Cyberpunkowy symulator sklepikarza podbija Steama. Niezależny wydawca zbliża się do miliona sprzedanych kopii

Cyberpunkowy symulator sklepikarza podbija Steama. Niezależny wydawca zbliża się do miliona sprzedanych kopii
Piękny wynik, jak na debiut!

Jakiś czas temu uwagę graczy przyciągnęła październikowa edycja Steam Next Festu, z której – tak po prawdzie – niewiele wyniknęło. Zalew AI slopu był tak potężny, a algorytm wyszukiwarki Steama tak nieporadny względem nowych wyzwań, że niewiele naprawdę ciekawych treści wypłynęło do mainstreamu. Nie oznacza to jednak, że ostatni Next Fest nie przyniósł niczego dobrego – w tej regule znalazł się bowiem wyjątek, który przez ostatni tydzień obecności na rynku zdążył zgromadzić ponad 750 tysięcy nabywców, a codziennie peak jego popularności sięga 160 tysięcy graczy. 

Ów wyjątek nosi tytuł Probably Stolen: Cyberpunk Shopkeeper Sim i jest dziełem niewielkiego, niezależnego studia Questing Goose z Montrealu. Sam tytuł polega na zarządzaniu sklepem przypominającym lombard, do którego zgłasza się szereg podejrzanych i barwnych indywiduów, by opchnąć najprawdopodobniej kradzione przedmioty. A z racji, że nasz lombardopodobny punkt handlowy mieści się w cyberpunkowym mieście, to obok elektronicznego szrotu i towarów luksusowych sprzedacie też żywność, medykamenty, a nawet broń oraz kontrabandę. 

Tytuł na pierwszy rzut oka może przypominać Papers, Please, bo oprócz względów wizualnych i perspektywy kamery, także zobowiązuje gracza do prowadzenia skrupulatnej inspekcji kupowanych od klientów przedmiotów. Te sprawdzone mechaniki najwyraźniej mają spore wzięcie wśród graczy, czego skutkiem są wyszczególnione wyżej liczby. Istotne jest także tempo wzrostu i generalna tendencja zwiększającego się dziennego zainteresowania tytułem, która najprawdopodobniej doprowadzi w najbliższym czasie do przekroczenia miliona sprzedanych egzemplarzy. 

Warto także wspomnieć o popularności Probably Stolen wśród polskich graczy, którzy zaliczyli niemały ukłon ze strony studia odpowiedzialnego za tę produkcję. Nie dość, że tytuł otrzymał w dniu premiery polską lokalizację, to jeszcze cenę dopasowano do naszych realiów. Za Probably Stolen zapłacicie niespełna 50 złotych, a biorąc pod uwagę trwającą na Steamie zniżkę popremierową – 45 złotych bez jednego grosza.

To całkiem sprzyjające warunki, żeby sięgnąć po ten niezależny twór i osobiście sprawdzić, co przygotowali dla nas developerzy z Questing Goose Studio. Nie pozostaje też nic innego jak pogratulować twórcom i trzymać kciuki, żeby po tak świetnym debiucie ta gąska nie obrosła za bardzo w piórka i dalej rozwijała swoje portfolio. 

Jedna odpowiedź do “Cyberpunkowy symulator sklepikarza podbija Steama. Niezależny wydawca zbliża się do miliona sprzedanych kopii”

  1. Ogólnie gra jest świetna.
    Jak ktoś lubi kombinować i układać, lecz nie tak bardzo by instalować Factorio, to gra idealna.
    Tylko wiele jest ukrytych systemów (hodowanie rybek, CHEMIA, filtrowanie wody) a mało poradników.

Dołącz do dyskusji