Manifest graczy przeciwko Sony trwa. Twórcy Mortal Shell 2 mówią, że wszystkie płytowe wersje na PS5 zostały wyprzedane

Manifest graczy przeciwko Sony trwa. Twórcy Mortal Shell 2 mówią, że wszystkie płytowe wersje na PS5 zostały wyprzedane
Nośniki fizyczne wcale nie są tak niszowe, jak twierdzi Sony?

Sony zatrzęsło niedawno branżą, ogłaszając, że kończy z dystrybucją gier na płytach. Odpowiedź graczy na ten ruch była bezlitosna, a właściwie to cały świat growy ostro skrytykował lub po prostu szydził z „niebieskich”. W zasadzie wszędzie można też zauważyć pokłosie tej decyzji Japończyków. Gdzie nie spojrzeć gracze zachęcają do kupowania fizycznych wersji gier albo nawołują do anulowania subskrypcji PS Plus. Sprzeciw jest chyba najlepiej widoczny pod najnowszym trailerem Marvel’s Wolverine.

I chyba możemy powiedzieć, że wspomniane zachęcanie do sięgania po płytowe wersje gier przyniosło pewien efekt. Twórcy Mortal Shell 2 przekazali bowiem, że fizyczne edycje nadchodzącego soulslike’a rozchodzą się jak świeże bułeczki. Ba, okazuje się, że po preordery sięga tak wiele osób, iż płytowe wersje po prostu się skończyły. I zanim powiecie, że może to po prostu zbieg okoliczności, dodam, że chodzi konkretnie… o edycje na PlayStation 5…

Popyt na fizyczną edycję Revered Mortal Shell 2 na PS5 przerósł oczekiwania i niestety zapasy u wielu sprzedawców detalicznych zostały już w całości zarezerwowane (…). Biorąc pod uwagę datę premiery, przypadającą na 20 sierpnia, oraz czas potrzebny na uzupełnienie zapasów, prawdopodobieństwo, że przed debiutem gry pojawią się dodatkowe egzemplarze fizyczne, jest bardzo małe.

Wydawca gry, Playstack, podkreślił też, że wcale nie jest powiedziane, iż uda się uzupełnić zapasy i odpowiedzieć na tak duży popyt.

Współpracujemy z naszym partnerem dystrybucyjnym, aby przeanalizować bieżący popyt i poinformujemy was, gdy tylko poznamy jego decyzję dotyczącą dalszych działań. Musimy jednak jasno powiedzieć, że nie możemy zagwarantować uzupełnienia zapasów po wprowadzeniu produktu na rynek, ponieważ decyzja ta nie należy do nas.

Gracze więc ewidentnie chcą pokazać Sony, że wersje płytowe gier są dla nich bardzo, bardzo ważne i nie zgadzają się z decyzją firmy. Można jednak powiedzieć, że PlayStack mocno skorzystał na całej tej sytuacji i właściwie to powinien teraz zacierać ręce. Bowiem abstrahując od afery z Sony, wygląda na to, że zainteresowanie grą jest bardzo duże.

Dodajmy tylko, że w kontekście Mortal Shell 2 PlayStation obrywa właściwie podwójnie. Przypomnijmy, że gra studia PlayStack najwięcej kosztuje właśnie na sprzęcie Sony. Za sequel soulslike’a w wersji na PS5 zapłacimy bowiem aż 219 zł. Natomiast na PC i Xboksach cena wynosi jedyne 169 zł.

18 odpowiedzi do “Manifest graczy przeciwko Sony trwa. Twórcy Mortal Shell 2 mówią, że wszystkie płytowe wersje na PS5 zostały wyprzedane”

  1. pig_on_the_wing 17 lipca 2026 o 16:30

    ale pokazali temu sony 🙂
    poprzez kupienie gierki (na płycie, którą sony wytłoczy) na platformę sony 🙂

    • Pussy Destroyer 17 lipca 2026 o 17:27

      Świnio na skrzydle, kupili płytę a nie cyfrówkę, więc zainteresowanie płytami jest wbrew temu co próbuje się wmówić. Do 2028 roku sprzedaż płyt jeszcze pójdzie w górę.

