Assassin’s Creed Black Flag Resynced – test na Steam Machine. Sprzęt Valve bez problemu radzi sobie z nowymi grami AAA

Assassin’s Creed Black Flag Resynced – test na Steam Machine. Sprzęt Valve bez problemu radzi sobie z nowymi grami AAA
Assassin’s Creed Black Flag Resynced to jedna z pierwszych dużych premier, które sprawdziłem na Steam Machine. Gra działa stabilnie, wygląda świetnie i pokazuje, że sprzęt Valve potrafi zapewnić doświadczenie zbliżone do wrażeń z konsol, choć nie obyło się bez kilku problemów technicznych i jednego ale.

Odświeżone Assassin’s Creed Black Flag okazało się jedną z największych niespodzianek podczas moich testów Steam Machine. Gra uruchomiona w 1440p – z FSR w trybie zbalansowanym oraz mieszanką średnich, wysokich i niskich (głównie z uwagi na jakość odbić czy wygląd chmur) ustawień graficznych – działała praktycznie przez cały czas w 60 klatkach na sekundę. Nawet podczas bardziej wymagających scen czy eksploracji dużych miast nie zauważyłem spadków płynności, a całość sprawiała wrażenie naprawdę dobrze zoptymalizowanej, o czym więcej przeczytacie w recenzji technicznej.

4K i ray tracing na Steam Machine

Próbowałem również grać w 4K, ale moim zdaniem nie ma to większego sensu. Aby utrzymać 60 fps, trzeba wyraźnie obniżyć jakość grafiki, przez co Black Flag Resynced wygląda gorzej niż w 1440p w wyższych detalach. Zdecydowanie bardziej słuszną decyzją jest postawić na niższą rozdzielczość i zachować znacznie lepszą jakość tekstur, cieni czy geometrii otoczenia.

Co istotne, gra działa z włączonym podstawowym ray tracingiem, a podczas konfiguracji starałem się możliwie wiernie odtworzyć ustawienia odpowiadające trybowi wydajności z PlayStation 5. Efekt jest naprawdę udany. Steam Machine bez kłopotów utrzymuje stabilną liczbę klatek na sekundę, a jednocześnie oprawa wizualna wypada wystarczająco dobrze, by nie prowokować narzekań na jakieś cięcia.

Na tle bazowego PS5 Steam Machine zapewnia bardzo podobne doświadczenie. Jeśli jednak ktoś posiada PS5 Pro, różnice będą już zauważalne. Najmocniejsza konsola Sony oferuje bowiem rozszerzony ray tracing, lepsze oświetlenie, dokładniejsze odbicia oraz większy zasięg rysowania, dzięki czemu świat gry wygląda jeszcze efektowniej. Nie zmienia to jednak faktu, że na Steam Machine Black Flag Resynced prezentuje się naprawdę dobrze i pozwala cieszyć się niezwykle komfortową rozgrywką.

Problemy techniczne Assassin’s Creed Black Resynced na Steam Machine

Na początku nie obyło się jednak bez problemów technicznych. Przez pierwsze dwa tygodnie od premiery HDR w ogóle nie istniał, ale Valve naprawiło ten błąd w jednej z aktualizacji SteamOS. To dobry sygnał na przyszłość – pokazujący, że firma aktywnie monitoruje działanie najgłośniejszych premierowych tytułów i stosunkowo szybko reaguje na zgłoszenia użytkowników.

Sama konfiguracja Ubisoft Connect również przebiegła bez większych kłopotów. Jedynym drobnym utrudnieniem okazuje się logowanie, ponieważ na chwilę trzeba przełączyć Steam Controllera w tryb emulacji myszy, aby obsłużyć okno launchera. Potem jednak całość funkcjonuje już w miarę bezboleśnie, gdyż interfejs wspiera nawigację padem.

Podczas testów trzykrotnie zdarzyło mi się również, że Steam Machine niespodziewanie się zrestartowało. Ekran zrobił się czarny, po czym system uruchomił się ponownie. Nie wyglądało to na problem z temperaturami ani przeciążeniem sprzętu, ponieważ urządzenie pozostawało chłodne, a podobne sytuacje nie wystąpiły w żadnej innej testowanej grze. Co ciekawe, po aktualizacji SteamOS wypadek ten się jak dotąd nie powtórzył, mimo że spędziłem z dziełem Ubisoftu kolejne kilka godzin.

Assassin’s Creed Black Flag Resynced pozytywnie weryfikuje Steam Machine

Poza tym jednym incydentem Assassin’s Creed Black Flag Resynced sprawia wrażenie bardzo dobrze zoptymalizowanej i stabilnej produkcji. Na Steam Machine działa płynnie, wygląda świetnie i udowadnia, że po dostosowaniu ustawień graficznych do realnych możliwości sprzętu ten bez zarzutu radzi sobie ze współczesnymi tytułami AAA.

Skomentuj