Twórca Deus Eksa i System Shocka odchodzi na emeryturę. To on stworzył klasyczne immersive simy
W naszej branży nie widzieliśmy zbyt wielu osób, takich jak Warren Spector, które wpłynęłyby na oblicze wirtualnej rozrywki nie tylko poprzez jedną produkcję, ale cały szereg wydawanych przez lata, a przy okazji rozwijał odrębną konwencję tworzenia gier, którą w tym przypadku był immersive sim. Twórca aktywnie pracował od kilkudziesięciu lat i teraz uznał, że pora oddać pole młodszym developerom.
W długim wpisie na LinkedInie Spector ogłosił, że przechodzi na emeryturę po 44 latach pracy. Stwierdził, że przez ten czas poznał branżę gier od podszewki, angażując się w szereg mniejszych i większych produkcji, jak i kierując zespołami liczącymi od kilku do kilkuset osób. Wpłynęło to na fakt, że biznes związany z wirtualną rozrywką go zwyczajnie zmęczył. Ponadto wiek i kwestie zdrowotne też daly się we znaki, jednak nie na tyle, by ograniczyć zupełnie swoją aktywność.
Twórca zapowiedział bowiem, że chciałby pisać książki, a także byłby chętny nauczać o tworzeniu gier w ramach wykładów, a także pełnić rolę konsultanta. Być może zatem Spector dołączy w pierwszej z wymienionych kwestii do Kena Williamsa czy Sida Meiera, którzy spisali swoje wspomnienia z branżą gier.
Warren Spector jest przede wszystkim znany z rozwoju immersive simów, a wręcz stawiania jego fundamentów. Uczestniczył w produkcji Ultimy VI, którą (jak przeczytacie z artykułu redakcyjnego kolegi Zhabiego na temat legendarnej serii Origin Systems) uznawał za prekursora tej konwencji, najbardziej widocznej w późniejszej Ultimie Underworld, przy której był producentem. Stworzył też System Shocka i Deus Eksa, a więc klasyczne tytuły stanowiące źródło inspiracji dla kolejnych twórców próbujących stworzyć coś w ramach rzeczonych immersive simów. Warto wspomnieć, że pracował także przy Wing Commanderze, Thief: Deadly Shadows czy dylogii Epic Mickey.

Ostatnią grą, którą stworzył w ramach studia OtherSide Entertainment, gdzie kierował jednym ze studiów, było Thick as Thieves z maja tego roku. Specjalnością immersive simowego tytułu miał być jego sieciowy aspekt, bowiem wspomniana konwencja z reguły zakłada rozgrywkę w pojedynkę. Ostatecznie uznano, że nie jest to właściwy kierunek, a problemy produkcyjne było widać już po samej premierze, kiedy to tytuł został kiepsko oceniony przez graczy i krytyków. Dość powiedzieć, że niska sprzedaż prowadząca do istotnych zwolnień sprawiła, że twórcy nie są w stanie wypuszczać aktualizacji z nową zawartością.
Trzeba dodać, że we wspomnianym wpisie Spector zostawił sobie lekko uchyloną furtkę, bowiem napisał, żeby „nigdy nie mówić nigdy” w kwestii ewentualnego powrotu. Być może zatem nieudane Thick as Thieves nie będzie ostatnim tytułem, przy którym twórca znajdzie się w napisach końcowych. Jeśli zaś jesteście ciekawi tego, jakie znaczenie miały immersive simy dla rozwoju gier, to przeczytajcie artykuł Sammy’ego w specjalnym magazynie CD-Action poświęconym gatunkowi RPG.