Sierpień wcale nie będzie nudny. Nowa gra twórców Pokemonów, bijatyka z postaciami Marvela, dodatek do Stalkera 2 i powrót Obcego
Gdybyśmy mieli zwracać uwagę tylko na to, jak wygląda gaming w 2026 roku, prawdopodobnie nie byłoby sensu w kupowaniu nowych gier, bo sytuacja na rynku nie wygląda zbyt ciekawie. Rezygnacja Sony z produkcji gier w formie fizycznej, reset Xboksa polegający w dużym stopniu na ogromnych zwolnieniach i wszechobecne oszczędności, redukcje oraz coraz bardziej dokuczliwe ceny komponentów sugerują, że dzieje się źle… Nie pozostaje nam nic innego, jak mieć nadzieję na wyprostowanie sytuacji w najbliższym czasie, bo to ona umiera ostatnia.
Pomogą nam ją podtrzymać produkcje, które ukażą się w tym miesiącu. Jak na sezon ogórkowy nie jest tak fatalnie i chyba każdy znajdzie w poniższym zestawieniu coś dla siebie. W wersji filmowej najważniejszych premier sierpnia dorzuciłem jeszcze podróż do przeszłości, czyli gier wydanych dokładnie dekadę wcześniej. A co ze świeższymi tytułami? Zaczynamy od potencjalnie największego zaskoczenia, którym jest…
Beast of Reincarnation – 3 sierpnia
Świeża propozycja studia Game Freak, kojarzonego przede wszystkim z grami z serii Pokemon. Lądujemy w postapokaliptycznej Japonii, gdzie jako wygnana ze swojej społeczności Emma przemierzamy zniszczony świat ze swoim psem u boku. W tej wersji rzeczywistości okolicę odmieniła i dalej przekształca tytułowa bestia, której śladami ruszymy. Po drodze czeka nas sporo walki w stylu typowym dla soulslike’ów i prawdę mówiąc nie mam pojęcia, jak Game Freak z gier o łapaniu stworków przeszło do chodzenia po śladach FromSoftware, dopakowanego w odniesienia do wielu innych, popularnych gier – także Pokemonów, bo niektóre mechanizmy inspirowane nimi także się tutaj pojawiają. Ostatecznie chwilowy oddech od flagowej serii Game Freak może jej tylko pomóc, za co warto trzymać kciuki.
Tymczasem Beast of Reincarnation wychodzi 3 sierpnia na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
Marvel Tōkon: Fighting Souls – 6 sierpnia
Bijatyka, w której formujemy własną drużynę superbohaterów lub superzłoczyńców znanych z kart komiksów Marvela i rzucamy ich do walki z innymi ekipami. Za produkcję odpowiada Arc System Works, doskonalące mordobiciowy warsztat od lat m.in. przy grach z serii Guilty Gear, więc oczekiwania są równie duże, co możliwości – mając tak bogate i popularne uniwersum, gra może zaoferować bardzo dużo. Zdaniem Cascada, Marvel Tōkon: Fighting Souls ma szansę nawet przywrócić blask całemu gatunkowi.
Czy tak rzeczywiście będzie, sprawdzimy już w najbliższy czwartek. Produkcja zadebiutuje 6 sierpnia na pecetach oraz PlayStation 5. Premiera na pozostałych platformach jest prawdopodobna, ale wydawcą gry jest Sony, więc to zapewne zależy od wyników osiągniętych na pecetach.
Agent 64: Spies Never Die – 11 sierpnia
W zasadzie to taki nieformalny remake GoldenEye 007 z Nintendo 64. Wcielamy się tu w Johna Waltera, walczącego ze swoim oryginalnie nazwanym nemezis, Dominikiem Pulpem. Agent 64 w każdym aspekcie rozgrywki składa hołd retro Bondowi i ogólnie grom tamtej epoki. Jest tu trochę świeżych pomysłów, jednak wszystkie trzymają się staroszkolnej metody tworzenia gier wideo, co zresztą możecie sprawdzić sami dzięki wersji demo na Steamie.
