutnie nic nowego. Światła, które można „odstrzelić” i wskaźnik widoczności są w serii od części pierwszej. To samo zjeżdżanie po linkach/rurach i przeciwnicy włączający alarmy. Może to rozszerzenie niezabójczych opcji eliminacji wroga i destrukcja otoczenia (i tak cholera wie w jakim stopniu i jak to się przełoży na skradanie w praktyce).
Zresztą jak zobaczę gotową grę, to uwierzę, bo ile to już lat od zapowiedzi i dalej nic nie pokazali?
Musiałbym sprawdzić, bo albo ktoś gada głupoty, albo te kamerki były dopiero od Pandora Tomorrow lub Chaos Theory i dodadzą je do po prostu do jedynki. Tak jak w Dead Space Remake dodali swobodne latanie, które było dopiero od drugiej części.
Kamery przyczepne były już w jedynce i to w dwóch rodzajach: obserwacyjne i „dywersyjna” z wabikiem (można było nimi „gwizdnąć”) i gazem usypiającym.
Rozumiem, co masz na myśli, ale mimo wszystko przy każdej z odsłon (no, może za wyjątkiem New Dawn) bawiłem się świetnie. Kolejnej już nie mogę się doczekać i po cichu liczę, że Ubisoft jednak nie wywróci formuły serii do góry nogami. Pewnie, potrzeba trochę świeżości, ale z drugiej strony, ze świecą szukać równie udanych pierwszoosobowych strzelanek w otwartym świecie.