Gracze tłumnie wracają do Marathonu dzięki nowemu trybowi. Czy poprawi kiepską sytuację gry?

Gracze tłumnie wracają do Marathonu dzięki nowemu trybowi. Czy poprawi kiepską sytuację gry?
Liczba graczy zauważalnie wzrosła wraz z wprowadzeniem oddzielnego trybu PvE, choć to wciąż może być za mało dla Marathonu.

Choć Marathon miał niezły start, to w szybkim tempie zaczął wytracać graczy, a z tygodnia na tydzień liczba osób bawiących się jednocześnie na Steamie spadała. Na dłuższą metę nie pomógł również drugi sezon i połączony z nim darmowy weekend z grą. Ta zresztą miała nie sprzedać się (przynajmniej w okresie premiery) przebojowo, stąd Bungie czuło presję, by jakoś zareagować na niebezpieczny trend. Tą odpowiedzią miał być tryb PvE, który właśnie wszedł w życie.

Twórcy zapowiadali już od paru miesięcy, że zamierzają w ramach eksperymentu wprowadzić rzeczony tryb w drugim sezonie. Vault Breaker, bo tak go nazwali, pojawił się wczoraj i przybrał formę roguelite’ową. W pojedynkę, dwójkę lub trójkę możecie przemierzyć Crypto Archive, mierząc się przy tym z coraz to potężniejszymi przeciwnikami. Z każdym wypadem otrzymacie specjalną walutę, za którą kupicie zarówno ulepszenia swojej zbrojowni wewnątrz trybu PvE, jak i inne przedmioty do wykorzystania poza nim.

Wizja stojąca za Vault Breakerem najwyraźniej na tyle spodobała się części graczy Marathonu, że zaczęli wracać do tytułu. Przed wprowadzeniem Vault Breakera liczba osób znajdujących się w grze jednocześnie na Steamie nie przekraczała 6,5 tys., teraz zaś ta sama liczba wynosi prawie 15 tys. (via SteamDB). Mowa tu tylko o platformie Valve, a produkcja wyszła również na PlayStation 5 i Xboksach Series X/S.

Marathon

Skok graczy jest zauważalny, choć trzeba zaznaczyć, że nie jest on też na tyle duży, by na ten moment w znaczący sposób poprawić sytuację Bungie. Studio ostatnio „pożegnało” Destiny 2, w wyniku czego to Marathon stał się główną produkcją je utrzymującą. Co prawda w celu obniżenia kosztów działalności zredukowano w ubiegłym miesiącu liczbę pracowników firmy, niemniej patrząc na dłuższą perspektywę, potrzebuje ona trwałej zmiany w liczbie chętnych do zagrania w jej najnowszy tytuł. Czas pokaże natomiast, czy ta zmiana nadejdzie wraz z trybem PvE (który jest na tym etapie wprowadzany tymczasowo, do 4 sierpnia).

Skomentuj