Agent 64: Spies Never Die wychodzi 11 sierpnia na pecetach.
Majster Symulator – 13 sierpnia
W maju mieliśmy Auto Fuszerkę, korzystającą z prostego pomysłu memicznego warsztatu samochodowego, w którym centralnym punktem jest kalendarz z gołą babą i oszczędzenie na robocie. Majster Symulator przenosi te klasyczne elementy polskiego folkloru do realiów blokowisk lat 90. i przeprowadzania remontów w ciasnych mieszkaniach. Wszystko w myśl klasycznej zasady, by u siebie robić jak u siebie, a u innych… inaczej. Wyrzucanie mebli przez okno, kantowanie na materiałach, najtańsze narzędzia i ogarnianie wszystkiego byle jak – nie są to może najlepsze zasady w biznesie, ale wielu rekinom tamtych lat skutecznie pomagały, więc może warto korzystać z nich także dzisiaj? Oczywiście tylko w grze…
Majster Symulator wychodzi 13 sierpnia na pecetach, a na Steamie sprawdzicie już wersję demo.
Servant of the Lake – 13 sierpnia
Kolejna produkcja studia Rusty Lake, która dekadę temu pojawiła się na rynku ze swoim Rusty Lake Hotel – grą w żadnym wypadku nie idealną, ale reprezentującą podupadły gatunek przygodówek logicznych, wzbogaconych tutaj wyjątkowym, surrealistycznym klimatem. Servant of the Lake to kolejna produkcja tych samych developerów. Tym razem będziemy członkiem obsługi domu Vanderboomów, zajmującym się na co dzień typowymi zadaniami związanymi z opieką nad posiadłością. Obok zwyczajnych, mało skomplikowanych czynności stopniowo będziemy stawać przed coraz bardziej pokręconymi wyzwaniami, odkrywając jednocześnie mroczną historię.
Servant of the Lake ukaże się 13 sierpnia na pecetach.
Mafia: The Old Country – Man of Honor – 14 sierpnia
Chwilowy powrót do zeszłorocznej Mafii, która była całkiem fajna, bo developerzy zdecydowali się wrócić do korzeni całej serii, rezygnując z nietrafionych pomysłów z „trójki”. Oczywiście było też sporo niedoróbek i gra w świecie wszędobylskich otwartych światów z toną aktywności wypadała bardzo skromnie. Z czasem pojawiło się więcej do roboty dzięki darmowym aktualizacjom, ale nawet w pierwotnej formie produkcja okazała się na tyle popularna, że dostaniemy dalszy ciąg. Być może będzie związany z nadchodzącym dodatkiem, który łączy trochę Mafię: The Old Country z pierwszą częścią, bowiem w nowym wątku, wplecionym w podstawkę będziemy towarzyszyć postaci znanej z tamtego tytułu. Man of Honor opowiada o tym, jak drogi Enza Favary, bohatera Mafii: The Old Country przecinają się z krętymi ścieżkami Ennia Salieriego, któremu pomożemy odzyskać jego własność. Rozszerzenie zaoferuje dwa dodatkowe rozdziały i nowe aktywności w trybie Free Ride.
Mafia: The Old Country – Man of Honor ukaże się 14 sierpnia na wszystkich platformach, na których zagramy w podstawkę.
The Sinking City 2 – 18 sierpnia
Frogwares wysyła po nas wielką falę, która zabiera nas prosto do mrocznego, znikającego pod naporem nadnaturalnej powodzi Arkham. Na ulicach miasta czają się powykręcane, mackowate koszmary, a naszym celem będzie uratowanie ukochanej uwięzionej po nieudanym rytuale. The Sinking City 2 to survival horror z prawdziwego zdarzenia, którym developerzy próbują trochę odkupić winy po niedoskonałej „jedynce” i dzięki wersji demo możecie sami sprawdzić, czy im się udało. Gameplaye z The Sinking City 2 wyglądają zachęcająco, chociaż najsłabszym elementem produkcji wydaje się być walka. Lovecraftowskie horrory mają trochę pod górkę, chociaż pojawiają się w grach wideo dość często – ten temat zgłębia Rajmund w najnowszym numerze CD-Action, do którego gorąco zapraszam.
