Wyciekło wideo, które miało zapowiadać nowego Mass Effecta. Universe wyglądało obiecująco [AKTUALIZACJA]
Gdybym dostawał złotówkę za każdym razem, kiedy ktoś oskarżał mnie o generowanie treści za pomocą sztucznej inteligencji, to pewnie nie musiałbym się martwić o brak kawy przez dłuższy czas. Z tygodnia na tydzień coraz trudniej jest złapać AI na mataczeniu, z kolei kiedy dochodzi do tego odrobina nostalgii, zniekształcające rzeczywistość różowe okulary i zwykły smutek, łatwo dać się zwieść – dlatego sugeruję podchodzić do poniższych wiadomości z dystansem.
Wczorajsze zamknięcie BioWare’u było niespodziewane i zaskakujące; oto firma z wieloletnim stażem z dnia na dzień przestaje istnieć, a wraz z nią prawdopodobnie jej marki. Electronic Arts, będące teraz właścicielem praw do Dragon Age’a i Mass Effecta, znane jest z tego, że chowa wszystko do szuflady. Oczywiście biorąc pod uwagę wykupienie przez Saudów zorientowanych na zarobek oraz ogólne problemy finansowe EA, szanse na sprzedanie tych serii są niemałe. Zanim do tego dojdzie, musimy uznać, że Mass Effect już nigdy się nie ukaże. Z maleńkim, dwuminutowym wyjątkiem.
Opublikowano krótki zwiastun, który podobno miał powstać z assetów stworzonych jeszcze podczas pre-produkcji. Już na początku widzimy mężczyznę w płaszczu znanym z wcześniejszych zajawek. W krótkiej rozmowie z zaczepiającą go w barze Asari wyjaśnia, że kiedyś był częścią Przymierza, ale aktualnie znalazł inne zajęcie. To delikatnie sugeruje, że bohater pracuje w szarej strefie, co w tym uniwersum może oznaczać w zasadzie wszystko – włącznie z szukaniem Sheparda, co było jedną z plotek dotyczących scenariusza kolejnego Mass Effecta. Nie ma jednak czasu, by się nad tym zastanawiać, bo chwilę później pojawia się wyraźnie starsza niż w trylogii Liara i zaczyna się widowiskowa walka. Jeśli materiał jest jeszcze dostępny, to zachęcam do obejrzenia:
Oczywiście jest to trailer CGI i nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia jego autentyczności. Równie dobrze może to być robota dobrze pokierowanej sztucznej inteligencji, albo dzieło kreatywnych fanów. Dopóki nie dostaniemy żadnego oficjalnego stanowiska EA czy byłych pracowników BioWare’u, raz jeszcze podkreślam, że warto traktować to z dystansem.

Czy w ogóle Mass Effect miałby jeszcze szansę być dobrą grą po tym, co widzieliśmy w ostatnim Dragon Age’u? Być może tak; mnie się The Veilguard podobał jako sentymentalny, miejscami trochę koślawy i naiwny powrót do przeszłości. Po Andromedzie nie miałem większych złudzeń odnośnie do tego, czy BioWare będzie jeszcze w stanie rozgrzać silniki Normandii i stworzyć godnego sukcesora pierwotnej trylogii, ale z tęsknoty może i Mass Effect: Universe okazałby się strawny. A jak wy sądzicie?
Aktualizacja
Jason Schreier potwierdził, że trailer Mass Effect: Universe jest prawdziwy i pochodzi z gry rozwijanej przez BioWare do czasu jego zamknięcia.
Trailer prerenderowany ale wygląda cholernie jak coś co wyskoczyło z unreal engine 5.
Fake czy nie fake, klimacik w filmiku niezły. Synthwave w tle też przyjemny.
Ludzkie postaci w 100% atestowane przez globalistów!
Jezu, co oni zrobiliby z Liarą? XD
Wygląda jak Emma Stone po tygodniu ostrego imprezowania.
(edytowano)
Cytując MNIE sprzed dwóch dni: „Co mnie szczerze zadziwia bo setting Chroma ma nieskończone możliwości. Jesteś kosmicznym najemnikiem latającym od planety do planety robić najemnicze misje. W takim settingu wszystko można zrobić!”
Skreśl „Chroma”, wstaw „Mass Effecta”. Techland powinien mnie zatrudnić, jak boga kocham…
No ładne to