W co zagramy w czerwcu? Gothic Remake, duchowy spadkobierca Dark Messiah of Might and Magic i strzelanka w Wietnamie
Maj za nami, a jego największa premiera, czyli gra o Jamesie Bondzie zdaje się stawać na wysokości niełatwego zadania – po więcej odsyłam do naszej recenzji 007 First Light. Co przed nami? Sporo ciekawych gier, chociaż sezon ogórkowy nawet nie udaje, że jeszcze nie nadszedł. Lista najważniejszych premier czerwca jest przez to nieco krótsza, ale wystarczająco zróżnicowana, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Oprócz Gothica, ma się rozumieć.
Zanim rzucę was w wir dziwnofauny i innych potencjalnych hitów czerwca, to jeszcze jedna informacja. Pomyśleliśmy ostatnio, żeby trochę wyjść poza dotychczasowy format premier, czego owocem jest wersja filmowa niniejszego zestawienia – znajdzie ją na naszym kanale na YouTube.
Jeśli wolicie wersję klasyczną, to zaczniemy od sympatycznie wyglądającej produkcji, za którą odpowiada jeden z developerów pracujących przez moment przy Dragon Age: Origins. Mowa o…
OddFauna: Secret of the Terrabeast – 2.06
Jako maleńki Astor trafiamy do tytułowego świata Terrabeast, będącego po prostu grzbietem żywego stworzenia. Zbieramy materiały, budujemy więzi z napotkanymi istotami, wznosimy różne struktury i przekształcamy świat dookoła siebie w sposób, który nam się najbardziej podoba. Brzmi jak typowa „przytulna” gra? W pewnym sensie właśnie tym jest, chociaż nie sposób odmówić jej kilku dobrych pomysłów i uroku. Na Steamie udostępniono wcześniej demo, ale niestety nie jest już dostępne.
OddFauna: Secret of the Terrabeast wychodzi 2 czerwca we wczesnym dostępie na Steamie, gdzie spędzi mniej więcej rok.
Fatekeeper – 2.06
Brutalny erpeg, będący debiutancką produkcją studia Paraglacial. Fatekeeper jest nieoficjalnym spadkobiercą Dark Messiah of Might and Magic i widać to na każdym udostępnionym gameplayu. Choć w grze znajdziemy różnorodne przedmioty, a naszą postać opisuje zestaw statystyk, gameplay nastawiony jest przede wszystkim na walkę w zwarciu z wykorzystaniem różnorodnej broni białej, ale także magii. Unreal Engine 5 pozwolił stworzyć bardzo dobrą oprawę, chociaż warto dodać, że nigdy nie widzieliśmy Fatekeepera w ruchu poza oficjalnymi pokazami – trudno na tym etapie zgadywać, czy zespół złożony z kilkunastu developerów będzie w stanie okiełznać technicznie problematyczny silnik.
Fatekeeper ukaże się 2 czerwca we wczesnym dostępie na pecetach. Aktualne plany są takie, by pełna wersja wyszła po 18 miesiącach.
Blood West: Scavengers – 3.06
Krwawy Zachód okiem polskiego studia okazał się bardzo angażującą skradanko-strzelanką z odrobiną odgrywania niełatwej roli – produkcja nie była najłatwiejsza i potrafiła frustrować. Z drugiej strony na każdym kroku oblewała nas wiadrami klimatu, od czasu do czasu dając satysfakcję z przejścia dalej. Już niedługo dostaniemy więcej Blood Westa za sprawą Scavengers, czyli dodatku wprowadzającego nieskończony tryb roguelite.
