21.09.2020
Często komentowane 16 Komentarze

Apple: Pozew Epica to akcja marketingowa, mająca na celu ratowanie popularności Fortnite’a

Apple: Pozew Epica to akcja marketingowa, mająca na celu ratowanie popularności Fortnite’a
Epic zarzuca z kolei oponentowi wybiórcze podejście do danych.

Cała branża śledzi w napięciu proces Epica i Apple (a także Epica i Google, choć ten na razie jest mniej medialny). Wyrok sądu może stać się precedensem, po którym – gdyby przychylono się do wniosku firmy Tima Sweeneya – kolejne firmy mogłyby zdecydować się na pominięcie lub ograniczenie pośrednictwa mobilnych sklepów przy okazji zakupów w ramach swoich aplikacji.

Do tej pory prowadząca sprawę sędzia Gonzalez Rogers zdążyła jedynie nakazać Apple przywrócenie dostępu do narzędzi developerskich autorom Unreal Engine’u. Choć do rozprawy pozostał jeszcze tydzień, obie strony nie przestają generować kolejnych pism wymierzonych w oponenta. Epic prosił o zapewnienie ochrony przed odwetem ze strony Apple, ono z kolei postanowiło odpowiedzieć pozwem za złamanie umowy i straty wizerunkowe.

Przyszła pora na kolejną wymianę ciosów. W nowym piśmie złożonym przed sądem Apple nie tylko broni się przed zarzutami o stosowanie monopolistycznych praktyk, ale także dowodzi, że cała sytuacja jest wyłącznie częścią większej akcji marketingowej studia. Po pierwsze: Epic wcale tak dużo na wersji Fortnite’a na iOS-a nie zarabiał (jego użytkownicy mieli stanowić ok. 10% całej bazy graczy, co przekładało się również na najmniejsze przychody na tej platformie). Po drugie:

Z powodów niemających nic wspólnego z roszczeniami Epica wobec Apple popularność Fortnite’a słabnie. Do lipca 2020 zainteresowanie Fortnite’em spadło o prawie 70% w porównaniu z październikiem 2019. Ten pozew (i wygenerowane przez niego nagłówki na pierwszych stronach) wydaje się stanowić część kampanii marketingowej mającej na celu ożywienie zainteresowania grą.

Firma przy okazji zaznacza, że wśród developerów tworzących aplikacje dla iOS-a „zdecydowana większość” korzysta z Unity, tak więc blokada Unreal Engine wcale nie byłaby aż tak szkodliwa dla branży, jak to przedstawiano.

Epic szybko odpowiedział, że Apple mówiąc o spadku zainteresowania tytułem od października, nie wspomniało, iż w pierwszym tygodniu wspomnianego miesiąca w grze odbyło się globalne wydarzenie przyciągające uwagę fanów z całego świata. Siłą rzeczy porównanie na papierze tych dwóch okresów musi wypadać niekorzystnie dla produkcji. Zdaniem Tima Sweeneya liczba aktywnych codziennie użytkowników Fortnite’a nie tylko nie spadła, a wręcz wzrosła od tego czasu o 39%.

Rozprawę zaplanowano na 28 września, ale na wynik całego procesu z pewnością przyjdzie nam poczekać sporo dłużej.

16 odpowiedzi do “Apple: Pozew Epica to akcja marketingowa, mająca na celu ratowanie popularności Fortnite’a”

  1. Epic cały czas strzela sobie w stopę. Cała masa działań które są przez niego prowadzone Apple może na spokojnie wykorzystać jako kontrargument, no chyba że Epic ma jakieś super wytłumaczenie np na to że wykupił rocket league i gracze steam MUSZĄ logować się kontem Epic. Tutaj już Panu Timowi obchodzenie jego sklepu i zasad nie przeszkadza (::

