Chińska gra przypadkiem obciążała losowych użytkowników za płatności innych. Fani przerażeni

Chińska gra przypadkiem obciążała losowych użytkowników za płatności innych. Fani przerażeni
Mikrotransakcje wzniesione na nowy poziom.

Słyszeliście o Arknights: Endfield? Jeśli oglądaliście zeszłoroczną galę The Game Awards, prawdopodobnie widzieliście zwiastun zapowiadający rychłą premierę tej chińskiej gry typu gacha. Jak to w produkcjach tego gatunku, gdzie gracze płacą zdobytą w grze walutą za szansę na wylosowanie nowej postaci, wirtualne pieniądze można sobie w Arknights: Endfield dokupić przy pomocy prawdziwych. Choć model monetyzacji opierający się na gachy (czyli na losowaniu w ten sposób nagród) pozostaje kontrowersyjny, tytuły tego rodzaju znajdują swoje grono odbiorców i zdążyliśmy przyzwyczaić się do ich obecności w gamingowym ekosystemie. W przypadku Endfield pojawił się jednak jeden mały problem…

CD-Action Switch magazyn banner

Już kilka godzin po premierze gry użytkownicy zauważyli, że zapłacenie za cokolwiek w Arknights: Endfield przy pomocy PayPala nie jest dobrym pomysłem. Część pechowych graczy zaczęła bowiem być obciążana płatnościami nieznajomych osób, czasem w ogóle z innej części świata (o czym świadczy odmienna waluta). Na oficjalnym subreddicie gry użytkownik o pseudonimie Zeto- podzielił się zrzutem ekranu rodem z horroru – z jego konta odjęto 1300 euro.

Oczywiście studio Hypergryph i nie pozostało obojętne wobec chaosu, jaki szybko nastał w społeczności graczy. Płatność przez PayPala została bardzo szybko wyłączona, a firma zabrała się za zwracanie poszkodowanym ich pieniędzy. Również użytkownik Zeto- zedytował swój post, by dać znać, że po 4 godzinach doczekał się swoich 1300 euro z powrotem.

Mimo szybkiej reakcji, jest to bez wątpienia jedna z największych wpadek ostatnich lat w świecie gier, nie tylko tych z podgatunku gacha. Firmie Hypergryph trudno będzie odzyskać zaufanie graczy, nawet kiedy problem zostanie rozwiązany i płatności PayPalem będą już bezpieczne. Zresztą – czy nie balibyście się po takiej przygodzie płacić tym developerom również chociażby przelewem czy kartą kredytową?

Twórcy nadal badają, jak mogło dojść do takiej sytuacji i zapowiadają, że na powrót płatności PayPalem fani będą musieli poczekać, aż Hypergryph zyska pewność, że wszystko z nimi w porządku.

5 odpowiedzi do “Chińska gra przypadkiem obciążała losowych użytkowników za płatności innych. Fani przerażeni”

  1. Trzeba być naprawdę głupim, żeby dać się złapać na płatności w grach.
    W głowie mi się nie mieści, że ktoś coś kupuje w grze, dla mnie to zdecydowanie choroba psychiczna kwalifikujaca się do natychmiastowego leczenia.
    Kupujesz grę i tyle, ewentualnie dodatek do niej, reszta już jest i co więcej to „od złego pochodzi” i trzymaj się od tego na kilometr.

    Zawsze powtarzam, ze wystarczy nie chcieć płacić i nigdzie nie podpinać karty płatniczej, wtedy hieny i złodzieje mogą zastawiać pułapek ile chcą, kasy nie mają skąd ukraść.
    Nie podawać nigdzie karty płatniczej, a jak już musisz np bilety lotnicze, to jak nie robisz przelewu, to zawsze miej w banku ustawiony limit transakcji internetowych na 0.

    Zdrowy psychicznie człowiek napewno nie wkopie się w mikropłatności, a jak wpadnie w pułapkę lub popełni błąd i zmarnuje gdzieś kasę przez przypadek, to nauczy się, wyciągnie wnioski i poprawi.

    Współczuje ludziom tak uzależnionym i słabym, którzy dają się takim hienom i pasożytom kroić. Sam wydałem mnóstwo pieniedzy na gry i sprzęt do nich, może nawet z 100+ tyśiecy, ale przez 30 lat od C64 po XSX i PS5, z PC i steamdeckiem + VR, ale nigdy nie dałem się nabrać na mikropłatności, uciekam jak kot od uruchomionej myjki wodnej.

    Jestem zwolennikiem blokowania mikropłatności, a już napewno blokadą przed 18 rokiem życia, bo te socjotechniki złodziejskie mocno oddziaływują na słabsze umysły dzieci niszcząc je. Wymuszanie mikropłatności na dzieciach dla mnie to jak pedofilia i tak samo powinna być ścigana, okradanie, uzależnianie dzieci kasynami w grach jest równie złe jak pedofilia, alkohol, narkotyki i papierosy. Tylko, że politycy to matoły i stare leśne dziady i nie dociera do nich niestety.
    Rodzice też się nie znają, bo nie są graczami.

    • Cytując klasyka „znikąd pomocy”.

    • „W głowie mi się nie mieści, że ktoś coś kupuje w grze, dla mnie to zdecydowanie choroba psychiczna kwalifikujaca się do natychmiastowego leczenia” xd co cię obchodzi co robię z moją kasa moja kasa moja sprawa co z nią robię chcę cos kupić sobie w grze to kupie

    • Ja kupuję w grach, więc uważaj kogo obrażasz 🙂 Moja kasa, robię z nią co chcę. Oczywiście zgadzam się z końcówką Twojego komentarza, żerowanie na dzieciach również uważam za zbrodnię. Zgadzam się też z podpinaniem karty płatniczej. Też tego nie robię, dlatego nie skorzystałem z darmowego miesiąca u Amazona, bo muszę podać numer karty, żeby ten darmowy miesiąc dostać. Nie potrzebują ode mnie numeru karty, żeby dać mi coś za darmo. Natomiast wyciąganie od ludzi pieniędzy było, jest i zawsze będzie. Promocje w sklepach, hazard, to było zawsze. Mikropłatności są dokładnie tym samym, połączeniem promocji z hazardem.

    • Jaki typ xD

Skomentuj damwuwa Anuluj pisanie odpowiedzi