Nowa „Planeta małp” nadchodzi! Za sterami twórcy „Fantastycznej 4”
„Królestwo Planety Małp” w reżyserii Wesa Balla miało w założeniu zapoczątkować nową trylogię w ramach serii. Jeszcze nie tak dawno szef wytwórni 20th Century, Steve Asbell, zapowiadał, że premiera kontynuacji planowana jest na przyszły rok. Wygląda jednak na to, że plany uległy całkowitej zmianie.

Jak donosi portal Deadline, Matt Shakman (reżyser „Fantastycznej 4: Pierwszych kroków”) ma stanąć za sterami nowego filmu z cyklu „Planeta Małp”. Za scenariusz odpowie Josh Friedman („Avatar: Istota wody”), który również pracował nad historią wspomnianego widowiska MCU.
Projekt opisywany jest jako świeża, oryginalna opowieść osadzona w znanym świecie, w którym ludzkość prawie wyginęła, a małpy osiągnęły samoświadomość i stworzyły własną cywilizację. Nie będzie to więc sequel „Królestwa Planety Małp” (do którego scenariusz też napisał Josh Friedman), tylko całkowicie odrębna historia. Szczegóły dotyczące fabuły są trzymane w tajemnicy.
Nie jest to szczególnie zaskakująca zmiana strategii. Produkcja z 2024 roku spotkała się z dobrym przyjęciem, zarabiając globalnie ponad 397 milionów dolarów (przy budżecie wynoszącym 160 milionów dolarów). To jednak umiarkowany sukces i zapewne produkcja ledwo na siebie zarobiła, stąd zapewne decyzja o nakręceniu nowego rebootu. A szkoda, bo film Wesa Balla otworzył zupełnie nowe, obiecujące wątki, które najwyraźniej nie doczekają się domknięcia.
„Planeta małp” to jedna z najstarszych, a zarazem najcenniejszych marek w portfolio studia. Pierwszy film trafił do kin w 1968 roku i szybko stał się jednym z największych hitów tamtego okresu, zdobywając nawet specjalnego Oscara (dla Johna Chambersa za niezwykłą charakteryzację). Później seria doczekała się czterech sequeli kinowych, dwóch seriali telewizyjnych, nieudanej reinterpretacji w reżyserii Tima Burtona z 2001 roku oraz nowej trylogii zapoczątkowanej przez „Genezę planety małp” z 2011 roku.
„Królestwo Planety Małp” kontynuowało tę ostatnią linię czasu, skupiając się na nowym pokoleniu bohaterów żyjących długo po erze Cezara. Co natomiast pokaże Shakman w swoim filmie? Na odpowiedź musimy cierpliwie zaczekać.