Aktor dubbingowy Geralta najchętniej pozwałby wszystkie platformy AI, które ukradły jego głos. „Przez nie Geralt może mówić okropne rzeczy”
Doug Cockle, angielski głos Geralta, dołącza do długiej listy aktorów nieprzepadających za generatywnym AI. Nic w tym dziwnego – postacie takie jak Neil Newbon, który wcielił się w rolę Astariona w Baldur’s Gate 3, krytykują tę technologię od dłuższego czasu (nie mówiąc o strajku amerykańskiego związku aktorów, który trwał przecież naprawdę długo). W rozmowie z Polygonem Cockle przyznał, że gdyby mógł, pozwałby wszystkich wykorzystujących jego rolę Geralta.
Jak mówi Cockle, problem nie leży w tym, że żadna platforma AI nie zaoferowała mu kompensaty za użycie jego głosu (choć to też, trzeba przyznać, niemiłe). Aktor obawia się raczej wkładania Geraltowi w usta słów, których nigdy by nie powiedział.
Bardziej niż o pieniądze czy cokolwiek innego chodzi mi o to, że przez [platformy AI] Geralt może mówić okropne rzeczy. Można zrobić z niego rasistę. Może być mizoginem. Można włożyć mu w usta poglądy polityczne, które są absolutnie obrzydliwe.
Doug Cockle
Nie jest zaskakujące, że Cockle jest tym zmartwiony – to w końcu jego głos. Choć w codziennym życiu mówi inaczej niż Geralt, jemu też można w ten sposób „udowodnić” powiedzenie czegoś, o czym nigdy nawet nie pomyślał. Niebezpieczeństwa AI to temat rzeka, a protesty aktorów dubbingowych (jak i niedubbingowych) nie powinny nikogo dziwić również ze względów finansowych, które Cockle w swojej wypowiedzi pomija.
Czy możliwość użycia głosu Geralta w śmiesznych przeróbkach jest warta tego ryzyka? To każdy musi ocenić sam.

Pierwsze sprawy sądowe, także w Polsce, już się toczą:
https://www.gazetaprawna.pl/prawnik/prawo-cywilne/artykuly/11241692,aktorzy-kontra-sztuczna-inteligencja-kradziez-glosu-trafia-do-sadu.html
I bardzo kur*a dobrze. Może się to wydawać blache,ale wystarczy sobie wyobrazić to chociażby na własnym przykładzie. Sama myśl że ktoś może z twoim głosem powiedzieć co tylko chce jest bardzo niekomfortowa lekko mówiąc. A dla aktorów to musi być jeszcze gorsze,w końcu to osoby publiczne
O jejku, ale biedny. Geralt może sobie mówić co chce, bo jest postacią fikcyjną i nikogo nie krzywdzi i temu aktorowi gówno do tego. Strach o swój głos rozumiem, ale gówno mu do tego, że Geralt przeklnął kogoś xD Beciak z tego gościa.
Jeśli ktoś weźmie twój głos razem z twoim dowodem i weźmie na ciebie kilka milionów pożyczki w chwilówkach, to nie płacz.
W punkt. W banku też się będziesz tłumaczył że to przecież nie ty brałeś?
Beka z typa
Kradzież głosu to przestępstwo, które może być wykorzystane do innych przestępstw. Pozwalając na jedno ustępstwo godzimy się na kolejne, które mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje niż „śmieszne” filmiki.