Były szef PlayStation spekuluje, dlaczego nie powstało jeszcze Bloodborne 2. Jego zdaniem powód jest prozaiczny
Apatia Sony wobec Bloodborne’a to prawdziwa zagadka. Uważa tak chociażby Shuhei Yoshida, były szef PlayStation, według którego port PC powinien powstać już dawno. Ale port na PC to skromna prośba – co z remasterem, remakiem, sequelem? Dlaczego według byłych pracowników Bluepoint Games, którzy chcieli odświeżyć Bloodborne, remake tej gry nigdy nie powstanie? Shawn Layden, kolejny były szef PlayStation, w podcaście The Trophy Room podzielił się swoją perspektywą.
Pierwszym, co przywołuje Layden, jest wyzwanie artystyczne, przed jakim stanęliby twórcy. Jak nie dopuścić do tego, by nowy Bloodborne był rozczarowaniem? Jak sprawić, by jego świeże wcielenie powtórzyło sukces oryginału? Ale nie to jest według niego najważniejsze. Najważniejsze, jak zwykle, są kłopoty z dogadaniem się między firmami.
Z tym się wiąże mnóstwo praw. W tej dyskusji jest Sony, FromSoftware i jeszcze jego spółka-matka. Myślę, że samo uzyskanie zgody od wszystkich zainteresowanych to właśnie największe wyzwanie.
Shawn Layden
Wtórowałoby to wspomnianym byłym pracownikom Bluepoint Games, według których relacje Sony z FromSoftware są skomplikowane, szczególnie na polu marki Bloodborne. Z drugiej strony jeśli jest coś, co lubi każda firma, to są to pieniądze – a najświeższe analizy pokazują, że w Bloodborne naprawdę są pieniądze. Nawet dzisiaj, lata po premierze, gra rozchodzi się w imponującym tempie (przynajmniej według analityków).
Nie wiemy, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami pomiędzy przedstawicielami Sony i FromSoftware. Mamy tylko plotki i spekulacje, ale wszystko wskazuje na to, że jeśli czekacie, aż ktoś wreszcie zrobi coś z marką Bloodborne, to jeszcze sobie poczekacie.

