Sony zapłaciło hakerowi 50 tys. dolarów za lukę w PS5. Znalazł ją z pomocą AI i podpadł legendzie sceny
Sony wypłaciło 50 tys. dolarów, maksymalną nagrodę, w swoim programie dla tropicieli bugów badaczowi bezpieczeństwa znanemu jako Jordy. Ów człowiek zgłosił lukę w oprogramowaniu PlayStation 5, która pozwalała m.in. uruchomić na konsoli Linuksa, a sam przyznaje, że znalazł ją przy użyciu AI. Na scenie homebrew, czyli wśród ludzi uruchamiających na konsolach nieautoryzowane oprogramowanie, rozpętania się przez to burza. Błąd ten od dawna trzymał w tajemnicy Andy „theflow0” Nguyen, jeden z najbardziej szanowanych hakerów PlayStation, który chciał, by ów bug „dożył” do premiery GTA 6.
Zacznijmy od początku. Nguyen, który pracuje jako inżynier bezpieczeństwa w Google, od dawna już pracował nad Linuksem na PS5. W marcu pokazał nawet konsolę, która imitowała Steam Machine i pozwalała na odpalenie GTA 5 z ray tracingiem: wszystko czego potrzebował, to błąd w hyperwizorze, czyli warstwie pilnującej, żeby na konsoli działało jedynie to, na co pozwala Sony. Nguyen znalazł go już w 2025 i planował trzymać w tajemnicy do listopada 2026, żeby gracze nadal mogli legalnie kupić GTA 6, ale nadal mieć Linuksa pod ręką.
I wtedy wchodzi AI, całe na biało. Jordy przyznał, że znalazł ten błąd przy pomocy modeli językowej – według Nguyena jednak haker najpierw zgodził się poczekać do premiery GTA 6, ale na następny dzień zgłosił wszystko Sony przez platformę HackerOne. Jordy tłumaczył z kolei, że tę lukę znalazła kolejna osoba, więc zdecydował się na pewne pieniądze zamiast na dżentelmeńską umowę. Nguyen się wkurzył (delikatnie mówiąc), rzucił paroma wyzwiskami i porzucił scenę PS5.

Kto ma rację? Nguyen, który od lat grał „fair”, znajdując błędy i zgłaszając je dopiero później, żeby społeczność mogła z nich skorzystać? Jordy, który wybrał prosty zarobek – bo 50 000 dolarów piechotą nie chodzi? Nie wiadomo. Wygrało natomiast Sony, bo znowu pogoniło Linuksiarzy ze swojej konsoli, niezmiennie od 2010 roku, kiedy funkcja OtherOS na PS3 wycięła możliwość instalacji na „plejaku” innych systemów operacyjnych.
Jedno jest pewne: Jordy’ego teraz na pewno stać na GTA 6.
Od kiedy wolny strzelec-samouk pracujący na kontrakcie dla działu kontroli jakości jako Udawany Tajemniczy Klient jest „hackerem” ???