10.09.2020
Często komentowane 29 Komentarze

Diuna: Superprodukcja science fiction na pierwszym pełnoprawnym zwiastunie [WIDEO]

Diuna: Superprodukcja science fiction na pierwszym pełnoprawnym zwiastunie [WIDEO]
Zachwyt? Rozczarowanie?

Na żaden inny film w tym roku nie czekam tak jak na „Diunę”. To po prostu nie może się nie udać. Świetny materiał źródłowy w postaci absolutnego klasyka science fiction, pierwszej części dzieła Franka Herberta. Genialny Denis Villeneuve za kamerą („Nowy początek”, „Blade Runner 2049”) dający gwarancję przynajmniej niezapomnianych widoków. No i obsada, na którą składają się wielkie (przeważnie zasłużenie) nazwiska: Timothée Chalamet, Rebecca Ferguson, Oscar Isaac, Javier Bardem, Josh Brolin, Zendaya czy Jason Momoa.

Pierwsze opublikowane zdjęcia dawały pewien ogólny obraz tego, czego powinniśmy się spodziewać, ale wszyscy czekaliśmy na pełnoprawny zwiastun. Ten nareszcie się ukazał i… no, zdecydowana większość fanów zdaje się zadowolona. Mnie akurat sam trailer nie przekonał („Eclipse” to jeszcze za mało, by mnie złapać), ale paradoksalnie jestem teraz pewny, że Villeneuve podoła wyzwaniu, a „Diuna” okaże się co najmniej udana.

A jak wy sądzicie? Pytam zarówno weteranów książkowej „Diuny”, jak i osoby niemające z cyklem do tej pory styczności.

„Diuna” trafi do kin 18 grudnia.

29 odpowiedzi do “Diuna: Superprodukcja science fiction na pierwszym pełnoprawnym zwiastunie [WIDEO]”

  1. Mój wewnętrzny sceptyk mówi mi że nie będzie to dobry film.

  2. Jestem w trakcie czytania książki. Już zwiastun pokazuje, że wiele scen będzie oddanych 1:1 (przynajmniej wg mojej wyobraźni:). Podoba mi się obsada, bez wyjątku. A już Timothée Chalamet to idealny Paul (przynajmniej tak się wydaje na tę chwilę). Obejrzałem wszystkie filmy Villeneuve 'a. I bardzo je lubię. Inteligenty gość, choć kina typowo popularnego nie robi. Jestem dobrej myśli.

  3. Poprzednia ekranizacja Diuny wyszła na tyle dobrze, na ile pozwalała technika. To jedyny film, na którego remake (czy też nową ekranizację) czekałem i cieszę się, że będzie 😀

  4. Denis Villeneuve do tej pory mnie nie zawiódł, trailer wygląda świetnie, obsada również bardzo mi pasuje. Czekam!

  5. W moim odczuciu jest to książka której zekranizować w sposób poprawny się nie da. Akcji jest tam niewiele, jest to coś w rodzaju traktatu filozoficznego pełnego rozważań nad historią, ekologią, społeczeństwem i naturą człowieka. I jest to też coś w rodzaju odwrotności typowej opowieści o superbohaterze. Być może 2h filmu wystarczą by streścić „akcję”, ale nie widzę tu dość miejsca na oddanie skali i głębi tej opowieści. Co nie oznacza oczywiście że film musu być zły. Po prostu może być w nim za mało Diuny.

  6. Co ten Warner bross – Crusade zamiast Jihad… bedzie shitstorm w necie ;P

  7. Wśród ciekawostek o filmie wymienionych na IMDB stoi, że będą dwie części by udało się zmieścić całą fabułę Diuny. Ja bardzo wierzę w Villeneuve’a. Czekam z niecierpliwością.

  8. Przez całą Diunę mam oczywiście na myśli pierwszą książkę.

  9. @Dawciu Też zauważyłem. I jestem na 90% pewien, że to myk na użytek trailera (bo określenia krucjata też w książkach padają). Natomiast w samym filmie muszą nazwać wojnę Muad’Diba dżihadem, tak samo jak muszą nazwać jego wojowników fedainami, a ich religię zensunnityzmem. Bez wątków arabsko-islamskich w kulturze Fremenów, to po prostu nie byłaby Diuna.

  10. Mi się zwiastun podoba, ale ciężko mi mieć oczekiwania, bo i książkę dopiero zamierzam przeczytać. Swoją drogą czy warto sięgnąć po powieść? Po przeczytaniu Hyperion, który bardzo mi się podobał, nabrałem ochoty i na Diunę.

  11. @Asturas Problemem nie jest ilość godzin filmu, jaką do dyspozycji ma reżyser. Akcję pierwszej części Diuny można streścić na jednej kartce A4. Problem polega na tym, że książka ta jest przesiąknięta rozważaniami natury filozoficznej, pełna trafnych (bądź nie) spostrzeżeń na wiele różnych tematów – i to właściwie one stanowią esencję tego dzieła. Istotną kwestią jest jak reżyser/scenarzysta sobie z tym poradzą. Nie jest to coś, co można „załatwić” standardowym scenariuszem filmu typu Akcja/SF.

  12. @Kian Zdecydowanie warto, ale zdecydowanie nie jest to lektura lekka. Zdziwić się można natomiast jak wiele pomysłów, które miały początek w Diunie, zostało wchłoniętych i przetworzonych przez ogólnie rozumianą fantastykę (książki, filmy, gry). Z mojej strony dodam jeszcze, że jest to jedna z bardzo nielicznych książek które czytałem kilka razy.

  13. @Arthanis, to mnie zachęciłeś, lecę dzisiaj do Empiku 🙂 W ogóle mam ochotę coś dobrego przeczytać, więc tym bardziej jaram się jak Anakin.|Przed premierą filmu jak znalazł.

