Sony kończy z nośnikami fizycznymi. Nowe gry na PlayStation będą ukazywać się tylko cyfrowo od 2028 roku
Przed chwilą przy okazji startu zamówień przedpremierowych na GTA 6 narzekaliśmy, że najnowszy hit Rockstara ukaże się jedynie w wersji cyfrowej i nawet fizycznie wydane pudełka będą zawierały wyłącznie kod do aktywowania na platformach Sony i Microsoftu. Okazuje się jednak, że sytuacja jest znacznie gorsza: Sony właśnie oficjalnie ogłosiło na blogu PlayStation, że kończy z produkcją płyt dla nowych gier na swoje konsole.
Japończycy tłumaczą swoją decyzję zmieniającymi się upodobaniami klientów i ogólnym trendem w branży rozrywkowej, według którego odchodzi się od formatów fizycznych. W związku z tym produkcja nowych gier na płytach ma ustać w styczniu 2028 roku. Od tego momentu wszystkie nowe gry będą pojawiać się wyłącznie w PS Storze oraz u zewnętrznych sprzedawców, lecz wyłącznie w formie cyfrowej (czyli prawdopodobnie do sprzedaży będą trafiać w jakiejś formie kody do aktywacji na platformie Sony).
To naturalny kierunek dla Sony Interactive Entertainment, by dopasować się do trendów konsumenckich, wskazujących na znaczne wypieranie płyt przez dystrybucję cyfrową. Ta zmiana pozwoli nam przybliżyć się do tego, jak większość naszej społeczności woli korzystać z gier w dzisiejszych czasach.
Coś czuję, że spora część wspomnianej społeczności wyjdzie zaraz na ulice z widłami, a przynajmniej rozpocznie masowe protesty i zacznie pisać petycje… które pewnie i tak niczego nie zmienią, bo faktem jest, że sprzedaż cyfrowa od lat przynosi większe zyski niż nośniki fizyczne.
Koniec PS Store’u na PS3 i PS Vicie
Jakby tych wspaniałych wieści było mało, Sony jednocześnie ogłosiło, że wkrótce zakończy również wsparcie dla PS Store’u na PS3 oraz PS Vicie. Co prawda w dalszym ciągu utrzymany zostanie dostęp do dóbr cyfrowych zakupionych na tych platformach, jednak nie będzie możliwe kupowanie nowych gier czy dodatków – a przecież nie brakuje pozycji, które dostępne były dotąd wyłącznie w taki sposób.
Wygaszanie PS Store’u na PS3 i PS Vicie będzie przebiegało w trzech falach:
- od sierpnia 2026 przestanie być wspierany w Meksyku, Hondurasie oraz Nikaragui;
- pod koniec 2026 roku zamknięty zostanie w innych, niesprecyzowanych krajach Ameryki Łacińskiej oraz Azji Zachodniej;
- we wszystkich innych państwach w lipcu 2027.
żegnajcie płytki na ps5. pokój ich duszny…
Sic transit gloria mundi…
Jeez
Nie sądziłem, że ogłoszą tą decyzję tak szybko, w momencie gdy gracze nie przetrawili brak płyty na premierę gta 6. Smutne czasy nastaną dla graczy i ich praw konsumenckich.
No ba, kilka dni temu Sony usunęło setki zakupionych filmów użytkownikom z bibliotek bo jakieś umowy licencyjne się skończyły.
Nieźle, na steam jak kończy się licencja to usuwają grę ze sklepu, ale w bibliotece dalej jest i można instalować.
A co ma dostęp do filmów z licencjami które trzeba odnawiać do licencji które mają gry?
A to, że jak masz gry z licencjami, które trzeba odnawiać (samochodówki, sportowe, filmowe), to jak się nie opłaci takich licencji odnawiać, to gry znikają ze sprzedaży, ale tym, co daną grę zdążyli kupić, ten tytuł nie znika. Z filmami powinno być dokładnie tak samo. Jak się kończy licencja, to wiadomo, że usuwają ze sprzedaży, ale to za co klient zapłacił rzecz święta.
Jeszcze gownoburza o GTA nie przycichła, a ci już dolewają oliwy do ognia.
A zastanawiałem się czy by nie kupić ps5 dla exow bo moglbym odsprzedać gry po ich skonczeniu… Cóż, dzięki za pomoc w podjęciu decyzji,Sony
A co to już 2028?
