Co pokaże serialowy Warhammer 40,000? Mike Flanagan obiecuje nieoczywistą ekranizację, a Henry Cavill pilnie strzeże tajemnic

Co pokaże serialowy Warhammer 40,000? Mike Flanagan obiecuje nieoczywistą ekranizację, a Henry Cavill pilnie strzeże tajemnic
Miejcie wiarę.

Przeniesienie na ekran tak ogromnego uniwersum graniczy z cudem. Mike Flanagan i Henry Cavill dopinają jednak ekranizację Warhammera 40,000 na ostatni guzik. Choć aktor pilnie strzeże sekretów widowiska, reżyser zdradził, że otwarcie serii zaskoczy nawet najwierniejszych fanów.

Flanagan – showrunner znany z takich seriali jak „Nawiedzony dom na wzgórzu”, „Zagłada domu Usherów” czy niedawnej premiery „Carrie” – wyznał w najnowszym wywiadzie dla serwisu Deadline, że praca nad projektem jest fascynująca, ale i niezwykle skomplikowana:

Henry Cavill byłby wściekły, gdybym ujawnił cokolwiek z tego, nad czym obecnie pracujemy. Mogę jedynie powiedzieć, że Warhammer to niesamowity świat. Wyzwaniem, jak wie każdy, kto go zna, jest znalezienie odpowiedniego punktu wejścia – jest po prostu ogromny. Mowa o 700 powieściach, nie licząc samej gry papierowej, gier wideo i całej reszty lore.

Mimo tych trudności Flanagan uspokaja, że wraz z zespołem znalazł idealne rozwiązanie problemu. Reżyser obiecuje „bardzo chwytliwy i niespodziewany punkt wejścia” do uniwersum, który zachwyci zarówno starych wyjadaczy, jak i osoby kompletnie niezaznajomione ze światem Warhammera 40,000:

Znaleźliśmy naprawdę ciekawy i nieoczekiwany sposób na wprowadzenie widzów do tego świata, co moim zdaniem jest bardzo ekscytujące. Zobowiązałem się do zachowania wszystkiego w tajemnicy, ale praca nad tym projektem sprawia mi ogromną przyjemność.

Przypomnijmy, że umowa między Games Workshop a Amazonem zakłada stworzenie całego ekranowego uniwersum, na czele którego stoi Henry Cavill. Gwiazdor zagra nie tylko główną rolę w powstającym serialu, ale pełnić będzie również funkcję producenta wykonawczego, pilnując zgodności produkcji z materiałem źródłowym.

Choć oficjalnie nie podano jeszcze, w kogo wcieli się Cavill, w branży coraz głośniej mówi się o adaptacji cyklu powieści o inkwizytorze Gregorze Eisenhornie autorstwa Dana Abnetta. Skupienie się na historii Inkwizycji (zamiast na potężnych Space Marine) byłoby strzałem w dziesiątkę pod kątem budżetu i narracji. Pozwoliłoby to pokazać mroczny świat z perspektywy „zwykłych” ludzi i stworzyć świetny punkt wyjścia dla nieznających tego uniwersum widzów, stanowiąc jednocześnie zapowiadane przez Flanagana „zaskakujące otwarcie”.

Czekacie na serialowego Warhammera 40,000?

Dołącz do dyskusji