Cronos: The New Dawn może dostać duże DLC. Oficjalna zapowiedź podobno już dziś wieczorem
Graliście już w Cronosa? O tym survival horrorze głośno było szczególnie w Polsce, w której umiejscowiona jest akcja. Jeśli klimat krakowskiej Nowej Huty zrobił na was wrażenie, tak jak na rodzimych developerach podczas Digital Dragons 2026, ucieszy was zapewne informacja, że według przecieków graczy czeka duży dodatek do tej produkcji Bloobera. Niecierpliwi ucieszą się na wieść, że na oficjalną zapowiedź nie trzeba będzie długo czekać; podobno doczekamy się jej na dzisiejszym Summer Game Feście.
Do sieci przeciekły dwa obrazki, jeden zrzut ekranu i jedna grafika promocyjna. To dzięki tej drugiej poznaliśmy nazwę DLC: Lazarus. Niestety niewiele więcej wiadomo o dodatku oprócz tego, że nie będzie to małe rozszerzenie, a jego oficjalna zapowiedź to już kwestia godzin. Polska gra ma pojawić się bowiem na jednym z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń we współczesnym gamingowym kalendarzu.
Już dziś wieczorem, o 23:00 czasu polskiego, rozpocznie się relacja na żywo z Summer Game Festu. Według plotek Lazarus znajdzie się w gronie produkcji, które zostaną zaprezentowane podczas wydarzenia. Jak dotąd potwierdzono kilka gier, jakie mają pojawić się na transmisji, m. in. Star Wars Zero Company, RTS-a umieszczonego w świecie Gwiezdnych Wojen.
Cronos: The New Dawn doczekał się przyzwoitych recenzji (choć niepozbawionych krytycznych uwag) i ciepłego przyjęcia ze strony graczy. Wieści o DLC są na razie nieoficjalne, ale wydają się autentyczne, fani tego polskiego horroru mają więc powód do radości. Wszystko okaże się w nocy z piątku 5 czerwca na sobotę.

Trochę martwią mnie te pogłoski o DLC, bo wolałbym pełnoprawną kontynuację. Cronos to moje największe zaskoczenie ubiegłego roku. Świetna gra.
To się bardzo różnimy w tej kwestii, bo mnie ta gra wynudziła potwornie, także gdzieś w połowie przerwałem. Sama gra była w OK, na początku nawet mi się podobała, problem leżał w tym że świat gry w ogóle się nie zmieniał wszystko wyglądało tak samo, w pewnym momencie już nie chciało mi się po nim chodzić, oj sama historia nie wydała mi się jakoś szczególnie interesująca żebym nie przy sobie zatrzymać.
W tym kontekście zdecydowanie wolałbym żeby twórcy popracowali nad odpowiednim zróżnicowaniem świata w podstawce gry, a nie na szybkim dostarczaniu dodatku. To zresztą nie pierwszego gra tej firmy którą przerywam z uwagi na uczucie monotonii rozgrywki, gdzie początkowym zainteresowaniu, dochodziłem do znużenia właśnie.
Fajny ten screen, taki niepasujący.
Jeszcze nie kupilem podstawki, to juz poczekam na dlc i kupie pelna edycje.
Kolejny przykład, ze bledem jest kupowanie gier na premiere.
A co ma piernik do wiatraka?
W jaki sposób jest to błąd? Gdyby ludzie nie kupowali gry to dlc pewnie by nie było, co to za pokrętna logika. Kupienie gry, bo Ci się podoba nie jest błędem…
A screenshot z Dead Space :p
To teraz wyobraź sobie, że wszyscy myślą podobnie i nikt nie kupuje gier na premierę. Jak sądzisz, jaki byłby efekt?
No jaki? Koniec swiata? Armageddon? Tworcy przykladaliby sie bardziej zeby wydac dzialajacy produkt?
Jeśli ktoś chce, żebym kupił grę na premierę to niech stan gry będzie godny premiery. Jeśli przed wydaniem gry jest już info o patchu to gra nie powinna się ukazać w fizycznej formie. Jeśli zapowiadają od razu co się pojawi w grze w kolejnych miesiącach, to powinni się wstrzymać i wydać kompletną grę, a nie dodawać do rzeczy, które powinny być od razu. Gry się rozwija przed premierą a nie po niej.
