Logowanie do CD-ACTION

Zamknij [X]
Załóż sobieNie masz konta?

Co daje konto w serwisie cdaction.pl?

Po założeniu konta otrzymujesz możliwość oceniania materiałów, uczestnictwa w życiu forum oraz komentowania artykułów i aktualności przy użyciu indywidualnego identyfikatora.

CD-Action 08/2019: Polecamy publicystykę

CD-Action czwartek, 4 lipca 2019, 15:50 News

Cyberpunk zaliczył publicystycznego hat tricka! Ale a o Waszą uwagę walczą również Obcy, tłumacze wyklęci, Quake II oraz kontynuacja Wiedźmina.

Nieprzypadkowo z okładki spogląda Keanu Reeves, w piśmie aż gęsto od cyberpunkowych akcentów! Wydanie zaczynamy od „Cyberbanku 22 000 000 000”, którym Papkin naświetla zarówno medialne sukcesy CD Projektu, jak i prześwietla giełdowe losy spółki. Podpytuje też analityków o jej kondycję, nadzieje i kłopoty.

Obchodząca 30-lecie firma debiutowała skromnie. Marcin Iwiński (według Forbesa: 13. na liście najbogatszych Polaków) i Michał Kiciński (17.) zaczynali od sprzedaży na bazarku. Przez ten czas przeszli z giełdy na Grzybowskiej na warszawską Giełdę Papierów Wartościowych, torując drogę innym branżowym tygrysom.


Rajmund wziął z kolei na warsztat cyberpunkową konwencję, wyjaśniając, w jaki sposób czerpali z niej autorzy gier wideo (chociażby Brian Fargo, Warren SpectorHideo Kojima). Nie ucieka jednak od literackich (i filmowych) początków nurtu. Jak pisze w „Wolności i swobodzie”:

Gibsonowi udało się roztoczyć przed czytelnikami tak wiarygodną wizję przyszłości, ponieważ wzorował ją na codzienności lat 80. Zamiast uciekać w kosmos i opowiadać o obcych rasach pchnął ówczesność zaledwie odrobinę do przodu. Kanadyjczyk zaproponował skomplikowany styl konstruowania fabuły, wartką akcję zmieniającą się niczym w kalejdoskopie i osobliwy język, w którym nie było miejsca na wyjaśnienia dla pojawiających się co chwila nowych wynalazków.

 

DaeL wczytał się z kolei w podręczniki do papierowego Cyberpunka 2020 (i Cyberpunka v.3.0), by przybliżyć na naszych szpaltach sylwetkę postaci, którą w grze Redów sportretuje Keanu Reeves. Jak twierdzi (w „Legendach Night City”) – Johnny Silverhand jest jedną z kluczowych figur, której przeszłość aż obfituje w doniosłe wydarzenia!

To, kiedy narodził się Johnny, nie ma większego znaczenia. Liczy się przede wszystkim moment, kiedy powstał Silverhand. Był rok 2003. Trwał drugi konflikt środkowoamerykański. Johnny był jednym z bohaterskich chłopców uczestniczących w amerykańskiej interwencji militarnej na terytorium Kolumbii, Ekwadoru i Wenezueli. (...) Tysiące młodych ludzi, pozbawionych w jednej chwili złudzeń co do sprawiedliwości sprawy, której służyli, zdezerterowało. Wśród nich również Johnny.


Redaktor DaeL postanowił uczcić na naszych łamach 40-lecie „Ósmego pasażera Nostromo”, zdradzając w „Obcowaniu” sporo filmowych ciekawostek... a przy okazji tłumacząc, dlaczego uniwersum tak rzadko doczekiwało się godnych gradaptacji. (Choć próbowano przenieść je na ekrany komputerów i konsol ponad 50 razy!).

Pod koniec lat 70. Ridley Scott i Dan O’Bannon szukali projektu, który pozwoliłby im zapomnieć o minionych porażkach. Scott miał za sobą finansową klapę swego pierwszego filmu – adaptacji „Pojedynku” Josepha Conrada. O’Bannon, jednocześnie scenarzysta i spec od efektów specjalnych, przeżywał fiasko pracy nad ekranizacją „Diuny” w reżyserii Alejandro Jodorowskiego. Gatunek wybrali bez chwili wahania. Science fiction i horror były na topie.


„Tłumacze wyklęci”. Tak właśnie zatytułował swój artykuł Witold, który wziął na spytki autorów fanowskich spolszczeń (m.in. grupy Graj po Polsku, GameSubCosmoFF). Nasz autor zapytał o ich tryb pracy (znacząco różniący się od działalności zawodowców) i napotykane trudności. No i o to, jak na ich wysiłki reagują developerzy i wydawcy.

