Forza Horizon 6 wciąż celuje w PS5 w tym roku. Playground powtarza termin po fali wątpliwości

Forza Horizon 6 wciąż celuje w PS5 w tym roku. Playground powtarza termin po fali wątpliwości
Jednak jedziemy?

Fani wyścigów nie mają na co narzekać: jeszcze w tym roku Forza Horizon 6 ma trafić na PlayStation 5, co potwierdzilo Playground Games. Zapewnienie pojawiło się wczoraj na końcu wpisu o aktualizacji o Series 5 i brzmi tak samo jak te poprzednie: jeżeli planujesz odkryć Japonię, bądź na bieżąco, bo Forza na PS5 jeszcze w tym roku.

Daty jak na razie nie ma, nie ma przedsprzedaży czy cennika, nie ma potwierdzenia czy edycja wystartuje z całą zawartością, która została dodana od maja – a było tego sporo, bo tryb Drift Attack, motyw British Automotive i trzy nowe auta. Można natomiast tytuł dostać do listy życzeń.

Pod koniec sierpnia The Verge donosiło, że nie spodziewa się Forzy Horizon 6 na PS5 w tym roku. Nie było żadnej informacji o tym, że port został skasowany, ale wyścigówka miała się poślizgnąć aż na 2027 rok.

Wpis z 7 września może być też standardowym odklepywaniem mantry (na zasadzie „no będzie, uspokójcie się”), dziennikarze swoje, twórcy swoje. Microsoft też jak do tej pory nie opublikował żadnej informacji o tym, że może dojść do obsuwy. Korporacje czasami potrafią powtarzać oficjalne komunikaty (albo nie komentować ich wcale) aż do momentu, w którym staje się jasne, że rozminęły się z rzeczywistością.

Czasu za dużo nie mają. Wielkimi krokami zbliża się GTA 6 i każdy tydzień obsuwy sprawia, że port na PS5 może stanowić rozczarowującą premierę. Nie dlatego, że to zła gra, tylko dlatego, że zmiecie je większy przeciwnik.

Forza Horizon 6 zadebiutowała 15 maja w ramach wczesnego dostępu w edycji Premium oraz 19 maja w pełnej sprzedaży na pecetach oraz Xboksach Series X i S. Tego samego dnia weszła (naturalnie) do Game Passa Ultimate i PC Game Passa. Na premierę pojawiło się ponad sześć milionów graczy. Oczekiwania są duże, a koszt wizerunkowy będzie naprawdę ogromny, jeśli się nie uda tego dowieźć w czasie. Z drugiej strony, wpakowanie japońskich uliczek zaraz obok gwarnego Vice City może być nawet gorszym pomysłem…

Dołącz do dyskusji