Conan O´Brien bawi się VR-em [WIDEO]
Po zmasakrowaniu (na wielu różnych poziomach) piętnastego Final Fantasy, gracz-dyletant wziął się za rzeczywistość wirtualną. A przy okazji podzielił się swoimi przemyśleniami na temat futurystycznej pornografii.
O „epickiej stracie czasu” (jak O’Brien nazwał jRPG-owego Jezusa) już Wam donosiliśmy. Tym razem gospodarz talk-show o wdzięcznym tytule „Conan” pobawił się Job Simulatorem, Tilt Brushem i The Thrill of the Fight. Efekt?
Jeśli wciąż mało Wam Conana testującego gry wideo, zalecam zaprzyjaźnić się z jego cyklem Clueless Gamer. Całkiem niedawno komik brał w obroty czwarte Gears of War (zresztą w doborowym towarzystwie Wiza Khalify), nieco wcześniej, wespół z obsadą „Gry o tron”, próbował sił z Overwatchem.

Po zmasakrowaniu (na wielu różnych poziomach) piętnastego Final Fantasy, gracz-dyletant wziął się za rzeczywistość wirtualną. A przy okazji podzielił się swoimi przemyśleniami na temat futurystycznej pornografii.