„Pierścienie Władzy” przechodzą miękki reboot. Twórcy obiecują naprawić błędy poprzednich sezonów
Wojna o Śródziemie wkracza w decydującą fazę. Amazon szykuje wielkie zmiany w „Pierścieniach Władzy”, stawiając w trzecim sezonie na historię wykuwania Jednego Pierścienia oraz ton znacznie bliższy kinowej klasyce Petera Jacksona.
Uwaga na możliwe spoilery!

Showrunnerzy serialu, Patrick McKay oraz J.D. Payne, w wywiadzie dla IGN-u szczerze przyznali, że trzeci sezon ma być idealnym momentem do rozpoczęcia przygody z serią – zarówno dla nowych widzów, jak i tych, którzy zrazili się do pierwszych dwóch serii. Akcja nowych odcinków przeniesie nas o pięć lat do przodu od upadku Eregionu.
Śródziemie znajduje się w stanie pełnoskalowej wojny, a wojska Saurona podbiły niemal cały znany świat. Mrocznemu Władcy opierają się jedynie zamknięte w górach krasnoludzkie Khazad-dûm oraz elfickie bastiony Lindon i Rivendell, chronione mocą Trzech Pierścieni. Tymczasem w czarnej wieży Barad-dûr Sauron pracuje dzień i noc nad potęgą, która ma ostatecznie rzucić wszystkich na kolana: Jedynym Pierścieniem.
Brakowało nam oddechu przy kręceniu dwóch pierwszych sezonów, ale teraz naszym celem jest wyważenie drzwi razem z ościeżnicą. Jesteśmy dumni z dotychczasowych odcinków, jednak w pewnym sensie zaczynamy zupełnie nową historię. Otwieramy zupełnie czystą kartę i to jest świetny moment, by dołączyć do seansu.
Ciekawym wątkiem nowej serii ma być postać Marnouka – orka, który dezerteruje z armii Mrocznego Władcy i trafia do Rivendell. Bohater przynosi elfom przerażające wieści o planach wykucia Jedynego Pierścienia, ostrzegając, że jego ukończenie uczyni z orków wieczystych niewolników i uniemożliwi jakikolwiek bunt w stylu Adara.
Jeżeli jeszcze nie widzieliście najnowszego zwiastuna nowej odsłony serialu, to zamieszczam go poniżej:
Trzeci sezon „Pierścieni Władzy” został podzielony na trzy segmenty premierowe:
- 11 listopada: premiera aż czterech pierwszych odcinków
- 18 listopada: premiera epizodów 5 i 6
- 25 listopada: finałowe odcinki 7 i 8.

Ktoś tę żenadę jeszcze ogląda?