Lords of the Fallen 2 może zrewolucjonizować system walki w soulslike’ach. „Chcemy, aby gracze czuli się niczym szwajcarski scyzoryk”
Developerzy z CI Games kontynuują ostre podkręcanie hype’u przed premierą Lords of the Fallen 2. Tym razem omówili usprawnienia systemu walki, który przeszedł gruntowną przebudowę. Zmian i nowości jest tu naprawdę sporo, a część z nich ma nawet szansę solidnie zrewolucjonizować cały gatunek soulslike’ów, który trapią wciąż pewne archaizmy.
Wielka różnorodność broni
Po pierwsze, każdy rodzaj broni w Lords of the Fallen 2 będzie oferował aż 30 unikatowych ruchów. To 2 razy więcej niż w poprzedniej części, tak więc developerzy wykonują tu ogromny krok do przodu. Warto podkreślić, że to bogactwo różnorodnych ataków będzie rymowało się z systemem płynnego zmieniania broni. Otóż w trakcie wykonywania kombinacji ciosów będziemy mogli zmienić oręż – zaczynamy np. od szybkich uderzeń sztyletami, a kończymy potężnym rąbnięciem kosą. Skojarzenia z Bloodborne’em nasuwają się tu oczywiście same z tą różnicą, że tutaj naprawdę będziemy przełączać się między różnymi broniami.
CI Games znacząco rozbudowało wszystkie aspekty systemu walki, zwiększając jego głębię i różnorodność – zarówno w zakresie walki wręcz, jak i magii oraz ataków dystansowych. Twórcy położyli przy tym znacznie większy nacisk na hybrydowe konfiguracje postaci, zachęcając graczy nie tylko do eksperymentowania z różnymi stylami walki, ale również do czerpania z tego prawdziwej przyjemności.
Usprawnienia, o jakich marzyli soulsiarze
Kolejną ważną nowością jest wprowadzenie umiejętności Quickfire. Chodzi o to, że będziemy mogli przypisać sobie dwie takie zdolności do dowolnego zestawu broni do walki wręcz. Dzięki temu zyskamy możliwość błyskawicznego korzystania z magii, specjalnych skilli i pocisków dystansowych bez żmudnego przełączania się pomiędzy wyposażeniem. Pozwoli to także na bardzo szybkie nakładanie wzmocnień na naszą broń.
CI Games podkreśla również, że zamierza solidnie doszlifować rozgrywkę łucznikiem i magiem. By gra takimi buildami stała się ciekawsza, developerzy wprowadzają nowe, zupełnie osobne style walki związane z magią i broniami dystansowymi. Do tego łuki i kusze będą miały nieskończoną amunicję, co fenomenalnie sprawdziło się w Elden Ring Nightreign.
Chcemy, aby gracze czuli się niczym szwajcarski scyzoryk, mając w każdej chwili pod ręką cały arsenał możliwości bojowych i mogąc sięgnąć po odpowiednie narzędzie w zależności od sytuacji. Od pocisków wystrzeliwanych za pomocą szybkich ataków (Quickfire) po możliwość zmiany broni w trakcie wykonywania kombinacji ciosów – gracze będą mieli ogromny wybór sposobów na rozprawienie się z przeciwnikami. A to jeszcze nie wszystko, co mamy do pokazania…
Coś dla fanów grania magiem
Gracze preferujący używanie magii w soulslike’ach zdecydowanie mogą zacierać ręce. W Lords of the Fallen 2 będą mogli bowiem przełączać się pomiędzy dwoma katalizatorami. Każdy z nich pozwoli nam obsługiwać 4 czary, co oznacza, że zyskamy możliwość używania aż 8 różnych zaklęć w trakcie walki. Dzięki zastosowaniu takiego systemu rzucanie poszczególnych czarów powinno być znacznie szybsze niż w innych grach tego typu. Dodatkowo magowie będą mogli łatwiej regenerować sobie manę, korzystając z Sanguinarixa, a nie przedmiotów jednorazowego użytku.
Trzeba przyznać, że wszystko to brzmi co najmniej intrygująco. Wydaje się, że developerzy z CI Games rzeczywiście słuchają graczy i wprowadzają zmiany, o których fani gatunku marzyli już od dawna. Brakuje nam jeszcze tylko konkretnej daty premiery Lords of the Fallen 2, które ma zadebiutować w pierwszym kwartale 2027 roku. Być może dowiemy się więcej o dacie wydania gry na nadchodzącym The Game Awards.