  2. Wczesniej Apple pisało ze przez 24h stracili miliony a teraz ze nagle tak duzo epic nie zarabial na IOS.

  3. Ta akcja nie ma na celu ratowania popularnosci Fortnite, bo ratowac nie ma czego, tylko na kolejnym poprawieniu sobie PR. Oczywiscie w niepełnosprawnym, chorym umyśle Świnskiego, bo każdy wie że to działa odwrotnie. Przeciez praktycznie od początku istnienia Epic Games ten biedny, chory człowiek próbuje robić z siebie wielkiego mesjasza wolnego rynku, i boga interneciaków. „Zakończymy paskudne, koministyczne taktyki Steama! Więcej hajsu dla każdego! Darmowe gry!” Jak 500+ w polszy to brzmi.

  4. Ale jak Gaben jest mesjaszem to jest spoko. Podwójne standardy bardzo.

  5. @Azaraphiel Gaben nigdy nie robił z siebie mesjasza, a co więcej wojenki Epica ma gdzieś

  6. @Azaraphiel podwójne standardy? Gaben w porównaniu do Sweeneya to spokojny, cichy i wycofany starszy pan. Tylko jeden z nich jest tutaj hipokrytą.

  7. @Azaraphiel – A teraz podaj mi dokładny cytat, gdzie napisałem że tak jest. Ja poczekam.

  8. Epic mi imponuje. Trzeba mieć jednak niezwykły talent żeby doprowadzić do starcia z Applem, jedną z najbardziej nielubianych, żeby nie powiedzieć znienawidzonych, firm na świecie (nie komentuję przy tym popularności Appla czy jakości ich produktów!) i natychmiast tym ruchem skierować na siebie niechęć całego Internetu. Brawa! Coś niesamowitego 😉

  9. Problem jest taki, że dzieciaki(nie obrażam tu nikogo bo chodzi mi dosłownie o dzieciaki) grające teraz w Fortnita, jak dorosną to mogą w nim widzieć jakiegoś Mesjasza, bo nie wyobrażam sobie by dorosły, czysto myślący człowiek za takiego właśnie go uważam, Gaben jest dużo lepszy mimo że się za takiego nie podaje, on przynajmniej nie sprawia że gracze z pc się dzielą między sobą. Natomiast Tim Sweeney to uważam jeden z największych hipokrytów związanych z grami.

  10. JustARandomNickname 21 września 2020 o 11:22

    @ermo3 Szczególnie jak mówił publicznie, że Playstation to gówno.Ja się nie znam, ale z tego co widzę, to powiedziałbym, że Epic w zeszłym roku zarobiło najwięcej, więc skąd te niby dane, że radzi sobie gorzej FN?

  11. Dzieci które grały w Half-Life’a dorosły i teraz fanatycznie bronią Valve, mimo że to ta firmy wymyśliła niema wszystkie toksyczne i antykonsumenckie praktyki cyfrowej sprzedaży. Za 10lat dorosną dzieci grające w Frotnite’a i będą faktycznie bronić Epica. Potem pojawi się ktoś inny i wychowa sobie swoich wyznawców. A potem kolejny i kolejny i tak bez końca.

  12. @JustARandomNickname Nic takiego nie powiedział. Powiedział, że XBox będzie lepszy od PS5 i będzie oferował więcej niż PS5, co zresztą jest prawdą.

  13. @lee32147 – Widać że pomimo lat nadal sie zna na branży, w porównaniu do „konkurenta” 😀

  14. @SetH Niektóre „Dzieci co grały w Half-Life’a” Ja Valve raka pt. Steam nigdy nie zapomnę. I założę się, że nie tylko ja…OK, mam nadzieję ;)|PS Nadal uważam, że HL jest genialny.

  15. Gane akurat powiedział że Playstation to gówno. Tyle że nie PS4 czy PS5, a PS3 które było koszmarem dla deweloperów i twórcy gier musieli się na nowo uczyć pisania kodu pod procesor PS3. Miał w tym dużo racji.

Skomentuj AlexTheWind Anuluj pisanie odpowiedzi