Oscarowy twórca bierze na warsztat Elona Muska. Zobaczcie zapowiedź 4-godzinnego dokumentu o miliarderze
Jak naprawdę działa Elon Musk? Odpowiedzi na to pytanie szuka nagrodzony Oscarem Alex Gibney w swoim nowym, niemal czterogodzinnym dokumencie. Do sieci trafiła 48-sekundowa zapowiedź filmu, który nie ma za zadanie narzucać widzom gotowej oceny miliardera. Zamiast tego zderza ze sobą skrajne perspektywy – od zachwytów nad „największym żyjącym wynalazcą” i „prawdziwym Iron Manem”, po zarzuty o okrucieństwo, egoizm oraz fascynację władzą.

Alex Gibney to uznany amerykański reżyser, mający na swoim koncie tak głośne tytuły jak „Kurs do Krainy Cienia”, „Przekręt w Enronie”, „Droga do wyzwolenia. Scjentologia, Hollywood i pułapki wiary”, „Steve Jobs: Człowiek-maszyna” czy „Zero Days”. Jego najnowsze dzieło, zatytułowane po prostu „Musk”, ma swoją premierę na Festiwalu Filmowym w Wenecji, a wkrótce potem zostanie zaprezentowane publiczności na festiwalu w Toronto.
Już w zeszłym roku reżyser w rozmowie z serwisem Deadline nakreślił swoją wizję projektu, podkreślając, że zależy mu na odkryciu nieznanego dotąd oblicza twórcy SpaceX:
To postać większa niż życie. Ludzie mają na jego temat wyrobione opinie, ale myślę, że wyzwaniem (...) jest dostarczenie czegoś, czego widzowie się nie spodziewają. Czegoś ukrytego w materiałach, rzeczy pozornie widocznych jak na dłoni. Wierzę, że to, co odkrywamy, będzie dla wielu zaskoczeniem. Nie chodzi o to, czy dajemy Elonowi kciuk w górę, czy w dół. Nie interesuje mnie ta formuła i ocenianie, czy jest palantem, czy nie. Chodzi raczej o to, co naprawdę myślimy o jego sposobie działania. Jestem przekonany, że wnioski będą pouczające, a film formalnie innowacyjny. Będziemy się przy tym świetnie bawić.
Festiwalowy opis określa dokument jako bezkompromisową próbę rozliczenia się z mitologią Muska i zderzenia jego medialnej twarzy z rzeczywistością. Zdaniem autorów pod pancerzem wizjonera kryją się m.in. mizoginia, używki i bezwzględny głód władzy, a sama produkcja przygląda się także takim przedsięwzięciom jak SpaceX czy Tesla.
Film ma pojawić się w kinach 16 października (ograniczona dystrybucja w USA), a niedługo po tym „Musk” trafi na antenę stacji HBO oraz zadebiutuje na platformie streamingowej HBO Max. Według branżowych przewidywań, ze względu na rozmach i nazwisko reżysera, produkcja ma ogromne szanse, by stać się poważnym kandydatem w tegorocznym wyścigu po nominacje do Oscarów.

Dokument o zbrodniarzu, który swoimi decyzjami doprowadził do śmierci co najmniej kilkuset tysięcy ludzi. Najs.
Ale jest taki fascynujący!
Oj tam oj tam.. Budda gorsze rzeczy robił:D
Czy to już ruski trolling? Przecież Musk pomaga Ukrainie, dostał order wolności za wybitne zasługi w ochronie życia.
Dostał order to słyszałem, nie wiem za co konkretnie. W takim razie Zełeński oznaczył zbrodniarza orderem, zdarza się :v
Zbrodniarz? 🤔
Tak, niestety: https://hsph.harvard.edu/news/usaid-shutdown-has-led-to-hundreds-of-thousands-of-deaths/
Tak, niestety, jest o tym sporo doniesień – https ://hsph.harvard.edu/news/usaid-shutdown-has-led-to-hundreds-of-thousands-of-deaths/
Oj tam zbrodniarz….. No abonamentu za Stalinka Polacy nie zapłacili na czas to wyłączył a tam od razu zbrodniaż… Ruskim też potem na chwilę wyłączył bo też abonamentu nie zapłacili Polacy i co???
Yup. Swoimi decyzjami doprowadził do śmierci kilkuset tysięcy ludzi.
A to już czasem jednego już nie było? Zresztą Kto bogatemu zabroni.
4 godziny? Może się nadać jako „słuchowisko” podczas robienia domowych porządków. 😀