Przed chwilą

„Backrooms. Bez wyjścia” wraca do kin. Zapowiedziano wersję rozszerzoną z nowymi scenami

„Backrooms. Bez wyjścia” wraca do kin. Zapowiedziano wersję rozszerzoną z nowymi scenami
Internetowy fenomen podbija ekrany.

Historia „Backrooms. Bez wyjścia” to jeden z najbardziej fascynujących przykładów na to, jak oddolna kultura internetowa potrafi wstrząsnąć tradycyjnym rynkiem kinowym. Projekt, który zaczynał jako skromna, niezależna seria w konwencji found footage na YouTubie – budowana wokół motywu błądzenia po bezkresnych, dusznych i przypominających opustoszałe biura przestrzeniach liminalnych – niespodziewanie przerodził się w kinowy fenomen. 

Widzowie tłumnie ruszyli do kin, a twórcy i dystrybutorzy postanowili nie zwalniać tempa i odpowiedzieć na to wciąż rosnące zainteresowanie ze strony społeczności. Dlatego też pod koniec tego tygodnia będzie można wybrać się do kin na „Backrooms. Bez wyjścia – wersję rozszerzoną”

To aż 15 minut zupełnie nowego materiału, umieszczonego bezpośrednio po napisach końcowych. Ten dodatkowy fragment przenosi historię do czerwca 1990 roku i pozwala głębiej przyjrzeć się tajemniczemu tłu całej opowieści. Widzowie śledzą w nim poczynania ekipy badawczej z organizacji Async Research Institute, zagłębiającej się w kolejne kondygnacje nietypowego labiryntu. 

„Backrooms. Bez wyjścia – wersja rozszerzona” będzie mieć premierę już 31 lipca. To jednak nie koniec dobrych wieści – Kane Parsons potwierdził, że bonusowe sceny zostaną udostępnione także za darmo na YouTube.

Film „Backrooms. Bez wyjścia” zadebiutował w polskich kinach 19 czerwca. Za reżyserię odpowiada Kane Parsons, który przeniósł na wielki ekran własny projekt z sieci, który wcześniej śledziły dziesiątki milionów widzów. Eksperyment okazał się ogromnym sukcesem finansowym – produkcja do tej pory zarobiła ponad 389 milionów dolarów na całym świecie (przy budżecie 10 milionów dolarów).

Wynik ten plasuje tytuł w ścisłej czołówce najbardziej zyskownych produkcji w dorobku studia A24, mającego na koncie chociażby takie projekty jak „Wielki Marty” czy „Drama”. Za dystrybucję tytułu na naszym rynku odpowiada Monolith Films.

Skomentuj