BioWare wzorowało się przy nowym Mass Effekcie na CD Projekcie Red i Larian Studios. „Stworzylibyśmy coś wyjątkowego”

BioWare wzorowało się przy nowym Mass Effekcie na CD Projekcie Red i Larian Studios. „Stworzylibyśmy coś wyjątkowego”
Jak to role potrafią się czasem odwrócić…

Wczoraj świat gier obiegła bardzo smutna wiadomość. Legendarne studio BioWare zostało zamknięte i choć od jakiegoś czasu można się było spodziewać, że EA podejmie taką decyzję, nie da się ukryć, iż wciąż jest to bardzo duży cios dla branży. „Elektronicy” zwolnili przy tym około 400 osób i wpisali kolejny zespół na swoją listę ofiar, jeszcze raz udowadniając graczom, że jak najbardziej zasługują na miano najbardziej znienawidzonej firmy w gamingu.

Oczywiście po tej decyzji ze wszystkich stron spływają pożegnania, wspomnienia i masa anegdot związanych z BioWare’em. Jedną z takich ciekawostek opowiedział nam teraz weteran kanadyjskiego studia, Tony de Waal. Developer dołączył do tej ekipy 29 lat temu i zajmował się m.in. przerywnikami filmowymi. Jak powiedział, nadchodzący, ale niestety już skasowany Mass Effect był bardzo ambitnym projektem.

Byłem jednym z tych szczęśliwców, którzy zostali w BioWarze, aby rozpocząć pracę nad kolejną częścią Mass Effecta. Wierzę, że stworzylibyśmy coś wyjątkowego: poziom autonomii i wolność wyboru, jakiego nie zapewniła żadna inna gra.

Nie do końca wiemy, co de Waal ma tu na myśli, ale niewątpliwie brzmi to co najmniej intrygująco. Co ciekawe, developer dodał jeszcze, że przy nowym Mass Effekcie BioWare mocno wzorowało się na pewnych dwóch studiach.

Przekonaliśmy się, co Larian i CD Projekt wnoszą do swoich najnowszych gier, i zaczęliśmy podążać ścieżką, która miała wynieść Mass Effecta na wyższy poziom, jednocześnie zachowująć wierność trylogii.

Weteran BioWare’u zaapelował jeszcze na koniec, by nie pozostawiać członków zamkniętego studia na lodzie. Przyłączył się tym samym do próśb o to, aby podsyłać zwolnionym developerom wieści o naborach i ofertach pracy. Pamiętajmy bowiem, że nawet jeśli nie podobały wam się ostatnie produkcje BioWare’u, to wciąż trzeba przyznać, iż w studiu była cała masa niezwykle utalentowanych ludzi – chociażby absolutnych technologicznych magików, którzy potrafili nieprawdopodobnie doszlifować optymalizację w Dragon Age: The Veilguard (cokolwiek byśmy o tej grze nie myśleli, wydajność i dopracowanie stały na bardzo wysokim poziomie). Kto wie, może teraz tacy developerzy zasilą szeregi właśnie wspomnianego CD Projektu Red czy Larian Studios.

5 odpowiedzi do “BioWare wzorowało się przy nowym Mass Effekcie na CD Projekcie Red i Larian Studios. „Stworzylibyśmy coś wyjątkowego””

  1. Może ostatni Dragon Age nie wyszedł i może wcześniej Anthem też nie wyszedł, a i jeszcze może Andromeda to też nie było to, ale za to ten Mass Effect to byłby wyjątkowy, pitu pitu.

  2. „stworzylibyśmy coś wyjątkowego” – naciśnij X, by wątpić

    (edytowano)

    • Nie no, teraz jak wzorowali się na firmach które dawno temu wzorowały się na nich, to na pewno by się udało 😆

      • Spoko, chłopaki. Teraz przynajmniej dostaniecie od EA kolejną grę-usługę (a nawet kilka!), więc szykujcie szampany. Wiadomo, że lepiej odtańczyć taniec zwycięstwa na grobie jednego z najbardziej zasłużonych studiów w historii branży, bo nie podobały wam się ich ostatnie dzieła, niż dać kolejną szansę. Larian też miał same sukcesy i nie wydarzyły się po drodze żadne Ego Draconisy, czy inne Dragon Commandery. Generalnie, wszystkie studia na świecie produkują wyłącznie bangery, tylko te złe BioWare całkiem straciło boską iskrę.
        W ogóle, czy nie czas najwyższy przyznać, że wy tym korporacjom to może i ze wstydem, może i po ciemku i z dala od świadków, ale jednak podajecie pomocną dłoń? Lincz na Dragon Age’u był dokładnie tym, czego Wilson potrzebował, żeby uzasadnić zabicie studia i zgarnąć kolejną premię za ścinanie kosztów – może choć przyśle wam kartkę na święta w ramach podziękowań?

  3. Ta, bo uwierzę.

Dołącz do dyskusji