Brzydzę się piractwem, pisałem o tym wielokrotnie. Niemniej, nie po to przeszedłem z peceta na PlayStation, żeby znów być zmuszonym do kupowania „cyfry”. Przez ostatnie lata zgromadziłem naprawdę potężną bibliotekę wydań fizycznych i miałem nadzieję rozwijać ją nadal. Skoro jednak Sony zdecydowało się na tak jawnie i skrajnie antykonsumencki ruch, to odpowiedź z mojej strony może być tylko jedna. Prędzej przełknę wstyd i zacznę łowić w Zatoce, niż dam Japończykom zarobić choćby złamanego jena. Rzekłem.
PS. Wiadomo co, wiadomo gdzie wszystkim graczom, którzy przyłożyli do tego rękę. W imię źle pojętej „wygody” i własnego lenistwa założyliście sobie i nam wszystkim metaforyczne pętle na szyje. A gdy już rynek fizyczny zostanie zaorany, to dopiero wtedy zobaczycie, jak drogie potrafią być gry.
Wydań fizycznych jest obecnie tyle, że życia nie starczy na ogranie wszystkiego. Mam ponad 1000 gier na płytach, nikt mi tego nie odbierze a jeszcze przecież coś dokupię. Bardziej zabawne jest to, że decydują za innych wydawców, którzy chcieliby wydać grę na płycie, choćby Limited Run Games.
A widzisz…. a tak mnie tu wyzywano od dużych dzieci od złodzieji i Bandytów bez moralności nawet gdy pisałem że tylko przyglądałem się scenie pirackiej ale nie korzystałem a tylko rozważam powrót bo to co się wyprawia to jest nie do pojęcia a będzie tylko gorzej
Wchodzenie w zamknięty ekosystem to trochę takie zakładanie sobie pętli na szyję na własne życzenie – na PC przynajmniej zawsze można wywiesić czarną banderę 🤷
Pirat też cyforwy, chyba, że sobie na płytkę nagrasz 🤷
Grasz na konsoli to widzisz tylko jedną stronę medalu. Cyfrowe kopie pozwalają zaistnieć wielu prawdziwie niezależnym małym twórcom, których nie byłoby stać na fizyczne wydania i dystrybucję. Często to są wspaniałe gry i stanowią one fantastyczną odskocznię do produkcji wysokonakładowych.
No cóż. Ja na szczęście nie brzydzę się piractwem
Czyli i tak wybierasz wersję cyfrową, legalnie lub nie.
Zresztą co komu po płycie, jak day one patche to norma. Kto by chciał grać offline na zbugowanym kliencie? Wyobrażasz sobie grać np. w gry Bethesdy w wersji premierowej z płyty?
No i kwestia praktyczna, że gry są coraz większe i płyty mają za małą pojemność. Do tego twórców indie nie byłoby stać na dystrybucję pudełek.
Cóż, powoli szykuje nam się scenariusz jak w Ubiku. Jeszcze trochę i lodówki w domu też będziemy wynajmować, a jak abonamentu nie opłacimy, to nam nie otworzy drzwi 😉
Jak bym był na miejscu MS, to bym krzyczał: „U nas dowolność, będziemy wspierać napędy!”. Ale ja nie jestem w zarządzie MS i znając życie oni pójdą tropem Sony…
Ten scenariusz nie dotyczy tylko gier a wszystkiego co nas otacza bo jest to w filmach i serialach samochodach oraz oprogramowaniu… masz nie mieć produktu na własność tylko opłacać za niego abonament lub subskrybcję a poeniądz tylko elektryczny a wszystko to pod pretekstem wygody i bezpieczeństwa
Bez przesady.
Mosparko. Czemu? w samochodach BMW masz niektóre funkcje zablokowane i aby je odblokować musisz zapłacić ABONAMENT W microslopie masz subskrybcję na pakiet office a nie zdziwię się jeśli potencjalny win 12 będzie miał subskrybcję na system nie wspomnę już o Adobe czy innych wielkich producentach Jeszcze tylko sprzęt AGD tego nie ma ale też myślę że to kwestia czasu plus Elektroniczny pieniądz. Myślę że za jakieś 20 lat tak właśnie będzie.
Czy jest to ostateczne potwierdzenie, że PS6 będzie wyłącznie w digitalu?