A czemu w miniaturze jest Dead space Remake? Co do Cronosa… Sorki ale do póki do puty nie dadzą pełnego POLSKIEGO Dubbingu do Polskiej gry ja tej gry nie ruszam w ogóle.. po za tym jak dla mnie jest za bardzo przekombinowana.
To po co Ci polski dubbing do przekombinowanej gry? 😉
Ja na odwyrtkę powiem, że dobrze iż przy małych budżetach twórcy nie wydają pieniędzy na polski dobieg, tylko na ważniejsze rzeczy. Choć oczywiście jeśli uda się grze zarobić dość, nie zaszkodziłoby aby się pojawił.
Chłopie….. To jest Polska Gra Robiona przez Polaków gdzie Akcja gry Dzieje się w POLSCE oraz są POLSKIE Postacie……. I gadają po Angielsku z jakimś mizernie sztucznym Akcentem… Serio?!! Serio Ku..??!! To tak jak by Rockstar Robił GTA 6 a postacie gadały by tylko…. nie wiem Po Rusku lub po Czesku bo im Budżetu zabrakło!! Sory ale ja tego nie kupuję i na pewno nie mieli małego budżetu po The Medium czy ich wcześniejszych grach i nie kupuję też Argumentu że jak by był Podstawowy POLSKI język to by się gra na zachodzie nie sprzedała…. Szlo by dorobić Angielskie napisy do tego i to grubych milionów nie kosztuje. Dla mnie Fabuła była mocono przekombinowana i po jakichś 3 godzinach gry zacząłem się gubić co kto dla czego i poco i drażniło mnie to żę mamy jakiś sztuczny Angielski. Wszak inni Twórcy Tacy jak Mashine games czy nawet IOI interective potrafili dodać Do Polskich Akcentów Polski Język.. co prawda też z Akcentem Angielskim ale jest… a nie musieli tego wcale robić… Rockstar też tak zrobił a nie musiał w RDR 2 Sory ale nie przekonuje mnie kompletnie argument że nie mieli budżetu czy że gra by się nie sprzedała albo Gatka typu „A to trzeba było się Angielskiego uczyć”
Ale przecież to jest na rynek światowy a nie polski, na świecie raczej nikt polskiego nie zna, a angielski owszem. Co za różnica, że akcja dzieje się w Polsce. W takim Medium, to jeszcze naszego języka brakowało, ale tutaj? Możesz sobie nie kupować jakiś argumentów, ale rzeczywistości to nie zmieni. Zresztą jakby nie było się czego krytykować, to niech będzie, ale gra ma trochę wad, a niski budżet także w niej widać niestety. Sam przestałeś w nią grać, nagle by Ci się spodobała gdyby te był polski dubbing?
Po twoich ostatnich popisach raczej nie mam ochoty wdawać się z tobą w dyskusję, ale niech będzie, wytłumaczę. No więc, z tym „końcem świata” to byłeś całkiem bliski prawdy, bowiem twórcy wcale nie przykładaliby się bardziej, tylko zaczęli szukać pracy w innej branży jako ofiary masowych zwolnień. Dlaczego? Z kilku powodów. Po pierwsze, każda firma ponosi tzw. stałe koszty działalności. A zatem, im dłużej jest zmuszona czekać na uzyskanie przychodu, tym szybciej traci płynność finansową. To, że jako wielce łaskawy gracz decydujesz się „wesprzeć” dane studio kupując grę w kluczykowni na 90% przecenie może działać tylko dlatego, że wcześniej zarobiło wystarczająco dużo, by nie utonąć w długach. Po drugie, każda produkcja dysponuje określonym budżetem i ten zwyczajnie musi się zwrócić, o co zdecydowanie łatwiej, gdy np. milion osób wyda 60$, niż gdyby trzy miliony miały wydać po 10. I zanim napiszesz, że wielokrotnie niższa cena przekłada się na wielokrotnie wyższe zainteresowanie, to… nie, wbrew chłopskiemu rozumowi to naprawdę tak nie działa. Gdybyś miał wątpliwości, to zadaj sobie pytanie, czy kupiłbyś coś, co cię nie interesuje tylko dlatego, że było tanie? Po trzecie, wieści o kiepskiej sprzedaży, szczególnie w dobie agresywnych nagłówków portali, działają na zasadzie samospełniającej się przepowiedni: brak natychmiastowego sukcesu interpretowany jest przez rynek jako symbol niepełnowartościowości produktu, co z kolei powoduje chęć poczekania na przeceny i wracamy do punktu pierwszego. Warto też zaznaczyć, że w przypadku spółki akcyjnej problemy jedynie się potęgują, bo słaba reakcja rynku na premierę nieuchronnie wywołuje panikę u inwestorów, co kończy się masowym wycofywaniem kapitału, a w konsekwencji błyskawicznym spadkiem wartości firmy.
