Zmarł Jan Frycz. Gracze zapamiętają go jako Regisa z Wiedźmina i wielu kultowych ról

Zmarł Jan Frycz. Gracze zapamiętają go jako Regisa z Wiedźmina i wielu kultowych ról
Odszedł jeden z największych gigantów polskiej sceny.

Dotarły do nas niezwykle smutne wieści z rodzimej sceny artystycznej. W wieku 72 lat odszedł Jan Frycz – tytan polskiego aktorstwa, którego talent przez dekady mogliśmy podziwiać na deskach teatrów, na wielkim ekranie oraz w studiu dubbingowym. O ile kinomani kojarzą go z dziesiątek wybitnych kreacji, o tyle dla społeczności graczy pozostanie przede wszystkim genialnym, kultowym wręcz Emielem Regisem z dodatku do trzeciego Wiedźmina.

Smutną wiadomość przekazał Teatr Narodowy w Warszawie. Jan Frycz zmarł 15 sierpnia, do samych ostatnich chwil pozostając aktywnym twórcą. Zaledwie parę dni wcześniej brał udział w pierwszych próbach do najnowszej sztuki, a nie tak dawno odbierał wyróżnienie na Kaliskich Spotkaniach Teatralnych. W trakcie swojej bogatej kariery występował na najważniejszych polskich scenach – od Narodowego Starego Teatru w Krakowie, po Teatr Polski i Teatr Narodowy w stolicy.

Artysta zapisał się w pamięci widzów wybitnymi rolami w takich produkcjach jak „Pornografia”, „Pręgi”, „Różyczka”, „Wszyscy jesteśmy Chrystusami” czy w dramacie „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”. Będąc u szczytu formy aktorskiej, równie chętnie angażował się w projekty dubbingowe, użyczając swojego unikalnego głosu postaciom z filmów i gier.

Wśród graczy Jan Frycz ma absolutnie wyjątkowe miejsce. Jego występ w roli wampira wyższego, Emiela Regisa, w dodatku Krew i wino do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon okazał się prawdziwym majstersztykiem. Frycz nadał tej postaci niezwykłą głębię, elegancję i stoicki spokój, tworząc jeden z najbardziej szanowanych i dojrzałych dubbingów w historii polskich gier wideo. Swoją kreację powtórzył zresztą później na potrzeby Gwinta.

Zmarł Jan Frycz. Gracze zapamiętają go jako Regisa z Wiedźmina i wielu kultowych ról

Choć rola w świecie Wiedźmina była dla graczy najważniejsza, dorobek dubbingowy aktora sięgał znacznie dalej. To właśnie głos Jana Frycza słyszeliśmy z ust głównego antagonisty MCU, Thanosa, w kinowych hitach „Avengers: Wojna bez granic” oraz „Avengers: Koniec gry”.

Aktor genialnie sprawdził się także jako groźny Shere Khan w aktorskiej wersji „Księgi dżungli” czy przerażający kapitan Salazar w produkcji „Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara”. Na swoim koncie miał również występ jako Żarło w kultowej animacji „Gdzie jest Nemo?” oraz rolę Davida Nixa w „Krainie jutra”.

Odejście Jana Frycza to ogromna strata dla całej polskiej kultury. I choć aktora nie ma już wśród nas, jego wyjątkowy głos pozostanie z nami na zawsze – zarówno na kinowych ekranach, jak i podczas każdego kolejnego powrotu do Toussaint.

Skomentuj