Niekoniecznie. Może będzie osobno do kupienia. Mieliby problem w UE, bo tu oprogramowanie w wersji cyfrowej i fizycznej jest tym samym oprogramowaniem, więc nie może być tak, że ktoś z cyfrówką gry z PS4 lub Ps5 mógłby grać na PS6, a ktoś z płytą – nie. Więc będzie pewnie napęd dla starych gier i tyle. Dla zachowania kompatybilności wstecznej.
Twój komentarz można opisać tylko jednym słowem – COPIUM. Bez urazy oczywiście, ale naprawdę taka antykonsumencka firma jak Sony będzie wolała całkowicie odrzucić kompatybilność wsteczną na rzecz całkowitej cyfryzacji.
Słuszna uwaga. Pisałem o skrajnie antykonsumenckim ruchu, a powinienem był napisać o drugim NAJBARDZIEJ antykonsumenckim ruchu, jakiego kiedykolwiek doświadczył rynek konsolowy, zaraz po wprowadzeniu płatnego dostępu do usług online.
Cóż… https://youtu.be/kWSIFh8ICaA?is=zdhIamm3n64d62cz XkurwaDeeeee Ja wiedziałem że tak będzie jaaaawiedziałeeeeemmm ehe ehe ja wiedziałem że ta będzie że ps 6 nie będzie miało napędu eheeheee ja widziałem że tak będzie
https://youtu.be/kWSIFh8ICaA?is=Jbv4-X0ixyymJqN9 sorki zły link dałem…
Niech jeszcze to sobie dob rze przemyślą, bo będzie mnóstwo problemów i konskekwencji w związku z tym.
Nie zrezygnują ze wstecznej kompatybilnosci bo na starcie przegrają z Xboksem.
O ile w ogóle Xbox wystartuje do jakiejkolwiek walki w co wątpię.
Sony już przegrało z PC, ale jeszcze o tym nie wie. Wtedy tylko przegraliby bardziej. Ogólnie to po tej decyzji konsole jako ogół już się skończyły, więc cała sprawa jest na tym etapie śmieszna. Zemści im się to, ale wtedy będzie za późno…
Ba razie uratowała ich sytuacja na rynku komponentów. Może nawet dzięki niej zdecydowali się na taki ruch, bo kto nie ma obecnie mocnego komputera, to ma problem…
Mogą po prostu konkurować na exclusive, do których wrócili. Czy im się to uda, to się jeszcze okaże.
Tylko przypomina: jeśli zakup nie jest własnością, piractwo nie jest kradzieżą. Tak jak dystrybucja cyfrowa i dostępność gier niemal wyeliminowały piractwo, tak ten sam model teraz je przywróci
100%
Nie wyeliminowały piractwa całkiem tylko zmniejszyły jego popularność ale znów ono wraca do łask plus Częściowe całkowite złamanie denuvo się do tego przyczyniło
Ale przykro pudełowcy XD
Tu nie chodzi o pudełka i o to żeby kurz zbierały tylko prawo do własności…. głąbie jeden.
Ciekawe czy generacja PS6 będzie ostatnią z dużych konsoli. Przecież to już kompletnie nie różni się od peceta. Po co to kupować? Dla eksów raz na pół roku? Jak oni będą chcieli zachęcić nowych użytkowników?
Większość ludzi kupuje gry cyfrowe, jaki to jest agrument żeby kupować Ps bo ma gry fizyczne?
Tylko jak długo ludzie będą wybierali PS? Na sentymencie i nostalgii długo nie pojedziesz, bo gdzie świeża krew? Jedyną karta atutową konsoli jest jej cena. I dopóki Sony utrzyma ją na konkurencyjnym poziomie, będzie żyć.
aj tam zaraz odrzucą. Będzie piętnasty remaster horizona i the last of us, ale tym razem będzie się to różnić dwoma pikselami, a nie tylko jednym jak poprzednie remastery.
Tia… Czekam na Remake Saros w takim razie, bo już kilka miesięcy minęło i gra jest już przestarzała. Oczywiście niech kosztuje teraz 80 dolarów, bo trzeba sobie zwrócić porażkę Concorda i gówniane przyjęcie Marathona.
To rozczarowujące. Szkoda bo już zacząłem zbierać na ps6 ale tera to nie wiem. Chyba czas skończyć z graniem.
Laptop za 3 tys do indyków, pracy i jako baza oraz Geforce Now do AAA.
Nie ma co się przejmować, przecież jest nasz rodzimy gog.com.
Jak uwielbiam GOG-a, to też nie jest tak różowo.
