Kolejny akt problemów Marathonu. Twórcy opóźniają nowy patch i rezygnują z regularnych aktualizacji

Kolejny akt problemów Marathonu. Twórcy opóźniają nowy patch i rezygnują z regularnych aktualizacji
Bungie zwalnia tempo i zamierza zaprezentować większe nowości z kilkutygodniową obsuwą.

Obecny stan Marathonu i ARC Raiders ma kilka punktów wspólnych – w obu przypadkach pewien czas po premierze w wyniku malejącego zainteresowania grami doszło do zwolnień i podejmowano się prób przyciągnięcia nowych graczy poprzez istotne zmiany w formule rozgrywki. W przypadku produkcji Bungie było to choćby wprowadzenie w ramach testów Włamywacza, nowego trybu PvE, który faktycznie zainteresował część fanów tytułu. Jest jednak tutaj jedna duża różnica – ARC Raiders, patrząc wyłącznie na Steama (nie znamy wyników z konsol), ma dzień w dzień maksymalnie 30 tys. graczy w jednym momencie, gdzie w przypadku Marathonu liczba ta wynosi zaledwie ok 3-3,5 tys. (via SteamDB).

Nie oznacza to jednak, że Bungie składa broń i planuje nowe aktualizacje. Włamywacz w końcu trafi do Marathonu na stałe, a towarzyszyć mu będzie kolejna grywalna postać (w nomenklaturze gry – ciało biegacza), jak i eksperymentalny tryb drużynowego deathmatchu. Wprowadzenie tego wszystkiego zaplanowano na 22 października, lecz właśnie dowiedzieliśmy się, że tego dnia nie zobaczymy wspomnianych nowości. Bungie zdecydowało się bowiem opóźnić aktualizację i dopiero 8 grudnia, wraz z patchem o nazwie Symbioza, zobaczymy kolejną dawkę świeżej zawartości produkcji.

W międzyczasie, jak czytamy w komunikacie Bungie na Steamie dotyczącym wspomnianego opóźnienia, czeka na nas natomiast drobniejsza aktualizacja.

Zanim to jednak nastąpi, 6 października wydamy mniejszą, bardziej ukierunkowaną aktualizację. Pozwoli nam to zresetować postępy oraz gospodarkę w grze i odświeżyć nagrody, jednocześnie zapewniając naszemu zespołowi czas potrzebny na przygotowanie większych zmian na grudzień i marzec.

Jak argumentuje studio, zmiany te są potrzebne na już, ponieważ „część graczy zbyt szybko dotarła do gry końcowej, pozostawiając innych w tyle” przez niezbalansowany system postępów i nagród. Stąd właśnie Bungie zdecyduje się na rzeczony reset przy jednoczesnym wprowadzeniu kolejnej przepustki z fantami do zdobycia. Ponadto Włamywacz ponownie wyląduje w grze na pewien czas, by twórcy mogli się lepiej przygotować na pełnoprawną premierę trybu.

Bungie postanowiło także porzucić standardowy system sezonów i cyklicznie wprowadzaną nową zawartość na rzecz mniej regularnych, za to lepiej dopracowanych aktualizacji. Niewykluczone, że wpływ na to mogły mieć wspomniane we wstępie zwolnienia.

Odchodzimy również od ścisłego harmonogramu sezonów. Zamiast przypisywać dużym aktualizacjom określone sezonowe terminy, dajemy zespołowi większą swobodę w tworzeniu, testowaniu i usprawnianiu funkcji przed ich wprowadzeniem.

Od premiery powtarzaliście nam, że Marathon potrzebuje więcej głębi, różnorodności, lepszego systemu progresji oraz powodów, które zachęcą graczy do długoterminowej gry. Zgadzamy się z tym. Uwzględnienie tych opinii oznacza, że musimy zmienić nie tylko to, co tworzymy, ale też sposób, w jaki to udostępniamy.

Twórcy Marathonu zamierzają niebawem rozpocząć cykl devlogów, w których zaczną przedstawiać związane z grudniową Symbiozą zmiany, jak i w ogóle regularnej mówić o przyszłości gry. Mowa tu zatem o wspomnianym trybie PvE i nowym ciele biegacza, ale też kwestiach wciąż nieujawnionych. Pierwszy wpis w tym temacie ma wylądować na kanałach studia jeszcze w tym miesiącu.

Dołącz do dyskusji