Ojciec PlayStation uważa, że oburzenie graczy na Sony to… „problem z mentalnością”. Broni też nieposiadania przez nas gier, odejścia od płyt i AI

Ojciec PlayStation uważa, że oburzenie graczy na Sony to… „problem z mentalnością”. Broni też nieposiadania przez nas gier, odejścia od płyt i AI
Po prostu brak słów.

Sony ostatnio znajduje się pod potężnym i bezlitosnym ostrzałem graczy. Nie ma się co dziwić, w końcu firma postanowiła odejść od płyt, a wiele jej ostatnich wtop (choćby tych związanych z utratą kont) pokazuje, jakie ma obecnie podejście do konsumentów. Stąd wiele osób odwraca się teraz od „niebieskich” i patrzy w kierunku innych platform, jailbreaków, a nawet nielegalnych sposobów pozyskiwania gier.

Są jednak i tacy, którzy próbują jakoś bronić Sony (a przy okazji uderzyć w graczy). Do takich osób zdecydowanie należy założyciel PlayStation, Ken Kutaragi. Ojciec PS-a udzielił niedawno wywiadu dla serwisu VGC – powiedzieć o nim, że był kontrowersyjny, to jak nie powiedzieć zupełnie nic. W trakcie rozmowy Kutaragi zaczął bronić decyzji Sony o odejściu od płyt i nieposiadania przez nas różnych produktów. Do tego właściwie zrzucił na nas winę za to, iż to nasze podejście do sprawy jest problematyczne.

Rozumiem, że fizyczne nośniki stały się pewnego rodzaju metaforą »posiadania« gier. Doskonale rozumiem to nastawienie... Ale nikt przecież nie uważa, że [fizyczne nośniki – dop. red.] są niezbędne w przypadku urządzenia podłączonego do sieci, takiego jak chociażby smartfon – bo ludzie po prostu ufają, że nie stracą swoich treści. Jest to więc kwestia pewnego nastawienia psychologicznego.

Hmmm… „ludzie po prostu ufają, że nie stracą swoich treści”? No to może przypomnijmy, co Sony zrobiło niedawno ze swoją biblioteką filmów? Tak się bowiem składa, że ludzie nagle stracili dostęp do 550 tytułów, tak więc nie wydaje mi się, by wpływało to dobrze na zaufanie, o którym mówi Kutaragi.

Ale, ale – ojciec PlayStation wcale się na tym nie zatrzymał. W dalszej części wypowiedzi posunął się do zdania, które – delikatnie mówiąc – spotkało się z bardzo chłodnym odbiorem.

Naprawdę to rozumiem [dlaczego niektórzy są zdenerwowani – dop. red.]. Ale nie sądzę, żeby to było ekonomicznie uzasadnione. Może to problem z mentalnością.

Ja bym polemizował z tym „naprawdę to rozumiem”. Wydaje mi się, że jest wręcz odwrotnie. Trudno to w ogóle jakoś sensownie skomentować. Jedyne, co przychodzi mi teraz do głowy, to to, że ta wypowiedź Kutaragiego ma potencjał do tego, aby wejść do panteonu najgłupszych zdań wypowiedzianych do graczy w historii gamingu (znalazłaby się pewnie gdzieś obok słynnego: „nie macie telefonów?”).

Jeśli myślicie, że to już koniec kontrowersyjnych słów ojca PS-a, to bardzo mi przykro, ale niestety nie. W wywiadzie Kutaragi zdradził jeszcze, że ma remedium na rosnące ceny podzespołów. Jakie jest jego rozwiązanie tego problemu? Wykorzystanie pełnego potencjału AI i grania w chmurze. Dzięki temu „żadna konsola nie będzie już nam potrzebna”. Wspaniały pomysł panie Kutaragi, doprawdy wspaniały.

8 odpowiedzi do “Ojciec PlayStation uważa, że oburzenie graczy na Sony to… „problem z mentalnością”. Broni też nieposiadania przez nas gier, odejścia od płyt i AI”

  1. Oj, chłop chyba sobie nie zdaje sprawy, że właśnie wrzucił petardę Achtung! do otwartego szamba.

    • chłop może mieć też po prostu swoje zdanie.
      Ja nie rozumiem po co mi wersja płytowa – tzn. ja sam kupuje płyty tylko po to by je odsprzedać więc to tylko mój biznes i jedyny argument, który nie jest na rękę żadnemu sprzedawcy softa – natomiast nie rozumiem wciąż tego przywiązania do płyty jako takiej.

      (edytowano)

      • Myślę, że mało kogo obchodzi, czy to będzie płyta, kartridż, czy tabliczka gliniana. Chodzi o to, żeby móc zakupiony produkt oddać, odsprzedać, albo zachować na przyszłość, a nie martwić się, czy jutro nie zostanie usunięty z twojej biblioteki gier, albo nie wejdzie przymusowa aktualizacja, która zmienia rzeczy na gorsze.

  2. To po prostu projekcja tego jak oni chcieliby widzieć świat.

  3. Czy to nie ten sam odklejony od rzeczywistości facet, który chciał by ludzie szukali sobie pracy na drugi etat, jeśli chcą kupić PS3?

  4. Mam nadzieję, że jak Sony będzie niezadowolone z tego, że ludzie grają na złamanym PS5 w swoje gry z PS2 i PS3 z płyty, to wystarczy, że zmienią swoją mentalność.

  5. Ken Kutafonagi.

Dołącz do dyskusji