Krótko mówiąc, gdyby nagle zabrakło graczy kupujących gry na premierę, to branża by się nam zwyczajnie zwinęła. Oczywiście, zawsze możesz próbować przekonywać, że nie mam racji i grupa zapaleńców działających w garażach rodziców jest w stanie zastąpić firmy zatrudniające setki i tysiące pracowników.
Aha, czyli remedium na ten problem to dojenie glupkow, ktorzy kupuja niedorobiony produkt za pelna cene. No spoko, ja jednak bede czekac na promki i połatane produkty, wole stac po stronie klienta niz chciwego korpo. W innych branzach tez ponosza koszty prowadzenia firmy a jakos potrafia dostarczyc kompletny produkt, tylko ci biedni tworcy gier nie moga.
I nie boj sie, nie zawineliby sie tak szybko, rynek nie lubi pustki. Pojawilby sie ktos kto bardziej potrafi ogarniac budzet.
Piszesz takie bzdury, że aż się przykro robi. Idealnie wytresowany przez korpo konsument. Czy kupując spodnie dostajesz je z jedną nogawką, a drugą przyszyją ci po miesiącu? Jeśli gra na premierę ma „jedną nogawkę”, do tego pełną dziur, to dlaczego mam to kupować? Nie starczyło funduszy na obie nogawki? To winni są ci co kierowali tym projektem i firma powinna się zwinąć a nie sprzedawać półprodukt. Twórcy znajdą pracę w innej firmie albo innej branży. Gra powinna być gotowa w momencie premiery, bez potrzeby wydawania patchy przez 3 lata jak Cyberpunk. Czy gdyby zorganizowana grupa przestępcza Kicińskiego nie wypuściła Cyberpunka na PS4 i Xbox One to upadłaby? Jeśli tak to trudno, ich problem, nie potrafią zarządzać firmą i budżetem to niech biorą to na siebie a nie wyłudzają od graczy pieniędzy za wadliwy produkt. W żadnej innej branży nie masz takiej patologii, że się sprzedaje wydmuszki udające gry i jeszcze tacy jak ty w dzień premiery łykają to jak pelikany – bo korpo upadnie jak nie kupię! No i *uj z nimi!
To co sprzedajesz ma działać od momentu sprzedaży. Ale nauczyliście korpo kupując early accessy, że mogą wypuszczać niekompletne gry i potem latami dodawać brakujące elementy i jeszcze się cieszycie i bijecie brawo jak to korpo „wspiera grę po premierze”. Nic nie wspiera, bo to nie była premiera.
Gówno mnie to obchodzi… Jak już napisałem Można napisy Angielskie dorobić.. Jakoś wiedźmin też był na rynki zagraniczne a Był Dabbing Polski i napisy Angielskie Albo Dying Light 1 i 2 Też na Rynki światowe był a też był dubbing taki i taki a jak nie trzeba To wciskają kiepskiej jakości lub doboru Aktorów Dubbing jak na przykład w Bielefeldzie czy Call of duty czy innym Kilzone shadow fall. Po prostu lenistwo twórców i tyle. Przy PL dubbingu może fabuła by była lepiej zrozumiała i wczuł bym się lepiej w klimat. Może CPR miał odpowiedni budżet ale Tehland zwłaszcza przy Dying light nie miał go.. Na Pewno stworzenie PL głosów Nie kosztuje miliony i też nie trzeba brać topowych Aktorów. Blobera jakoś było Stać Wynajmować Dobrocińskiego do the Medium ale na PL dubbing już nie. Sory ale to nie są dla mnie Argumenty że nie było ich stać czy że się gra nie sprzeda.. Mashine Games też nie musieli robić Pełnych Polskich głosów przy wolfie the new order bo by się przecież gra na zachodzie nie sprzedała a jednak to zrobili co prawda nie Polskimi Aktorami Prócz Bachledy Curuś a jednak jakoś to zrobili.. Dali na sekwencję PL Angielskie napisy i się jakoś dało.. Sorki ale ja tego nie kupuję dla mnie to po prostu lenistwo i wstyd żeby do takiej gry nie dać PL głosów choć by z Akcentem…