Cóż, nierzadko... wcale. – Zupełnie nie interesują się naszą działalnością, często nas olewają, nie odpisują, zbywają – skarży się Marcin „Norek” Siudaj. Ma sporo racji, bo praca takich zapaleńców jak on pomaga w sprzedaży tytułu. Zlokalizowane gry docierają przecież do szerszego grona odbiorców, którzy niekoniecznie odważyliby się grać w obcym języku w rozbudowanego erpega z archaiczną składnią.


Niezastąpiony Smuggler podpytał ekipę odpowiedzialną za „Pożegnanie Białego Wilka” (moda, który ma dopisać dalszy ciąg do Wiedźmina 3!) o ich plany i kłopoty z technologią Redów. Zebrał też garść anegdot z produkcyjnego zaplecza i wyjaśnił, w jaki sposób modderzy chcą zbliżyć grę do literackiego pierwowzoru.

Część postaci poddano znaczącym przeróbkom (np. Ciri ma teraz rozpuszczone włosy w kolorze „mysi blond” i zupełnie inne ciuszki. Dodajmy też, że nie zadowoliła się jednym strojem na wszystkie okazje). (...) twórcy przykładają ogromną wagę do spójności z kanonem, z naciskiem na to, co zostało powiedziane w książkach. („Twórczość Sapkowskiego każdy z nas dobrze zna i obudzony w środku nocy potrafi wyrecytować całą historię barona Freixeneta i przytoczyć 10 powodów, dla których książę Agloval to ch**” – śmieje się jeden z modderów).


 

Nasz czołowy entuzjasta retro nie byłby jednak sobą, gdyby nie przypomniał kolejnego z ciut zakurzonych klasyków. Na okoliczność „Gwiezdnego pyłu” Smuggler skontaktował się z autorami Pyłu, by jak najlepiej opisać burzliwe losy shootera, którego – choć powstawał w chałupniczych warunkach – nie musieliśmy się wstydzić.

Przed wami pierwszy polski FPS w pełnym 3D, w dodatku mocno wyrastający poza ówczesny kanon gatunku i stworzony przez zaledwie cztery osoby. Smutne, że ów tytuł szybko i tak bardzo popadł w niepamięć, że nie ma nawet swego hasła w Wikipedii... W 20 lat po premierze – odkurzmy Pył!


Od felietonów aż bije entuzjazm. „Czerwcówką” nasz naczelny przybliża wam nasz tryb działania podczas E3 („Trudno o pracę tak zróżnicowaną i tak fascynującą. A targi E3, które właśnie przeżyliśmy, to najlepsza jej część”). Natomiast Krigore uczcił premierę odświeżenia Quake’a II (które zaserwowała nam niedawno Nvidia) nostalgicznym peanem na cześć oryginału („Uprawialiśmy wtedy partyzantkę sieciową. Żeby pograć z kumplami, najczęściej szło się do kafejki – na godzinę-dwie, całodniowe wagary lub całe wręcz nocki”).

Tradycyjnie kończymy „Magazynem Kulturalnym”. Enki przybliża w nim „Cari Morę”, nową powieść autora „Hannibala”, spikain tłumaczy, czemu „Pokémon: Detektyw Pikachu” jest kiepski, ale właściwie znakomity, Kaladin twierdzi, że „Godzilla II: Król potworów” słusznie zgłasza roszczenia do tronu.

Życzymy przyjemnej lektury!

Dodaj komentarz ν
Podziel się:
Więcej na temat: CD-Action,
Wasze komentarze, opinie, uwagi
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy. Zaloguj się lub Załóż konto
Nikt jeszcze tego nie skomentował.

O autorze

CD-Action

Podobne newsy

CD-Action 12/2019: Okładka

News
czwartek, 17 października 2019

cd-action-122019-okladka Srebrzysta okładka wydania 12/2019.

Komentarzy:
56

Najczęściej czytane

Najczęściej komentowane

Artykuły

Twoja cotygodniowa dawka przekąsu.

Komentarzy:
0

Każda z tych gier na różne sposoby przypomina mi lata 90.

Komentarzy:
3

50 lat temu człowiek stanął na Księżycu. Wydarzenie bez wątpienia historyczne, o którym wie każdy. Choć gdyby zapytać przeciętnego Kowalskiego jakie to ma dzisiaj znaczenie w jego życiu, to odpowiedź brzmiałaby zapewne „…hm, żadne” (*). A ilu z was wie o tym, że rok wcześniej zdarzyło się coś o czym mało kto wie, a wydarzenie to pchnęło naszą cywilizację na zupełnie nowe tory?

Komentarzy:
14

Myśl na dziś: Od małego rodzice nas uczą, by nie ufać nieznajomym. Nie ufać znajomym uczymy się sami, często za późno.

Komentarzy:
0

Galerie zdjęć

Gry A-Z

Wyszukaj: Szukaj
0 - 9 A B C D E F G H I
J K L M N O P Q R S T
U V W X Y Z