Raz, że wielu gier tam nie ma, a dwa, ze jak są, to twórcy/wydawca potrafi olać i patche wychodzą tylko do wersji Steamowej (z niedawnych Temple of Elemental Evil, czy King’s Bounty Armored Princess nie mają na GOG-u najnowszej łatki, Houce of Tesla na Steamie dostał łatkę „Enchanced Edition” z poprawionym oświetleniem lokacji, a na GOG-u jej nie było jak ostatnio sprawdzałem, Frostpunk to już w ogóle kilka lat na dodanie pewnej łatki czeka, a takie Soldiers: Heroes of World War II dostało ulepszenia na Steamie 3 lata temu, twórcy obiecali, że jak już wszystko porządnie dopracują, to wrzucą też te ulepszenia na GOG, minęły 3 lata i woleli ostatnio usunąć swoją grę ze sprzedaży na GOG-u niż dotrzymać słowa i załatać).
Sytuacja na rynku komponentów również im nie jest na rękę. PS6 według plotek ma kosztować około 1000 dolarów, więc nawet ceną nie będzie odstawać od powszechnie krytykowanego Steam Machine. Z obu powyższych to właśnie Steam jest obiektywnie w lepszej sytuacji i wydaje się bardziej konkurencyjny na ten moment.
Stawiam, że PS6 będzie jednak sporo wydajniejsze niż SM, a dodatkowo SM pewnie jeszcze nie raz zdrożeje. Pod względem cena/możliwości pewnie nadal PS będzie królem. Poza tym SM będzie raczej sprzedawane w homeopatycznych ilościach jak Staem Controler i rynku tym samym nie zmieni. PC tymczasem mocno odjechały cenowo i wszyscy znajomi którzy planowali przesiadki na mocniejsze, poodpuszczali. Obecny czas jest wielką szansą dla Gforce Now, o ile Nvidia będzie chciała to rozwijać, bo zyski z tego to pewnie dla nich jakieś drobne…
Gracze rozgarnięci rozumieją, że jak przyoszczędzą na sprzęcie to później przepłacą na PS Store. W momencie, gdy fizyki idą w niepamięć to duża ilość graczy będzie to miała na uwadze przy wyborze następnego sprzętu. W wielu miejscach w sieci widać chęć graczy na przesiadkę z konsoli na PC. Wielu jest świadomych dysproporcji cenowej gier cyfrowych względem pudełkowych wydań. O Steam można wiele powiedzieć, lecz pod względem ceny gier cyfrowych jest obecnie najlepszym rozwiązaniem, które zwraca się z czasem i ilością zakupionych tytułów.
Może jestem wredny, ale mam złośliwą satysfakcję, bo ilość antykonsumenckich głupot, które nawypisywali fani marki po tym jak zapowiedziała koniec portowania na PC, sprawiła że w pełni na to zasłużyli.
Raczej dodadzą obsługę, ale na drogie i brzydkie napędy 3rd party wpinane przez USB. Mało kto będzie chciał budować takiego Frankensteina i oni o tym będą dobrze wiedzieć.
3rd party wątpię. Raczej na pewno będą ich autorstwa, wymagać będą połączenia z internetem oraz kosztować będą połowę ceny konsoli.
Zdecydowanie muszą mieć dane na których się podpierają – być może spora grupa młodszych graczy której wszytko jedno, znajduje się na tej liście.
Tak czy inaczej należy się całkowity bojkot.
Problem w tym ze osoby które chciałyby mieć wydanie fizyczne niestety są w mniejszości i SONY, i tak zrobi to co zaplanowało…
Gry też mają licencje, które trzeba odnawiać. Kilka gier znikało kiedyś ze sklepu, aby pojawić się z powrotem bez jakiejś zawartości muzycznej, bo nie było już licencji
I pewnie też znikały z biblioteki i musiałeś je jeszcze raz kupić 🙂
Na steamie nie:D
Wszystko to mnie trochę dziwi, mocno smuci. Minęło tyle lat od premiery poprzedniego GTA, a najwyraźniej R* celuje w tę samą grupę odbiorców, która po ponad dekadzie składa się już z zupełnie innych ludzi. Od 2013go nastolatkowie hype’ujący siebie i znajomych na GTA V stali się dorośli, ale na ich miejsce pojawili się teraz nowi gracze, w zupełnie innych realiach rynkowych i światowych… którzy zachwycają się cały czas tym samym, bez pomyślunku. Widziałem ostatnio hurraoptymistyczne porównanie GTA 6 z przecieków i zapowiedzi z 2022 z tym co pojawia się teraz. I widzę zauroczenie screenem tego samego modelu domu, zrobionym o innej porze dnia i przy innym oświetleniu, z inną furą przed wejściem. Porównanie twarzy postaci z GTA V i VI, bez myśli o tym, ile więcej będzie kosztował, żarł prądu, wył i grzał się sprzęt, który ma to pociągnąć, jeśli taki poziom uznamy za wymagany standard. Do czego tu dążę – czeka”my” na to GTA VI z wypiekami na twarzy, a to tylko coraz bardziej przypomina bańkę, która tylko rośnie. Koszta produkcji przebijają ceny wieżowców, jedna gra przekonuje wydawców i twórców do ucieczki przed jej premierą, rynek konsol trzęsie się w posadach… ganiając za pieniędzmi osób dla których liczy się tylko czy „dobrze wygląda”.
