007 First Light sprzedaje się doskonale i zarabia krocie. Mimo tego sequela nie przygotuje już IO Interactive [AKTUALIZACJA]
W ciągu doby od premiery, nowa gra z Jamesem Bondem w roli głównej rozeszła się jak świeże bułeczki. O ile czasami radość bywa przedwczesna i problemy mają tendencję do ukrywania się głębiej, tak w tym przypadku raczej wszystko się udało – 007 First Light to udany mariaż Hitmana z Uncharted. Może nie wszystko wyszło idealnie, ale jeśli spojrzymy na oceny różnych redakcji, to zobaczymy chyba najlepiej ocenianą grę o agencie 007 w historii.
Dobre opinie w recenzjach przekładają się na sprzedaż nie tylko w pierwszych dniach po premierze. Alinea Analytics prognozuje, że do tej pory produkcja rozeszła się w liczbie ponad 2 milionów egzemplarzy (głównie na PS5), co do 2 czerwca włącznie miało przynieść firmie dochód w wysokości ponad 150 milionów dolarów. Nie są to dane w żaden sposób potwierdzone przez IO Interactive, więc warto podejść do nich z dystansem.
Duże przychody, spore zainteresowanie i pozytywne oceny to doskonały przepis na przyszłość: sequel powinien tylko naprawiać błędy, rozwinąć formułę i dać graczom więcej tego, co im się podobało. Teoretycznie IO Interactive ma więc gotowy poradnik postępowania… tylko że prawdopodobnie to nie oni zajmą się kontynuacją gry.
W trakcie tworzenia 007 First Light, Michael G. Wilson i Barbara Broccoli, czyli posiadacze praw do serii o Jamesie Bondzie, zrzekli się ich na rzecz Amazonu. Konglomerat Bezosa zyskał kontrolę nad marką, ale nie interweniował w sprawie 007 First Light, pozwalając firmie spokojnie dokończyć pracę. Jeffrey Gattis, szef Amazon Games Studios i Amazon Luna skomentował dalsze losy gry w taki sposób:
To nie my zrobiliśmy 007 First Light. Mamy w tym udziały, ponieważ posiadamy prawa do serii, jednak nie odpowiadaliśmy za ten konkretny tytuł. Jego sequele zostaną stworzone już przez MGM i, teoretycznie, Amazon Games Studios. Obserwujemy trwającą integrację filmów oraz seriali z grami wideo, w wyniku czego granica pomiędzy tymi mediami coraz bardziej się zaciera. Widzimy w tym wielką szansę na stworzenie czegoś, co będzie się wzajemnie uzupełniało.
Jeffrey Gattis, szef Amazon Games Studios i Amazon Luna

Kilka lat temu Amazon rozpoczął wielką ofensywę, przeznaczając mnóstwo środków na tworzenie gier wideo, co w teorii miało zalać rynek dobrze ocenianymi produkcjami i pozwolić firmie wygodnie rozsiąść się w branży. Rzeczywistość zweryfikowała to w bolesny sposób; pod koniec zeszłego roku gigant zaczął wycofywać się z tego rynku, a zapłacili za to oczywiście ludzie – za jednym zamachem z pracą pożegnało się ponad 14 tysięcy osób.
Abstrahując od tego, jak Amazon radzi sobie z grami wideo, to pozostaje jeszcze kwestia doświadczenia. IO Interactive zdobywało je przez ponad dwie dekady w trakcie prac nad kolejnymi Hitmanami. Jeśli aktualna formuła growego Bonda została przyjęta dobrze, raczej nie ma powodu do zmian. Na razie pozostaje cieszyć się z tego. Być może w kolejnych miesiącach tabelki w Excelu przekonają osoby decyzyjne w Amazonie do tego, że nie powinno się zarzynać kury znoszącej złote jajka. Albo raczej człowieka noszącego złoty pistolet.
Aktualizacja
Agencja reprezentująca w Polsce Amazon Games podesłała nam oficjalny komentarz do sytuacji:
Amazon MGM posiada prawa do wszelkich przyszłych gier wideo z Jamesem Bondem, ale jest jeszcze zbyt wcześnie, aby rozmawiać o przyszłych projektach. Mamy świetne relacje z IO Interactive i jesteśmy dumni z tego, co wspólnie osiągnęliśmy przy 007 First Light. Nasi partnerzy z IO ujawnią więcej informacji o 007 First Light w niedalekiej przyszłości, a my z niecierpliwością czekamy, aby podzielić się tym, co będzie dalej.
Formuła opracowana? No to produkujemy to samo przez następne 15 lat. Ubisoftowi się znakomicie udaje to i Amazonowi się uda.
Tylko, że to nie Amazon ją opracował. A jak pokazują dziesiątki (jak nie setki) gier, skopiowanie z sukcesem jakiejś formuły wcale nie jest proste. Inaczej mielibyśmy zalew klonów Elder Scrollsów czy przynajmniej kilka kopii Hitmana.
Wiadomo, ale idę o zakład że takie jest tutaj myślenie. „No bo jak trudne może być robienie gier kąkuterowych?!”
Czy to nie jest czasem nadinterpetacja tej wypowiedzi? Bo tak na dobrą sprawę, z wypowiedzi Gattisa wynika tylko to, że wszelkie sequele First Light będę wydawane przez MGM/Amazon, gdyż oni mają do nich prawa, a nie jak to było w przypadku First Light, gdzie IOI w efekcie samo było wydawcą gry, Amazon tylko udostępnił licencję, już dawno po tym jak prace nad grą się rozpoczęły. O tym, że IOI nie stworzy sequela, na razie nie mowy.
Zatrudnianie innej firmy niż IOI do kontynuacji First Light byłoby swoją drogą głupotą, bo IOI ma dostęp do autorskiego silnika, technologii i gotowych assetów, których raczej Amazonowi nie oddadzą. I po prostu będzie taniej i szybciej zatrudnić ich do zrobienia kontynuacji, niż tworzyć grę praktycznie od nowa, na innej technologii z jakimś no-name zespołem.
W żadnym miejscu nikt nie powiedział, że IOI zostanie odsunięte od ewentualnych sequeli, a jedynie potwierdzono zgodnie z prawdą, że nie będzie wydawcą, bo umowa z MGM wygasła i teraz prawa do marki posiada Amazon. To raz. Dwa, w tekście stosujesz naprzemiennie „przychód” oraz „dochód”, dwa pojęcia, które zdecydowanie nie są ze sobą tożsame.
Kibicowałem i kibicuję tej grze, ale wolę żeby IOI zajęło się nowym Hitmanem.
Heh no to w takim razie coś czuję że 2 będzie gorsza od 12 i będą już mikro transakcje … Wiem wiem Ta część miała skiny owszem ale były one powiązane z filmami a teraz będą wciskać jakiś inny badziew oraz zapewne jakiś tryb multi który #nikogo.. no i to czego nie było w 1 części a przynajmniej nie było to Nachalne nooooo może po za prototypem Jaguara type 00 który nawiązuje no do wiadomo czego…. czyli Inkluzywność WOKE jak zwał tak zwał.. Obym się tylko mylił.