Finałowa część „28 lat później” jednak powstanie? Aktor opublikował sugestywne zdjęcie z treningu
Czy saga zapoczątkowana przez Danny’ego Boyle’a i Alexa Garlanda doczeka się planowanego finału? Tego jeszcze nie wiadomo, a przynajmniej nikt oficjalnie nie potwierdził powstania trzeciej części „28 lat później”. Wszystko przez fatalne wyniki finansowe „Świątyni kości” – mimo że film został świetnie przyjęty przez krytyków i widzów, to jednak na całym świecie zarobił zaledwie 58,5 milionów dolarów przy budżecie wynoszącym 65 milionów dolarów (plus koszty marketingu).

Co więcej, produkcja nie zdołała nawet przyciągnąć widzów na streamingu. Niedawno do porażki swojego dzieła odniosła się sama reżyserka, Nia DaCosta. Nic więc dziwnego, że Sony Pictures wciąż nie dało zielonego światła na nakręcenie kontynuacji.
Teraz jednak pojawiła się wskazówka, która może sugerować powstanie finałowej odsłony (a przynajmniej taką nadzieję żywią fani). Alfie Williams, który wciela się w postać Spike’a, opublikował zdjęcie z treningu łucznictwa, które krótko podpisał: „Wspaniale jest wrócić!”. Nic więc dziwnego, że internauci połączyli to z przygotowaniami do trzeciego filmu, szczególnie że jego bohater jest biegły w posługiwaniu się tą bronią.
Oczywiście aktor może po prostu drażnić się z fanami, a strzelanie z łuku traktować jako nowe hobby, nie mające związku z produkcją filmu. A może jednak coś jest na rzeczy?
Trzecia część została zapowiedziana jeszcze przed premierą „Świątyni kości” i miałaby domknąć trylogię z udziałem Cilliana Murphy’ego. Jednak według ostatnich branżowych informacji grudniowe ogłoszenie Sony Pictures było bardziej zagraniem PR-owym, mającym na celu podtrzymanie zainteresowania fanów, niż stanowczą deklaracją. Z pewnością powrót wspomnianego aktora może pomóc przyciągnąć szerszą publiczność, ale pozostaje pytanie: czy widzowie nie są już zmęczeni tym formatem?