      • Akurat Mortal Shell 2 jest bardzo wysoko na liście pre-orderów na PS Store więc nic nie udowodnili

      • To tak jak było trąbione, że któraś tam Forza zaraz zniknie z cyfrowych sklepów i to ostatnia szansa na zakup. Ludzie się rzucili ale czy to spowodowało, że jednak w tym sklepie została? No nie za bardzo. Chwyt marketingowy i tyle.

    • Taka nowa forma protestu konsumenckiego, zasypujesz firmę zamówieniami tak, żeby się nie pozbierała. Sony właśnie wyje z bólu.

      • Gracze pokrzyczą połączą i zapomną a zyski z zabicia rynku wtórnego będą już na zawsze

      • Jeden z tych pustaków, któremu pasuje przyszły monopol. Ameby nie pozdrawiam.

  2. pig_on_the_wing napisał(a):

    ale pokazali temu sony 🙂
    poprzez kupienie gierki (na płycie, którą sony wytłoczy) na platformę sony 🙂

    Ktoś złośliwy mógłby pomyśleć, że te twoje komentarze ocierają się o ciumkanie kukułki korposom. Szczęśliwie, ja złośliwy nie jestem.

    • To gracze ciągną te kule kupując PlayStation i Sony dobrze wiedziało że nie musi się bać. Pewnie jedyne czego się nie spodziewali to że gracze będą kupować ich produkty jeszcze bardziej

  3. Mosparko napisał(a):

    Taka nowa forma protestu konsumenckiego, zasypujesz firmę zamówieniami tak, żeby się nie pozbierała. Sony właśnie wyje z bólu.

    Te, śmieszek, ale ty wiesz, że my nie protestujemy przeciwko wydaniom fizycznym, czy tym bardziej twórcom third party? Mielibyśmy zrezygnować ze składania zamówień, żeby wyszło, że Sony miało rację, albo żeby bogu ducha winni twórcy cierpieli za cudze przewiny? Im więcej pudełek ZAMIAST cyfry, tym lepiej dla nas i gorzej dla Sony, nie tylko jeśli chodzi o marżę, ale i wizerunek. Rozumiem, że dla pecetowca to niepojęte, żeby choć próbować walczyć o swoje, no ale skoro nie pomagasz, to przynajmniej spróbuj nie szkodzić. Zresztą, czy wy przypadkiem nie macie większych problemów? Wiesz, ceny pamięci, kart graficznych, wszystkiego?

    • Ja nie mam. Kupuję gry za grosze, komputer ogarnia gry, w które gram. Kupować nowego czy rozbudowywać nie zamierzam, chyba że mi padnie. Pudełka olewam. Wiekowo jestem za „stary”, żeby się przejmować czy grę mam na własność, a nie wypożyczoną.

    • Metalmorphosis 18 lipca 2026 o 21:09

      Ale wiesz jak to wygląda z punktu widzenia SONY? Gracze co prawda głośno krzyczą i kilku z nich zrezygnowało z PS+ ale za to gry w pudełkach się lepiej sprzedają więc w ogólnych rozrachunku kasa może się zgadzać. A do 2028 już zdążą się oswoić z myślą, ze pudełek nie będzie więc z wielkimi dąsami przesiądą się na cyfrówki bo przecież wyjdzie nowe (GoW, Ucharted, Inny hit, w który trzeba według nich zagrać). Tak jak rzucili się na preordery GTA VI mimo, że ta jest tylko w wersji cyfrowej. A nawet jeśli jakiś procent graczy porzuci konsolę PS, to i tak wystarczająco dużo przy niej pozostanie aby wyższe ceny gier i wyższe marże wersji cyfrowych zrekompensowały straty. Odejścia od sprzętów SONY i sprzedaż gier musiałaby na prawdę zapikować w dół aby ci coś zrozumieli. A tak gracze pomarudzą, pomarudzą i dalej będa kupowac gry.