Blood West: Scavengers wychodzi 3 czerwca na tych platformach, co podstawka, czyli pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
The 7th Guest Remake – 4.06
Dawno, dawno temu w odległym 1993 roku powstała przygodówka z dreszczykiem, która dorobiła się kultowego statusu. W 2023 Vertigo Games przygotowało remake z myślą o goglach wirtualnej rzeczywistości, a teraz przeportowano wersję VR-ową na sprzęty dla tradycjonalistów. W grze prześledzimy historię szóstki osób przybywających do tajemniczej posiadłości skrywającej tajemnicę producenta zabawek, Henry’ego Staufa. Trochę delikatnego dreszczyku, sporo zagadek i całkiem wysoka jakość remake’u – wersja VR zebrała przyzwoite oceny, zatem warto założyć, że tu będzie podobnie.
The 7th Guest Remake wychodzi 4 czerwca na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S. Później, ale jeszcze w tym roku produkcja zawita także na Nintendo Switcha.
Gothic Remake – 5.06
Jako bezimienny skazaniec trafiamy do kolonii karnej, w której niezupełnie pracowici więźniowie fedrują w starych szybach w poszukiwaniu magicznej rudy. Ta potrzebna jest królowi Rhobarowi II do odparcia hord orków atakujących Myrtanę i nie mam zielonego pojęcia, dlaczego wam o tym piszę – przecież wszyscy doskonale znacie tę historię. Niektórzy mieli już okazję zagrać w nowego-starego Gothica i wygląda na to, że nie wszystko poszło zgodnie z planem, chociaż pełną opinię będziemy w stanie wyrobić sobie dopiero po premierze.
Gothic Remake ukaże się 5 czerwca na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S. To druga gra THQ Nordic w tym miesiącu, ale zastanawia minimalna przerwa pomiędzy nimi – Fatekeeper, mimo że we wczesnym dostępie, ukazuje się zaledwie kilka dni wcześniej. Zabrakło wiary w obydwa projekty, czy świadomie jeden będzie kanibalizował zainteresowanie drugim?
Cursemark – 8.06
Nieco soulslike’owy roguelite, w którym przemierzamy Nieznane Krainy i likwidujemy kolejnych, coraz potężniejszych wrogów. Za sprawą zdobywanych po drodze run zwiększamy potęgę naszego bohatera i, jak to zwykle w takich grach bywa, próbujemy nie umrzeć. Na Steamie można sprawdzić demo, do czego gorąco zachęcam, jeśli podoba wam się klimat poniższego trailera:
Cursemark wychodzi 8 czerwca we wczesnym dostępie na Steamie, gdzie spędzi od 6 miesięcy do 2 lat. Ciekawostka, bo zdarza się to ostatnio bardzo rzadko – zagramy także po polsku.
Solarpunk – 8.06
Zanim zaczniecie przewracać oczami na kolejny survival, mówimy o grze, która jeszcze przed premierą zgromadziła spory tłumek – do list życzeń dodało ją ponad 70 tysięcy ludzi. Co w niej takiego wyjątkowego? Na pierwszy rzut oka nic: przemierzamy pastelowy, zaawansowany technologicznie świat podzielony na unoszące się w powietrzu wyspy. Tworzymy przedmioty, sadzimy rośliny, hodujemy zwierzaki, wyprawiamy się na inne wyspy sterowcami i możemy robić to samemu lub ze znajomymi. Dla fanów automatyzacji jest oczywiście nieustannie modna opcja ustawienia wszystkiego tak, by działało bez naszej ingerencji, tylko wtedy po co mielibyśmy w to grać?
Solarpunk ukaże się 8 czerwca na pecetach, PlayStation 5, Xboksach Series X|S oraz Nintendo Switchu 2.
Voidling Bound – 9.06
Jak to zwykle bywa, ludzkość okazała się zbyt chciwa w swoich kosmicznych podbojach, co doprowadziło do starcia z pasożytniczym, dużo silniejszym wrogiem. Do walki z nim zaczęto wysyłać kosmiczne stworki, połączone telepatycznie z ich opiekunami, które radzą sobie z tym zadaniem wyjątkowo dobrze. Do tego możemy je hodować i rozwijać zgodnie z własnymi preferencjami, dodając im nowe ataki oraz właściwości. To trzecioosobowa gra akcji trochę w star(sz)ym stylu, będąca połączeniem Spore, Warframe’a i Biomutanta. Oczywiście trudno byłoby uniknąć porównania z Pokemonami – sukces Palworlda (ten premierowy i ten najświeższy) pokazał deficyt tego rodzaju produkcji i opłacalność ich tworzenia.
