Crimson Desert zbiera mieszane recenzje na Steamie. Akcje Pearl Abyss lecą na łeb, na szyję

Crimson Desert zbiera mieszane recenzje na Steamie. Akcje Pearl Abyss lecą na łeb, na szyję
Nie na to liczyli inwestorzy, nie mówiąc o graczach.

Wczoraj o 23.00 Crimson Desert, monumentalna gra koreańskiego studia Pearl Abyss, trafiła wreszcie w ręce zniecierpliwionych konsumentów. Choć recenzje krytyków nie wróżyły arcydzieła (dlaczego – tego dowiecie się między innymi od Ottona), gra jeszcze przed premierą cieszyła się niesamowitym sukcesem sprzedażowym. Niestety – użytkownicy wydali werdykt, który nie do końca ułożył się po myśli Pearl Abyss.

Jedynie 57% recenzujących produkcję na Steamie ocenia ją pozytywnie, co dla tych, którzy szczerze na nią czekali, może być mocnym rozczarowaniem. Również wśród opinii „na tak” pojawiają się zastrzeżenia, że gracze rozczarują się, jeśli oczekują nowego Skyrima czy Red Dead Redemption 2… co jest o tyle niefortunne, że do tych właśnie gier Pearl Abyss porównywało Crimson Desert. Tytuł ma przypominać bardziej „jednoosobowe MMO”, a więc składać się z powtarzalnych czynności i niezbyt pasjonującej fabuły. Pokrywa się to z wcześniejszym doświadczeniem Pearl Abyss – twórców znanego MMO o nazwie Black Desert.

Jedną sprawą jest jednak gniew graczy i krytyków, a drugą (choć poniekąd powiązaną z tymi poprzednimi) – inwestorów. Akcje Pearl Abyss straciły na wartości praktycznie natychmiast po tym, jak pojawiły się pierwsze recenzje gry, co na wykresie jest reprezentowane przez ogromny, widoczny gołym okiem spadek z 18 na 19 marca. 

To, czy gra jest dobra, to oczywiście tylko część historii; przyjrzyjmy się temu, ile przyciągnęła graczy. Jak podaje SteamDB, w żadnym razie nie ma tragedii, choć tytuł nie bije też rekordów, na jakie być może liczyli twórcy. Tytuł rekordzisty pasowałby bardziej do pewnego niepozornego indyka, ale pamiętajmy, że pierwszy weekend Crimson Desert na rynku nadal przed nami. 

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Podsumowując – nie można raczej mówić, że Pearl Abyss wypuściło fatalną grę i grunt wali im się pod nogami. Nie można jednak mówić też, że wszystko poszło po myśli koreańskiego studia. Po Crimson Desert łatwo było spodziewać się czegoś wielkiego, czegoś, co zapisze się w historii gier, a wyszło… no cóż. Wyszło jak wyszło.

9 odpowiedzi do “Crimson Desert zbiera mieszane recenzje na Steamie. Akcje Pearl Abyss lecą na łeb, na szyję”

  1. Czyli co? Koreański Wiedźmin do piachu razem ze studiem?

  2. Twórcy jeszcze zablokowali karty Intela które powinny bez problemu poradzić sobie z gra nie mówiąc o tym graczom dopiero w dzień premiery dodali to do faq

  3. Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takich ocen. Myślałem że krytycy zrównają grę z ziemią ale graczom będzie się podobać. I szczerze mówiąc dalej myślę że graczom będzie się podobać jako gra którą odpalasz jak chesz sobie pobiegać po wielkim otwartym świecie. Trochę jak Fallout 4 albo 76 niż jak Skyrim. W Fallouta 4 też nikt nie gra dla fabuły.

  4. Zacznijmy od tego, że premiera jest nadzwyczajnie dobra dla studia. Peak 240k graczy, z ceną gry na polskie 300zł? To jest już jest z 2mln kopii sprzedanych minimum. Studio dzięki marketingowi zarobi grube miliony, ale po prostu inwestorzy mieli oczekiwania z kosmosu i kurs to odzwierciedlał. Sam raczej nie tknę tej gry, bo i tak jest gigantyczny backcatalog czekających na ogrania hitów + nie te lata na gry 200h+ 🙂

  5. szczurwysyn 20 marca 2026 o 10:52

    Spadek na giełdzie to słaby wyznacznik czegokolwiek związanego z premierą, bo kurs jest zazwyczaj pompowany ponad miarę podczas kampanii marketingowej, a po wypuszczeniu gry przychodzi korekta. I tak było w przypadku Crimson Desert. Wystarczy spojrzeć na wykres z ostatniego półrocza i widać, że około lutego wartość akcji wyskoczyła z poziomu, na którym jest obecnie.

  6. Artur Mazurek 20 marca 2026 o 11:06

    „Jak podaje SteamDB, w żadnym razie nie ma tragedii, choć tytuł nie bije też rekordów, na jakie być może liczyli twórcy”. To jedno zdanie świetnie pokazuje, w jakim miejscu się znajdujemy. Jak można się dziwić absurdalnym oczekiwaniom inwestorów, skoro nawet branżowi dziennikarze zdają się kibicować temu wyścigowi szczurów? „Nie ma tragedii”. A może zadajmy sobie pytanie, ile gier kosztujących 70 dolarów osiągnęło podobny rezultat? Media kochają rekordy niemal tak mocno, jak kochają porażki, bo w obu przypadkach jest czym zapychać dział newsów. I nikt nawet nie zastanowi się, że konsekwencją tego jest wykrzywianie rzeczywistości i budowanie nierealnych wyobrażeń o rynku.
    Swoją drogą, parę lat temu miała miejsce jedna głośna premiera, po której kurs akcji dewelopera drastycznie tąpnął mimo osiągnięcia niesamowicie dobrego wyniku sprzedażowego w pierwszych dniach. Akcjonariusze nie działają zgodnie z logiką przeciętnego człowieka, a i bardzo często grają na tzw. „shorty”. Tak tylko pozwolę sobie zauważyć.

  7. Ja nawet nie wiedziałem, ze taka gra nadchodzi, a moze jak zobaczyłem tytul to skojarzyl mi sie z jakims mmo i przestalem zwracac uwage. Mysle ze ciezko wybic sie z jednego silnie okreslonego gatunku, niemniej ciekawe, jak sobie poradzą

  8. Surprise, surprise…

  9. Nie bez znaczenia jest też tłok w świecie fantasy. Śledzę różne zestawienia zapowiedzi i premier i mom wrażenie, że szeroko rozumiane fantasy stanowi tam jakieś 80%. W pewnym sensie ułatwia mi to wybory, bo sam w ogóle nie gram w fantasy i nawet Wiedźmina 3 mimo świetnej fabuły nie ukończyłem, bo zwyczajnie z racji preferencji, jego świat zupełnie mnie nie pociągał. Tak liczna konkurencja wynosi jednak wymagania na niemal nierealny poziom. I nie chodzi o to, że gra Crimson Desert obiektywnie nie ma swoich niedociągnięć, ale nawet grze bez nich będzie ciężko sprostać tak napompowanym oczekiwaniom. Nie bez winy są oczywiście sami developerzy, pompujący ten balon ponad wszelką miarę…

Skomentuj Artur Mazurek Anuluj pisanie odpowiedzi