The Sinking City 2 wychodzi 18 sierpnia na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
Twisted Tower – 18 sierpnia
Trochę BioShocka, szczypta boomer shootera i tytułowa wieża, będąca centralnym punktem pokręconego wesołego miasteczka. Podobnie jak w The Sinking City 2, także tutaj ruszamy na ratunek ukochanej, ale metody przymusu bezpośredniego wykorzystujemy w starciach z wypaczonymi maskotkami (chyba) pozbawionymi macek. Całość wygląda trochę jak uwspółcześniona wersja CarnEvil, czyli strzelanki na szynach z końcówki lat 90 i mniej więcej tak się w to gra, chociaż tutaj nie poruszamy się automatycznie.
Twisted Tower wychodzi 18 sierpnia na razie tylko na pecetach.
Mortal Shell 2 – 20 sierpnia
Gra, o której zrobiło się bardzo głośno za sprawą… działań Sony. W odpowiedzi na wycofanie się ze sprzedaży gier w wersjach fizycznych, Mortal Shell 2 „padło ofiarą” przekorności graczy, którzy wykupili cały nakład przedpremierowych wersji produkcji. Tytuł osadzono w typowo soulslike’owym świecie na krawędzi upadku, a my jako bezcielesny byt opętujący ciała dawno poległych wojowników ruszamy na pohybel fałszywym bogom. Jest mrocznie, brutalnie i bardzo intensywnie, a do tego w miarę tanio. Na Xboksach i pecetach gra kosztuje 169 zł, natomiast posiadacze PlayStation 5 muszą zapłacić nieco więcej, bo 219 zł.
Mortal Shell 2 wychodzi 20 sierpnia na pecetach i konsolach obecnej generacji.
Stalker 2: Heart of Chornobyl – Cost of Hope – 20 sierpnia
Jaka jest cena nadziei? Nieznana, bo nie wiemy jeszcze, ile będzie kosztowało DLC do Stalkera 2, ale wiemy, że uzupełni fabułę podstawki o poboczny wątek konfliktu Powinności oraz Wolności, czyli frakcji doskonale znanych z trylogii Stalkera. Wraz z dodatkiem pojawi się wyczekiwana przez fanów aktualizacja silnika i wielu funkcji gry, która blisko 2 lata po premierze ciągle nie spełnia oczekiwań pod kątem niektórych funkcji, takich jak optymalizacja czy działanie systemu A-life kierującego życiem w Zonie.
Stalker 2: Heart of Chornobyl – Cost of Hope wychodzi 20 sierpnia na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
Vholume – 21 sierpnia
Bardzo uproszczona produkcja o parkourze, w której w zasadzie tylko biegamy. Trafiamy do brutalistycznego, przytłaczającego i przytulnego w pewnym sensie świata, gdzie naszym zadaniem jest przemierzanie pokręconych, labiryntowych poziomów. Nie jest to najbardziej skomplikowana produkcja w tym zestawieniu, ale sprawdza się nieźle jako przerywnik pomiędzy większymi tytułami. Proste, choć dające spektakularne efekty sterowanie, stosunkowo niewysoki poziom trudności (choć z dużym polem do „maksowania”) i nienarzucająca się fabuła, którą równie dobrze można całkowicie zignorować.
Vholume wychodzi 21 sierpnia na pecetach.