Ale ty serio porównujesz produkcję Wiedźmina 3 z tą produkcyjką?? A co do DL1 to jest doskonały przykład, że robienie na siłę polskiego dubbingu bez przeznaczenia na to odpowiednich środków, nie ma najmniejszego sensu. Dubbing był tam tak zły, że się nie dało grać… A tak poza tym, to zgodnie z linią argumentacji, którą przyjąłeś wcześniej, gra nie powinna mieć polskiego dubbingu, bo nie rozgrywała się w Polsce. Było to wprawdzie fikcyjne miasto, ale tak jakby w duchu Ameryki Południowej. Także raczej Hiszpański i polskie napisy 😉
Nie tylko 3 wyszła była 2 i 1 owszem jedynka nie była mocno popularna za granicą ale 2 już się nieco po za Polskę przebiła i wszystkie części Dubbing PL i ENG miały może 1 nie ale pewny nie jestem już dobrze nie pamiętam ale 2 i 3 miały i co? odniosły sukces? Odniosły owszem 2 nie tak spektakularny jak 3 ale już zaistniała na świecie.. DL 1 według mnie miał Spoko Dubbing a przynajmniej ja nie miałem odczucia że nie gram w grę a nie oglądam Jakichś pingwinów z Madagaskaru czy Shreka a i udźwiękowienie było znośne a nie to co W Kilzone Shodow Fall czy BF Hardline czy Call of duty Vangard i to bez możliwości zmiany na inny język bez zmieniania Języka Steama czy Origina czy grzebania w rejestrze i graj albo całkiem po Angielsku lub Po polsku. Dobra.. to na tyle Nie chce mi się o tym dyskutować bo i tak nie ma sensu.
Powiem jeszcze tak… To tak jak by w Stalkerze nie było Ukraińskiego dubbingu albo w Metro Rosyjskiego czy w Kingdom come deliverance Czeskiego… Czesi też nie mieli Budrzetu wielkości wieśka 3 czy GTA 6 a jakoś potrafili Czeski Dubbing dać.
EDIT.. A jeszcze potem Bloober się chwali że jak to oni nie promują Polskości No to ci Promocja Gra POLSKA stworzona w Polsce a postacie Gadają po Angielsku z jakimś dziwnym Akcentem.
A w Observerze też byś zamienił Rutgera Hauera na Polskiego randoma? Przecież to w Krakowie się dzieje.
Gdybyś mi teraz nie napisał że Akcja Obserwera toczy się w Krakowie to nawet bym o tym nie wiedział więc to mi wtedy nie przeszkadzało.
Ja wiem o co Ci chodzi, ale Metro grałem po angielsku, a jeśli kiedyś skuszę się na KCD, też nie będzie to po czesku. Nie jestem tu oryginalny… Jedyna gra Bloober Team w której brakowało mi trochę polskiego to Medium, ale to nie to sprawiło, że jej nie dokończyłem i tego nie zrobię. Polski język nie jest wartością, samą w sobie, a przynajmniej nie w kontekście produkcji gier, filmów, czy piosenek.
A widzisz, a od polskich akcentów tam na początku gry aż kipiało.
No i pokazali………………………. całe NIC!!:DD
Pogralem w podstawke, ale mnie nie porwalo, taki klon Dead space/ Residenta, tyle ze gorszy i nieprzemyslany. Najciekawszy byl setting, az mi sie mlodosc przypomniala, takie piwnice w blokach z drzwiami z drewnianych desek, wyglad mebli, smietnikow, windy, cos pieknego, prawie poczulem sie 30 lat mlodszy. Szkoda tylko ze w lokacjach nie bylo ludzi (oprocz tych co przewidzial scenariusz) i nie bylo polskich glosow (duze niedopatrzenie).
Po pierwszym bossie zerznietym bez skrupulow z RE dalem sobie spokoj, bo latanie z 2ma nabojami kiedy gra wrzuca na ciebie 5 wrogow (i nie mozesz im zwiac) to nie jest moj typ funu. Dobrze ze gralem na PS5, odsprzedalem z małą stratą.
DLC omijam szerokim lukiem, bardziej by mnie ciekawil sequel i to czy przemysleli sprawe.