Oficjalna strona StarCrafta rozsypuje się na naszych oczach. Czyżby zapowiedź kolejnej gry?

Oficjalna strona StarCrafta rozsypuje się na naszych oczach. Czyżby zapowiedź kolejnej gry?
Zaczęło się?!

Od wczoraj oficjalna strona StarCrafta zachowuje się, jakby chodziła na moim stareńkim pececie. Obraz drży, tekst miga, grozi epilepsją oraz wstępniakiem do „Neuromancera” Williama Gibsona. To nie awaria, to – jak sądzę – dopiero dobry początek.

Do BlizzConu zostało kilka dni. Konwent wraca do Anaheim Convention Center 12 i 13 września, ceremonia otwarcia ma miejsce w sobotę. Blizzard oczywiście niczego nie potwierdził, ale plotki krążą już od dawna: koreański Nexon chętnie zrobiłby kolejnego StarCrafta. A o tym, jak ważna to gra w ich kraju, mało komu trzeba mówić.

Sprytni internauci oczywiście już zaczęli grzebać w kodzie strony i wyłuskali osiem interesujących fragmentów, które rotują przy kolejnych odświeżeniach: eskadra Theta zmierza na księżyc Roxara do kompleksu wydobywczego. Frachtowiec wiezie skrzynie opisane jako niezbędne do „nieokreślonych badań”. Stacja sensorowa z odciętym zasilaniem i siecią na dwóch procentach melduje zero osób na pokładzie, ale jednocześnie wykrywa czternaście. Ktoś pyta w binarnym, kto bierze udział w Special Order 176, po czym dostaje uprzejmą odpowiedź, że nie ma nadanych odpowiednich uprawnień. Użytkownik 2560037-DA sięga po korespondencję z uprawnieniami L-Clearance…

Wszystko to datowane na sierpień 2575. Jeżeli weźmiemy pod uwagę kanoniczną oś czasu, to jakieś 67 lat po wydarzeniach ze StarCrafta 2. Czyli nie remaster.

Roxara już istnieje w tym świecie – to księżyc, gdzie Dominium prowadziło swoje tajne eksperymenty nad zmiennokształtnymi, opisany w opowiadaniu „Changeling” i wpisany w powieść „StarCraft Ghost – Spectres”. Oby to nie był powrót do Ghosta – jednego z najbardziej udręczonych projektów serii – bo to taktyczna strzelanka zapowiedziana na początku lat dwutysięcznych, w 2006 wstrzymana na czas nieokreślony, potem Blizzard całkiem ukręcił jej łeb. Z drugiej strony ostatnio wrócił nawet temat drugiego StarCrafta, który nagle dostał poprawki balansu Protossów.

Co to może być? StarCraft 3, robiony przez koreańskiego Nexona? A może strzelanka, którą Jason Schreier opisał w 2024 roku w swojej książce „Play Nice”? W programie konwentu cisza, ale wszystko wskazuje na to, że gwiazda będzie tylko jedna. Kraftowa.

Skomentuj