    • No tak, protestując przeciw sony, kupujesz od sony i oczekujesz że poczują to w portfelu? Nie przedłużyłeś ps+ (czy jak to ściąganie hajsu z ludzi się nazywa), ale za to kupiłeś płytę, która jest o wiele droższa? To nazywasz protestem? To tak jakbym ja protestował przeciw valve, bo zamiast robić nowe gry, to zbierają fortunę na handlu skórkami do cs’a, więc nie gram w cs’a i nie kupuję skórek, ale za to każda interesującą mnie grę kupuję na steam na premierę, by valve odczuło to w statystykach, że gracze wolą nową grę, nie nową kolorową skórkę do ak czy awp. Na pewno im pójdzie w pięty jak to zobaczą, bo zamiast zarobić 30% (czy ile oni tego ściągają ) za skina o wartości 5zł to zarobią 30% za grę o wartości 300zł na premierę i excel im powie, że robią źle.
      My mamy lepsze sposoby protestów od konsoleciarzy, valve coś nam zawinił? Pójdziemy na GOG.
      GOG zawinił? Idziemy na egs.
      Egs zawinił? To idziemy do zatoki.
      A problemy to dotyczą tylko osób co zamierzają kupić nowy piecyk albo są zmuszeni do wymiany komponentów. Mi by przydała się wymiana gpu, ale nie jest konieczna, bo najwyżej zamiast grać w nowe gry na ultra w 2k zagram na wysokich w 2k, a jak będzie trzeba to i na średnie przełączę.

    • A weź mnie nie rozśmieszaj tą „walką”. Poza tym samo działanie nie jest też wartością samą w sobie, musi jeszcze mieć jaki sens. Nie widzę związku z sytuacja na rynku PC, nie ma korpo o nazwie PC, to co się dzieje z cenami części wynika z innych przyczyn, PC nie służą tylko do rozrywki, więc problem dotyczy wszystkich, nie jest próbą zwiększenia zysku na konkretnej grupie docelowej.
      Odnoszę też wrażenie, że całość traktujesz nazbyt osobisto-emocjonalnie.

  4. Moim zdaniem, choć paradoksalnie firma zyska, co jest minusem, to tak opcja „bojkotu” jest jedną z najlepszych,
    bo łatwo będzie obalić tezy Sony i innych producentów o braku popytu na kopie fizyczne i paradoksalnie jak zaprzestaną produkcji fizycznych nośników, to wówczas łatwiej pozwać ich o celową manipulację i nieuczciwe praktyki rynkowe. Niestety jednak jedna taka akcja nie wystarczy, powinny się one powtarzać konsekwentnie do 2028 i być jasno komunikowane, dlaczego tak się dzieje.

    • Tak by było, gdyby to wszystkie miało jakiś sens, logikę i realne konsekwencje. Sony to korporacja, mogą robić co chcą, i tak cześć osób ich znienawidzi, i tak cześć osób pójdzie w ich ślady. Byłem fanboyem Sony ale od jakichś 2 lat nie podoba mi się ich polityka zarówno cenowa jak i ogólna, od roku jestem szczęśliwym posiadaczem Xboxa. Spora część moich znajomych ucieka od Sony. Ale też spora część ma PS5 bez napędu na płyty. Japońce mają swoje tabelki w Excelu, widocznie im się opłaca taki ruch, i każda forma argumentacji będzie miała krytyków i obrońców. Za to na pewno magazyny z płytami opustoszeją do 2028, a czy Sony wtedy postawi na swoim, czy się wycofa? Kto wie…

  5. W pewien sposob brednie, wedlug raportow studiow aaa sony plyty sprzedaja sie o2/3 lepiej niz odpowiedniki cyfrowe. Sony nie nowi calej prawdy zawyzajac sprzedaz mikroplatnoscismi

Skomentuj