Voidling Bound ukaże się 9 czerwca na pecetach. Na Steamie już teraz można sprawdzić wersję demo.
SpaceCraft – 11.06
Ta produkcja pojawiła się już w zestawieniu z zeszłego miesiąca, ale w ostatniej chwili zmieniono datę premiery. SpaceCraft to wieloosobowa gra o przemierzaniu kosmosu, gdzie zajmujemy się wydobyciem przeróżnych surowców, przetwarzaniem ich, budowaniem własnych struktur oraz statków, międzyplanetarnym transportem i handlem… Jest tu sporo do roboty. Tylko czy na rynku znajdzie się miejsce dla kolejnego No Man’s Sky?
Spacecraft ukaże się 11 czerwca we wczesnym dostępie na Steamie.
Dave the Diver – In the Jungle – 18.06
Świat nurka Dave’a się rozrasta, chociaż nie tak, jak wcześniej zapowiadali developerzy. Tym razem otrzymamy dodatek, ale nie tak mały, jak wcześniejsze gościnne występy Godzilli czy postaci z serii Yakuza. Tym razem to rozbudowane rozszerzenie fabularne, w którym trafimy do nowej wioski, znajdującej się – nie zgadlibyście – w sercu gęstej dżungli. Do tego oczywiście nowe ryby do złapania i inna restauracja do prowadzenia. Jeśli sushi z podstawki was znudziło, to tutaj Dave z ekipą zajmą się serwowaniem dań z grilla.
Dave the Diver – In the Jungle wychodzi 18 czerwca na wszystkich platformach, w których zagramy w podstawkę wymaganą do odpalenia DLC.
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales – 18.06
Kolejny jRPG produkcji Square Enix zabiera nas do Philabieldi, gdzie jako tytułowy Elliot i towarzysząca mu wróżka Faie badamy pewne ruiny. W konsekwencji lądujemy w podróży przez wieki i wyruszamy na wielką przygodę. Z jednej strony klasyka, z drugiej nie do końca, ponieważ The Adventures of Elliot: The Millennium Tales nie posiada systemu zarządzania drużyną ani turowych potyczek. Walczymy tutaj w czasie rzeczywistym, a gdybyście chcieli bawić się z kimś jeszcze, to produkcja oferuje kooperację, w której drugi gracz kieruje wróżką. Czy nieco odmieniony gameplay wystarczy, by przekonać do japońskich erpegów więcej ludzi?
The Adventures of Elliot: The Millennium Tales ukaże się 18 czerwca na pecetach, PlayStation 5, Xboksach Series X|S oraz Nintendo Switchu 2. Do sprawdzenia jest też wersja demo.
Hell Let Loose: Vietnam – 18.06
Trochę czasu minęło, odkąd dostaliśmy dobrą, grową adaptację wojny w Wietnamie. Czy Hell Let Loose: Vietnam to zmieni? Wątpię, ale jeśli podobał wam się oryginał, pewnie także tutaj będziecie się bawić dobrze. Na jednej z 6 map ściera się do 100 graczy podzielonych na dwie drużyny. Przyda się nieco taktyki, bystre oko i sporo cierpliwości, ponieważ nietrudno będzie tutaj umrzeć. Jako żołnierz armii Wietnamu Północnego lub Stanów Zjednoczonych możemy wybierać spośród 17 ról w ramach 6 dostępnych jednostek bojowych. System poruszania się otrzymał kilka usprawnień, zwiększono także realizm potyczek.
Hell Let Loose: Vietnam ukaże się 18 czerwca na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.