  14. @Arthanis, zdaję sobie z tego sprawę pomimo, że minęło jakieś 17 lat odkąd czytałem Diunę. Ale powtórzę, wierzę w Villeneuve’a.

  15. @ Kian Hyperion i Upadek Hyperiona wg mnie to jedne z najlepszych książek s-f w historii. Wyobraźnia autora i skala całej historii wbija w fotel. Acz Diunę też dobrze się czyta 🙂

  16. @Kian Omijaj tłumaczenie Łozińskiego. Tylko Marszał. Serio.

  17. Widziałem ten zwiastun już wczoraj. I od razu przypomniały mi się narzekania tutejszych marud dotyczące tego, jak sztucznie i sterylnie wyglądało to, co widzieliśmy na pierwszych zdjęciach z planu.|Zwiastun pokazuje, że finalnie wygląda to naprawdę dobrze!

  18. Szej-hulud pięknie przedstawiony, ale jako całość niespecjalnie przekonuje, zdecydowanie bardziej podoba mi się wersja Lyncha (zwłaszcza telewizyjna, rozwinięta do 3 godzin). |PS- niektórzy piszą, że w Diunie jest mało akcji, co mnie bardzo dziwi. O ile jest to głównie traktat filozoficzny, to samych scen szkolenia Muad’diba przez matkę, ataku Harkonnenów czy nawet przeprowadzki z Caladanu spokojnie wystarczyłoby na film akcji. A gdzie tu jeszcze wojna wyzwoleńcza Fremenów, polowania na szej-huludy, …

  19. DarZ – biorąc pod uwagę niewielką ilość akcji w książce, a także fakt, że duża część tego, co się działo, to działo się niejako „poza kadrem”, medium które miałoby największe szanse na „ogarnięcie tematu” mógłby być np. teatr. Rozważania filozoficzne ujęte w formie monologów, koncentracja na przemianie i problemach bohaterów, jak i ich wzajemnych interakcjach, minimalistyczna sceneria. Majestatyczna skala i wielkie bitwy w Diunie stanowią jedynie tło opowieści. Film niestety może te proporcje odwrócić.

  20. @ DaeL No waśnie czytam tłumaczenie Marszała i wszystko wydaje się być na swoim miejscu. A Łoziński to już ma parę kontrowersyjnych tłumaczeń na koncie („Bilbo Bagosz z Bagoszna”), więc staram się unikać 🙂

  21. @freynir – stosunek „akcji” do „filozofii” jest zdecydowanie na korzyść tej drugiej. Właściwie sama akcja w Diunie to temat na co najwyżej opowiadanie SF. Frank Herbert traktował „akcję” jedynie jako punkt zaczepienia do kolejnych rozważań, opisy bitew i wojen służą jedynie za tło. Nie ma tu też gwałtownych zwrotów akcji wywracających historię do góry nogami. Przeznaczenie jest znane, jedyne pytanie na ile bohater chce i może się mu przeciwstawić. Jak dla mnie temat do ogarnięcia teatrem 🙂

  22. Ja zawsze uważałem, że pierwsza książka, Diuna, jednak ma przewagę akcji nad „traktatem”. I to zdecydowaną. Dopiero „drugie zakończenie”, kiedy Herbert zdaje się zmienił podejście do świata jaki stworzył, czyli Mesjasz Diuny, staje się początkiem traktatu filozoficznego jakim jest cała seria. Ale przyznaję, że czytałem Diunę na tyle dawno, że mogłem zbyt wiele zapomnieć.

  23. @DeaL Dzięki za podpowiedź, co prawda czytam ją dopiero teraz, po zakupie, ale fartem wpadło mi w łapy wydanie z przekładem Marszała :)|@Krzycztow, zgadza się, Hyperion jest rewelacyjny, ciężko się oderwać 🙂

  24. @Arthanis Nigdy Diuny nie czytałem, skupiam się na tym, co widzę na zwiastunie, a wygląda to dla mnie po prostu dobrze.|Nasuwa mi się tu porównanie do serii Metro od Głuchowskiego. W książkach prawie nie ma akcji. Bohaterowie ciągle gdzieś idą, obserwują, rozmawiają. Gry to prawie czysta akcja w formie FPS, a jak ogromnym sukcesem się okazały. Ba, sam je uwielbiam 🙂 |Dlatego jestem za tym, by nie skazywać filmu na straty tylko dlatego, że ma więcej akcji niż książka 😉

  25. A gdzie ta czarna dama, co gra białego Lieta Kynesa, ojca Chani, bo wg reżysera Diuna ma za mało silnych postaci kobiecych? Typek książki pewnie na oczy nie widział.

  26. Całość robi bardzo dobre wrażenie.

  27. @DarZ nie spisuję filmu na straty, twierdzę jedynie, że nawet jeśli okaże się bardzo dobry, to może być wciąż słabą filmową adaptacją Diuny 🙂 Obawiam się, że film położy nacisk nie na to, co w Diunie stanowiło esencję treści, a na to, co było najbardziej charakterystyczne i efektowne. W szczęku oręża i w orgii efektów, podlanych sosem dynamicznej, trzymającej w napięciu akcji, łatwo będzie zgubić sens powieści. Jak już pisałem, moim zdaniem lepszym medium do adaptacji Diuny byłby teatr.

  28. Czerw jest mega słaby

  29. @Arthanis|Mam wrażenie, że tylko Ty przeczytałeś Diunę.@DarZ|Ze wszystkiego można zrobić sukces, jak się wrzuci akcję + seks, bo to się sprzedaje. Diuna sama w sobie jest hermetyczna i niełatwa w odbiorze.

Skomentuj Lord Winter Anuluj pisanie odpowiedzi