Silent Hill: Townfall doczeka się zmian w najbardziej krytykowanym aspekcie. Czy to wystarczy, by poprawić opinie o grze?

Silent Hill: Townfall doczeka się zmian w najbardziej krytykowanym aspekcie. Czy to wystarczy, by poprawić opinie o grze?
Miasteczko trochę upadłe, ale z nadziejami na przyszłość.

Zeszłoroczny Silent Hill f został przyjęty dosyć ciepło, ale nie wszystkim podobało się nowe podejście do systemu walki. Po pewnym czasie Konami wydało patcha dodającego tryb Casual, co obniżyło poziom trudności potyczek i pozwoliło większej liczbie graczy sprawdzić tamtą produkcję, choć nie dodało alternatywnych sposobów przechodzenia gry.

Wydany ostatnio Silent Hill: Townfall spotkał się z dużo większą krytyką, co widać także w naszej recenzji i mniejszym zainteresowaniem – rzut oka na steamowe statystyki jasno pokazuje, że dzieło studia Screen Burn nie ma szans na dołączenie do panteonu horrorowej klasyki. Wielu recenzentów chwali atmosferę i aspekty typowo estetyczne, jednak większość wytyka Townfallowi jeden element: problemy ze skradaniem, co na dalszych etapach zabawy potrafi dać w kość, kiedy do monstrów przemierzających St. Amelię dołącza najbardziej ograny motyw horrorów ostatnich lat: nieśmiertelny przeciwnik, zabijający bohatera natychmiast, jeśli tylko go złapie. Głównym problemem jest nie tyle jego obecność, ile sztuczna inteligencja; potwór zawsze ma świadomość bliskości gracza i kręci się wokół jego kryjówki. Mechanizm jest frustrujący, do tego przez obecność innych przeciwników niektórym graczom zdarza się wpaść w pętlę, z której nie mogą się wydostać.

Silent Hill: Townfall doczekał się właśnie niewielkiego patcha wycelowanego w problemy optymalizacyjne, ale developerzy poinformowali, że są świadomi problemu z nieśmiertelnym przeciwnikiem i obiecali zająć się tym jak najszybciej, dlatego jeśli nie zraziły was średnie recenzje i chcecie zweryfikować je samodzielnie, to chyba lepiej będzie trochę poczekać.

W komentarzach gracze domagają się kolejnych zmian (np. implementacji generatora klatek), ale skoro nieśmiertelny przeciwnik ma doczekać się patcha, to część domagają się też przeprojektowania walki – każda potyczka może kosztować tyle, że lepiej jest ich unikać, tylko skoro już wprowadzono w Townfallu opcję walki, to niektórzy chcieliby z niej korzystać.

Rozwiązania Creative Assembly obecne w Alien: Isolation udowadniają, że nie tak łatwo zaprojektować niemożliwego do zabicia wroga, który w wiarygodny sposób będzie prześladował gracza. Pomimo 12 lat na karku tamta inkarnacja Obcego pozostaje niedoścignionym wzorem i Silent Hill: Townfall stanowi smutne potwierdzenie tego, że pewnie dopiero w powstającym Alien: Isolation 2 możemy doczekać się czegoś równie dobrego.

Dołącz do dyskusji