Wielkie czystki w Lucasfilmie. Większość nowych filmów Star Wars została skasowana?

Wielkie czystki w Lucasfilmie. Większość nowych filmów Star Wars została skasowana?
Trzęsienie ziemi w odległej galaktyce.

W ostatnich miesiącach w świecie „Gwiezdnych wojen” dzieje się… niewiele. Długo wyczekiwany zwiastun „The Mandalorian & Grogu” został przyjęty raczej chłodno, a pozostałe duże projekty sygnowane mieczami świetlnymi są na bardzo wczesnych etapach rozwoju. Czy jednak aby na pewno?

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

John Rocha i Jeff Sneider w podcaście The Hot Mic rozmawiali na wiele tematów, ale najwięcej emocji wzbudził wątek „Star Wars”. Rocha stwierdził, że wszystkie filmy poza trylogią Kinberga są w praktyce martwe (w tym film o Rey). O zdanie zapytał swojego współprowadzącego.

Co prawda Jeff poparł jego tezę, ale zaznaczył, że jeszcze „nie pytał swoich źródeł”, choć o takiej plotce słyszał. Co więcej, nawet się z nią zgadza. Panowie zeszli na temat zapowiedzianego projektu, który miał przygotować James Mangold – ten też podobno nie dojdzie do skutku:

Nie mogę powiedzieć tego w stu procentach, ale sytuacja nie wygląda dobrze. Mam wrażenie, że Mangold skupia się teraz na filmie o napadzie z Timothée Chalametem. Możliwe, że później zajmie się »Swamp Thing« dla DC Studios.

Fragmentu tej rozmowy możecie posłuchać poniżej:

„Świt Jedi” Mangolda miał pokazać same początki Zakonu Jedi oraz sposób, w jaki kształtowały się jego doktryny. Chronologicznie miał być to najwcześniejszy film, sięgający do czasów przed Wysoką, a nawet Starą Republiką. To pozwoliłoby reżyserowi na dużą swobodę kreatywną, ale jeśli plotki się potwierdzą… raczej tego nie zobaczymy.

Czyżby więc Dave Filoni, który niedawno przejął stery w Lucasfilmie (wraz z Lynwen Brennan), zaczęli wielkie sprzątanie? W ostatnich latach wokół projektów kinowych ze świata „Gwiezdnych wojen” panował spory chaos, a decyzje dotyczące tego, jakie historie przenieść na wielki ekran, nie były zgodne z oczekiwaniami fanów. Być może teraz pod nowym zarządem uda się w końcu posprzątać ten bałagan?

Obecnie Lucasfilm skupia się na dwóch nadchodzących projektach – „The Mandalorian & Grogu”, który wejdzie do kin już 22 maja, i przyszłorocznym „Star Wars: Starfighter”.

10 odpowiedzi do “Wielkie czystki w Lucasfilmie. Większość nowych filmów Star Wars została skasowana?”

  1. Może zamiast upośledzonych i nienawistnych femin, powinno się na czele projektów dać jakiegoś fana i znawcę uniwersum?
    Tak gdybam.

    • Artur Mazurek 11 marca 2026 o 10:38

      Gdybym miał sugerować się twoim komentarzem, to uznałbym, że „fanów i znawców uniwersum” należałoby raczej odesłać na przymusową reedukację do przedszkola.

  2. A kim ty w ogóle jesteś, żeby oceniać innych?
    Sam powinieneś się udać na reedukację społeczną, bo nie potrafisz zrozumieć tak podstawowej rzeczy, jak posiadanie własnego zdania.
    Oczywiście dla was własne zdanie to takie które pokrywa się z jedynie waszym.
    Tacy to z was tolerancyjni komuniści.

  3. Alez Artur nie zabranial ci miec wlasnego zdania. Po prostu zauwazyl – zgodnie ze stanem faktycznym – ze jest ono dziecinne.

    Jesli nie jestes gotowy na zaakceptowanie, ze inni beda uzywali swojej wolnosci slowa do oceny tego, co piszesz, to moze rzeczywiście warto zastanowić sie nad potworka edukacji przedszkolnej – akurat jest sezon rekrutacji, wiec idealnie sie składa 🙂

    • No to czasem dzieci w swojej prostocie mogą mieć bardziej rację niż zepsuci życiem dorośli.

    • O ja pierdzielę!! Kółeczko wzajemnej adoracji wielbicieli niewieściałości.
      Miłego klepanka zwyrole.

    • No nie wiem. Odpowiedź pana Artura, w której praktycznie zwyzywał pana Azalasa od kogoś, kto powinien iść do przedszkola, by się dokształcić. Podobny poziom docinania pamiętam z czasów gimnazjum, kiedy ktoś docinał komuś, by wrócił do podstawówki. Ocena czyjegoś zdania to jedno, ale tego typu wyzwiska trochę nie na poziomie.

      • Swoja drogą, fajny awatar.

      • Artur Mazurek 11 marca 2026 o 13:02

        Będę wdzięczny, jeśli przestaniesz przypisywać mi rzeczy, których nie zrobiłem. Uwierz, że jak będę chciał kogoś „zwyzywać”, to zrobię to zupełnie wprost, bo lubię mieć pewność, że zostałem dobrze zrozumiany. W tym konkretnym przypadku jedynie zasugerowałem reedukację na poziomie przedszkolnym, albowiem proces ten obejmuje między innymi przystosowanie dzieci do życia w społeczeństwie. Nazywanie kobiet „upośledzonymi i nienawistnymi feminami” tylko dlatego, że nie podoba ci się efekt ich pracy twórczej, w mojej ocenie świadczy zaś dość dobitnie o pewnych podstawowych brakach w tym zakresie. Inna sprawa, że nie możesz mieszać ludzi z błotem, a później zanosić się płaczem, bo ktoś dał ci po łapach. Bądźmy poważni.

Skomentuj Maciek Anuluj pisanie odpowiedzi