Ile u Ciebie trwało dekad od 2013 do teraz? Bo mam wrażenie jakbyś osoby grające w gta5 traktował jakby je przechodzili w PRLu, na planszówce i pod nazwą przetłumaczoną (nmw. „Podchody I Przygody V” ). Ja stawiam że to ci sami ludzie którzy ewentualnie grają ze swoim dzieciakiem, nooo chyba ze ktoś miał 10 lat w 2013 to mogło mu się przemeblować światopoglądowo. A przeliczanie czasu grania na to ile podliczy cie Tauron brzmi zwyczajnie jak osoba grubo uzależniona. Ja to jestem tylko ciekawy jak oni tą premierę dowiozą, bo gta5 premiere trybu online miało chyba miesiąc później. Oczywiście paliły się serwery, nic nie działało i to tak lekko z 2-3msc
Cóż, zacząłem od hiperboli to dostałem hiperbolą. Z mojej perspektywy (sam nastolatkiem będąc w 2013 roku), to obecnie jakbym chciał w GTA VI pograć, to musiałbym wziąć sobie tygodniowy urlop z pracy, żeby się tym odpowiednio nacieszyć. Zasadność grania największe dla mnie źródło „funu” z rozgrywki, czyli Online, zależy od dostępności moich znajomych, którzy również nie mają tyle czasu co kiedyś, a przez to i zacięcia do grania w taki tytuł w ogóle. Tyle z wytłumaczenia co do obrazu wymiany graczy, do których chce trafić „szóstką” R*. Co do prądu: to tylko jeden z elementów, ale nie da się uniknąć myśli że jeśli motorem napędowym w głowach menedżerów będzie „czego chcą gracze”, oparte na rozpływaniu się tylko nad grafiką, to niedługo trafimy na ścianę w formie braku możliwości aktualizacji sprzętu pod wymagania (z powodów bezpośrednich jak koszta podzespołów jak i utrzymania sprzętu). Przenosząc to na temat artykułu: najpierw wydawcy sami przenoszą się na dystrybucję cyfrową, a potem rzucają statystykami według których „gracze nie kupują wydań fizycznych”, więc w ramach fałszywego dostosowania się wycofują się z namacalnych produktów w ogóle. Podobny schemat w przypadku GTA VI, które, mając (a przynajmniej prezentując przed premierą) właściwości produktu premium w swojej klasie, wyznacza składowymi swojej premiery standardy dla reszty rynku. No i zaczyniemy w przyszłości słyszeć „przecież GTA VI nie miało płytki/kosztowało 100$ i się dobrze sprzedało”.
ROK temu kupiłem ps5 z napędem. ŻADNA NOWA GRA na premierę nie była dostępna fizycznie na płycie w sklepie (medimarkty itp.) ani też tydzień po premierze (007 jakoś 2tyg. temu chciałem kupić bo akurat byłem w galerii… zapomnijta) Residenta requiem kupiłem z półtora miecha po premierze dopiero…. i pogoniłem po przejściu za stówę taniej bo słaby. Koniec końców kupuję yebane cyfrowe wersję który jak na przykład DS2 wiem że zagram raz a dobrze i nigdy nie będę chciał już wracać latać z tymi paczkami i budować drogi. W latach 30′ wracam do PC, Kazy Lite i DC++. A może nawet i Windowsa M$ doprowadzi do stanu normalnego wtedy
oj tam, konsolowcy od lat nabijają się tak samo z pecetowców i co? Im wolno było? Teraz z nich się trochę pośmieją i będzie po równo xd