Najpopularniejszy mod do The Blood of Dawnwalker łamie jego główne zasady. Gracze rzucili się na modyfikację niweczącą intencje twórców

Najpopularniejszy mod do The Blood of Dawnwalker łamie jego główne zasady. Gracze rzucili się na modyfikację niweczącą intencje twórców
Szkoda, że niektórzy gracze nie dali nawet szansy pewnej mechanice.

Jesteśmy świeżo po debiucie The Blood of Dawnwalker, czyli gry polskiego studia Rebel Wolves, która zapowiadała się na naprawdę intrygujący i oryginalny tytuł. Przed premierą produkcja zgarnęła świetne oceny od krytyków (także od Karola Laski), co oczywiście jedynie podkręciło hype.

Natomiast po debiucie Dawnwalkera możemy powiedzieć, że choć gra ogółem raczej spotkała się z ciepłym odbiorem, to pojawiło się parę drobnych zgrzytów. Dzieło Rebel Wolves ma obecnie 76% pozytywnych opinii na Steamie, co jest całkiem dobrym wynikiem, ale na pewno sporo z nas liczyło na więcej. W recenzjach użytkowników można przeczytać, że niestety pojawiły się problemy z optymalizacją i crashami. Widać też, że nie wszystkim przypadła do gustu fabuła czy system walki, który faktycznie jest w Dawnwalkerze dość specyficzny.

Jednak największe kontrowersje wywołała jedna z najważniejszych mechanik gry. Chodzi o swego rodzaju limit czasowy, który zaimplementowano w Dawnwalkerze. Nie wchodząc w zbyt duże spoilery, mamy określoną liczbę dni na wykonanie zadania z głównego wątku fabularnego. Nasz czas zostaje skrócony za każdym razem, gdy wykonujemy zadania poboczne, eksplorujemy opcjonalne do zwiedzenia lokacje czy rozwijamy protagonistę, wydając punkty umiejętności w drzewku.

Najpopularniejszy mod do The Blood of Dawnwalker łamie jego główne zasady. Gracze rzucili się na modyfikację niweczącą intencje twórców

Ta oryginalna mechanika jest właściwie rdzeniem rozgrywki w Dawnwalkerze. Ograniczony czas ma zmusić nas do starannego planowania naszych działań, a także dorzucić trochę adrenaliny i ciągle rosnącego napięcia. Jak jednak widać, wielu graczom nie spodobał się ten pomysł, bo obecnie najpopularniejszy mod do gry praktycznie całkowicie usuwa tę mechanikę. Better Story Timer, jak nazwano modyfikację, zmienia liczbę dni potrzebnych do wykonania głównego zadania z 30 do aż 90. Oczywiście sprawia to, że ograniczenie czasowe właściwie przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie, bo dni jest aż nadto.

Można sobie tutaj zadać więc pytanie, czy to już nie lekka przesada? Z jednej strony jasne, chyba większość z nas nie przepada za ograniczeniami czasu, ale jednak w tym przypadku jest to rdzeń rozgrywki. Wyeliminowanie tej mechaniki właściwie niweczy cały cel gry, nie wspominając o tym, jak bardzo rujnuje immersję. Zastanawia też to, jak szybko po premierze gry powstał ten mod i w jak błyskawicznym tempie stał się najpopularniejszą modyfikacją do Dawnwalkera.

Wydaje się więc, że niektórzy gracze tylko czekali na to, by ukazał się taki mod. Szkoda tylko, że nie chcą nawet spróbować doświadczyć gry tak, jak zaplanowali to jej twórcy. Czasem warto chociaż dać szansę niektórym mechanikom, bo może się okazać, że jednak przypadną wam bardziej do gustu, niż się spodziewaliście.

2 odpowiedzi do “Najpopularniejszy mod do The Blood of Dawnwalker łamie jego główne zasady. Gracze rzucili się na modyfikację niweczącą intencje twórców”

  1. Śmieszne to, ale eh. Gra powinna dawać graczowi jakiś tryb wydłużenia czasu, w sposób jasny że psuje to założenia, bo niektórzy po prostu nie wytrzymają presji

    • Najlepsze jest to, że już testy przekraczania limitu i… trzeba się naprawdę namęczyć, żeby go przekroczyć plus kara za to jest bardzo umowna, bo gra się nie kończy, tylko robi ci się przykro po stracie rodziny. Twórcy specjalnie tak dobrali ten parametr, żeby robił pozorną presję, a w praktyce pozwalał zrobić prawie wszystkimi ramach jednego przejścia. No ale gracze wiadomo, chcą nietypowego podejścia, a jak dostaną to… Masowo instalują mody, żeby było po staremu…
      Wszyscy przeklinają rimejki, ale właściwie to one idealnie wpisują się w potrzebę typowego gracza, który chce tego samego, tylko że bardziej i lepiej…

Skomentuj