Sony przerwało milczenie w sprawie płyt… reklamą nowej zabawki. Gracze nie pozostawili na nim suchej nitki

Sony przerwało milczenie w sprawie płyt… reklamą nowej zabawki. Gracze nie pozostawili na nim suchej nitki
Milczenie bywa złotem, ale nie należy próbować na nim zarobić.

Od ogłoszenia końca produkcji płyt oficjalne konto PlayStation na Twitterze (X) milczało jak zaklęte – zresztą, nie tylko tam, bo firma zawiesiła też aktywność na Bluesky i Instagramie, ograniczając się jedynie do rutynowych publikacji na YouTubie i blogu. Trudno się dziwić tej ostrożności: wpis z ogłoszeniem urósł do rozmiarów największej katastrofy komunikacyjnej w historii marki – ma jakieś 100 tysięcy komentarzy, głównie wściekłych, a społeczność doklejała do tego jeszcze notki kontekstowe. Przez sześć dni cisza sama stała się tematem, a memy mnożyły się szybciej niż podpisy pod petycją „Don’t Kill the Disc”.

Dzisiaj jednak konto wreszcie przemówiło i nie było to ani odniesienie się do krytyki, ani chociaż zdawkowe „hej, dobra, usłyszeliśmy, zluzujcie” – tylko przerwa reklamowa, dosłownie, jak na Polsacie. Klip promujący FlexStrike, pierwszy firmowy bezprzewodowy arcade stick do bijatyk. Jeżeli to miała być gałązka oliwna, to pogratulować odwagi, bo zgadnijcie, co się wydarzyło.

W godzinę klip zebrał ponad 4,5 milionów wyświetleń i utonął. A były to odpowiedzi naprawdę godne uwagi.

Poczynając od mema o trupie w szafie (w języku angielskim mówi się o zauważaniu słonia w pokoju):

Do prób przedłużenia swojej marketingowej passy, kiedy Domino’s Pizza próbuje namawiać ludzi do zakupu cyfrowej pizzy:

Do popularnego internetowego mema o piesku ignorującym zagrożenie:

Czy takiego oto, lekko morderczego akcentu:

I mogłabym wymieniać i wymieniać, bo do rana biedny stażysta odpowiedzialny za media społecznościowe będzie już mógł iść na emeryturę. Z podręcznikowego punktu widzenia cała ta akcja to komunikacyjny strzał w stopę: po sześciu dniach przeczekiwania burzy firma zasygnalizowała, że ma zamiar wrócić jakby nigdy nic. Do tego z reklamą! Problem jednak w tym, że Sony może nie mieć wcale czym gasić pożaru: kiedyś można było rzucić jakąś przeceną, wycofaniem wymogu konta PSN czy jakimś innym drobiazgiem. Ale tu odwrót byłby kosztowny i wizerunkowo, i operacyjnie: ostatnia tłocznia płyt już zmienia przeznaczenie.

Jednego możemy być pewni: przez najbliższe miesiące każdy wpis Sony będzie odczytywany jako unik. Jak głosi porzekadło, jak już siedzisz w g*wnie po uszy, to przynajmniej siedź cicho.

10 odpowiedzi do “Sony przerwało milczenie w sprawie płyt… reklamą nowej zabawki. Gracze nie pozostawili na nim suchej nitki”

  1. Dominik Polewka 7 lipca 2026 o 23:10

    Co za debile. XD

  2. Nigdy im tego nie zapomnę. Chyba że zmienią zdanie. Wtedy też nie zapomnę tego co zrobili.

  3. Sony i tak wie że polecicie kupić jak tylko ogłoszą że GTA6 będzie miało lepszą grafikę na PS6

    • no właśnie widzisz, nigdzie nikt nie poleci, bo nie będzie gdzie kupować, tylko online z konsoli

      • Metalmorphosis 8 lipca 2026 o 18:11

        AAA napisał(a):

        no właśnie widzisz, nigdzie nikt nie poleci, bo nie będzie gdzie kupować, tylko online z konsoli

        Polecą po karty płatnicze/kredytowe do realizacji zakupów cyfrowych gier.

  4. Burza jak zwykle przechodzi obok mnie – od zawsze gram wyłącznie na PC i tylko przy biurku 😉 Gdyby ceny RAM nie skoczyły ostatnio tak dramatycznie w górę to może Steam Machine byłby gwoździem do trumny dla konsol przejmując nawet kanapowych graczy (może poza Nintendo) i PC dostąpiłoby ostatecznej dominacji (bo same gry są na PC sporo tańsze niż na konsole).

    • Pussy Destroyer 8 lipca 2026 o 15:20

      Ok. Przyjmijmy że masz rację. Gdzie kupię na PC te tańsze gry w pudełku, które zainstaluję i uruchomię offline?

      • Nie zauważyłem żeby na konsolach była taka możliwość, chyba tylko przy malutkich gierkach, które się w tym pudełku zmieszczą 😆

      • W pudełku też coraz ciężej kupić ale jeśli (tak jak ja) kupisz na GOG to dostajesz gry na własność, włącznie z możliwością pobrania instalek i bezproblemowej gry offline (na GOG sprzedają gry DRM-free).

  5. Kaznodzieja Steama 8 lipca 2026 o 09:30

    Gracze i tak polecą kupić gta 6, więc to jest śmieszne. Niech głosują portfelami a nie robią śmieszne dramy na necie po czym idą kupić preordee gta 6 albo abonament ps plus

Skomentuj