Aliens: Fireteam Elite 2 – 25 sierpnia
Zanim dostaniemy Alien: Isolation 2, uniwersum „Obcego” wzbogaci się o sequel innej gry. Aliens: Fireteam Elite 2 to trzecioosobowa gra akcji, w której stajemy naprzeciwko przeważających sił ksenomorfów i staramy się przeżyć, rozwijać i wydostać w jednym kawałku. Sequel jest raczej z gatunku tych bezpiecznych, dając nam więcej tego samego w ulepszonej formie i pozwalając developerom popisać się większym wsparciem niż przy „jedynce”, która rozwijała się zbyt wolno, by utrzymać zainteresowanie graczy. Czy tym razem się uda?
Przekonamy się 25 sierpnia, kiedy Aliens: Fireteam Elite 2 wyjdzie na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.
Resonance: A Plague Tale Legacy – 27 sierpnia
Produkcja w świecie znanym z A Plague Tale, tylko nie mająca zbyt wiele wspólnego z poprzednimi grami z tej serii. 15 lat przed wydarzeniami z nich wraz z Sophią, drugoplanową postacią z A Plague Tale: Requiem, trafiamy na Wyspę Minotaura, gdzie rozwiązujemy zagadki i walczymy z wrogami, torując sobie drogę do mitycznego stworzenia. Znajdzie się też miejsce dla skradania, ale widać, że tym razem gameplay opiera się bardziej na akcji, próbując wcielić się w dalekiego kuzyna God of War albo Tomb Raidera.
Resonance: A Plague Tale Legacy wychodzi 27 sierpnia na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S. Szkoda, że seria nie podjęła wątku z zakończenia poprzedniej części, który wydaje się bardziej interesujący niż takie rozmywanie serii, ale co się odwlecze…
Star Wars: Zero Company – 27 sierpnia
XCOM i „Gwiezdne Wojny” w okresie Wojen Klonów to połączenie może nie tak bardzo oczywiste, ale po chwili zastanowienia interesujące. Z tego samego wniosku wyszło studio Bit Reactor, uformowane przez ludzi tworzących wcześniej Cywilizację i właśnie XCOM-a, pozwalając nam pokierować działaniami Hawksa, byłego oficera Republiki, obecnie koordynującego działania tytułowej Kompanii Zero. Gameplayowo mamy do czynienia oczywiście z taktyczną strategią turową, w której należy pieczołowicie planować kolejne kroki i na bieżąco korygować poszczególne elementy strategii. Do tego budowanie i rozwijanie zróżnicowanego zespołu, żadnych mikrotransakcji, a także obsada znana z innych produkcji w tym uniwersum.
Star Wars: Zero Company wychodzi 27 sierpnia na pecetach, PlayStation 5 oraz Xboksach Series X|S.














O kurczę, ile dobra. Nawet ten Majster Symulator mnie rozbawił, a z reguły jestem totalnie odporny na takie głupotki. Chyba za dużo doświadczeń z własnoręcznym remontowaniem chaty mnie nastawiło 😀
Marvela robią ludzie od Guilty Gear i DBFZ, szkoda tylko że nie dość że to Marvel którego mam dość przez badziewne MCU, to jeszcze robią go dla Sony które morduje marke Playstation. Nawet bym kupił ale w tych warunkach niech się wypchają.
Jestem bardzo ciekaw, w jakim stanie technicznym będzie Beast of Reincarnation w dniu premiery. Początkowe wymagania rekomendowane (w tym 32GB RAM) zostały bardzo szybko zdjęte ze Steama, a obecne są podane dla średnich ustawień 1080p z DLSS/FSR3 w trybie wydajności, co potencjalnie nie wróży dobrze. Dołóżmy do tego jeszcze embargo na recenzje, które schodzi z momentem premiery, więc nie będzie wcześniej żadnych opublikowanych testów i opinii. No ale ma być na game passie, to za bardzo nie zaboli testowanie, jak to działa.
Z Sinking City 2 pewnie będzie warto poczekać na łatki. Za to Mortal Shell 2 i Star Wars Zero Company raczej biorę w ciemno. 😉