Resident Evil Requiem sprzedaje się jak świeże bułeczki. Developerzy świętują przekroczenie 7 milionów egzemplarzy
Resident Evil Requiem tuż po premierze zostało ocenione bardzo dobrze, a gracze tłumnie rzucili się na nową produkcję Capcomu. Gra bardzo szybko dostała łatkę najlepszego Residenta ostatnich lat i chyba coś w tym jest.
Już za 2 dni miną dokładnie 2 miesiące od premiery Requiem. W tym czasie twórcy załatali kilka błędów, zaimplementowali także tryb fotograficzny i zlikwidowali bugi występujące przy używaniu określonych wersji sterowników do kart graficznych. W dobie popremierowego, często natychmiastowego rozwijania gier także singlowych to bardzo mało, ale wystarczyło do osiągnięcia niemałego sukcesu. Resident Evil Requiem rozszedł się już w liczbie co najmniej 7 milionów egzemplarzy. Zdjęcie ze świętowania sukcesu udostępnił na swoim profilu na Instagramie Koshi Nakanishi, reżyser gry.
Warto dodać, że sukces to nie byle jaki. Mówimy nie tylko o doskonałej sprzedaży produkcji singlowej, ale też doskonałej sprzedaży kolejnego tytułu z serii rozwijanej (i czasami rozmywanej) od 1996 roku. Co więcej, Requiem przebiło pod względem zainteresowania graczy Resident Evil Village. W około miesiąc po premierze tamtej odsłony grę kupiły 4 miliony osób, jednak wkrótce potem zainteresowanie zmalało i 4,5 miliona graczy osiągnięto dopiero w lipcu. Ponad 5 lat po premierze Capcom chwalił się, że po Village sięgnęło niemal 13 milionów chętnych.
Patrząc na to z tej perspektywy, to Requiem w o wiele krótszym czasie osiągnęło wynik zaledwie o około 42% niższy. Przed nami jeszcze potencjalne rozszerzenie gry o tryb Mercenaries, który miałby pojawić się już niebawem, jak również planowane prawdopodobnie na koniec bieżącego roku dodatki fabularne, co niewątpliwie znowu podbije zainteresowanie grą.

Capcom nie udostępnił jeszcze oficjalnych danych sprzedażowych, ale wygląda na to, że mamy do czynienia z najszybciej sprzedającym się Residentem. Dopiero kolejne miesiące pokażą, jak długo utrzyma się ta tendencja. Natomiast jeśli dalej nie czujecie się przekonani do sięgnięcia po grę, zachęcam do zapoznania się z recenzją Requiem pióra Ninho lub Huwera – tę drugą znajdziecie w najnowszym numerze CD-Action.