Producent Silent Hilla cieszy się z wyników ostatnich odsłon i zapowiada, że to nie koniec. „W tej chwili myślimy o kolejnych projektach”
Silent Hill skończył się wraz z rozbiciem oryginalnego zespołu i przekształceniem serii w piłeczkę do ping-ponga, przerzucaną pomiędzy różnymi ekipami. Seria po „trójce” (albo „czwórce” według niektórych) przez lata nie mogła wrócić do formy, skazując się na obecność tylko w maszynach do pachinko.
Wszystko zmieniło się w 2022 roku, kiedy Konami zapowiedziało aż 3 produkcje z uniwersum Silent Hilla. Pierwsza była zagraniem najbardziej bezpiecznym – remake drugiej odsłony zebrał raczej pozytywne recenzje, skutecznie oddając mroczną magię jednej z najbardziej klimatycznych gier wideo. Silent Hill f także się udał – Ninho nazwał go nawet najlepszym, co spotkało serię w ostatnich dwóch dekadach – chociaż nie wszyscy podzielali to zdanie. Najbardziej problematyczny okazał się Silent Hill Townfall, dając sobie radę z atmosferą, ale potykając się w kwestiach gameplayowych. Mimo tego Motoi Okamoto, producent Silent Hilla, jest zadowolony z wyników osiąganych przez najnowsze części:
Wszystkie zapowiedziane kilka lat temu tytuły zostały wydane i mogliśmy wreszcie odetchnąć. W dodatku zostały ocenione pozytywnie, co nas całkowicie satysfakcjonuje.
Motoi Okamoto, producent serii Silent Hill
Biorąc pod uwagę tylko oceny z agregatorów, to rzeczywiście nie ma powodów do obaw; nawet Townfall doczekał się średniej 80/100 na Metacriticu i 81/100 na Opencriticu. Jeśli spojrzymy na opinie samych graczy, to sytuacja jest już nieco gorsza, ale Okamoto już patrzy w przyszłość:
Wydanie tej »pierwszej fali« tytułów to ogromna ulga, jednakże nie zamierzamy się zatrzymywać, musimy myśleć o drugiej i trzeciej fali. Nie możemy jeszcze zdradzić żadnych szczegółów, choć mamy na oku kilka projektów.
Motoi Okamoto, producent serii Silent Hill
Obserwując reakcje społeczności, raczej nietrudno wysnuć właściwe wnioski na przyszłość. Nikt nie tęskni za potwornym w niekoniecznie dobrym sensie Silent Hill Ascension, za to wielu chętnie przygarnie kolejny remake. Nowa wersja pierwszej części jest już w trakcie powstawania, natomiast samo odkurzanie przeszłości jest elementem szerszej strategii:
Z mojej perspektywy tylko jeden remake to za mało. Jako producent, nie mogę pozwolić, by na tym się skończyło.
Motoi Okamoto, producent serii Silent Hill
Okamoto przywołał też sprawę z anulowanym rebootem przygotowywanym przez Kojimę. Ofensywa z kilkoma Silent Hillami miała na celu odbudowanie zaufania fanów po tym, co stało się z tamtym projektem. Kierownictwo Konami, choć początkowo niechętne, finalnie zgodziło się na produkcję kilku odsłon jednocześnie. Dodatkowo zielone światło dostał Silent Hill: The Short Message, czyli krótka, darmowa odsłona na wyłączność dla PlayStation 5.

Czy przyszłość jednej z najbardziej popularnych serii growych horrorów jest więc wyjątkowo jasna (mroczna?) – tego nie wiem, ale nie zapędzałbym się z takimi jednoznacznymi stwierdzeniami. Ciągle jesteśmy o jedną, gorszą grę od wysłania Silent Hilla na kolejny przymusowy urlop.