Efektów resetu Xboksa jeszcze nie widać. Wyniki finansowe Microsoftu pokazują, że firma notuje ogromne straty

Efektów resetu Xboksa jeszcze nie widać. Wyniki finansowe Microsoftu pokazują, że firma notuje ogromne straty
Odbija sobie za to na chmurze.

Patrząc na to, jak wielkie korporacje kształtują gaming, naturalne wydaje się chwycenie za widły i przejście na głośny protest. Jest drogo, będzie pewnie drożej, gry wysokobudżetowe stoją w miejscu w przeciwieństwie do ich cen i na deser zabierają nam wydania fizyczne, a developerom pracę.

Jednym z istotnych czynników niestabilnej sytuacji jest oczywiście rozwijanie AI i warto o tym przypominać, ale warto też na bieżąco kontrolować to, jak decyzje biznesowe oddziałują na rzeczywistość. W przypadku Microsoftu niestety nie jest dobrze. Zaledwie kilka tygodni po tym, jak Asha Sharma, nowa szefowa Xboksa przeprowadziła głośny reset, spłynęły nieciekawe informacje o wynikach finansowych giganta z Redmond. Przede wszystkim wpływy z segmentu sprzętowego i Windowsa spadły o 7%. Wpływy z Xboksa i usług z nim związanych (a więc także Game Passa) spadły aż o 10%. Sytuacja sprzętowa gamingowej dywizji Microsoftu też nie wygląda dobrze, bo wpływy z samej sprzedaży konsol spadły o 13%.

Tym samym przychody z usług gamingowych spadły rok do roku o 5%, natomiast spadek wyhamowała w niewielkim stopniu podwyżka cen Game Passa, jednak przychody ze sprzedaży Xboksów spadły o niemałe 29%. Chociaż sytuacja nie wygląda na pierwszy rzut oka najlepiej, to w zasadzie ubiegły rok podatkowy nie był dla Microsoftu zły – firma poradziła sobie gorzej niż w zeszłym roku, ale ostatecznie lepiej niż w 2024. Może na polu gamingowym nie radzi sobie najlepiej, jednak odbija to sobie gdzieś indziej. Usługi w chmurze cieszą się wzrostem o 27% rok do roku, a Satya Nadella, szef Microsoftu, na spotkaniu z inwestorami pochwalił się osiągnięciami:

W tym roku przychody z platformy Azure po raz pierwszy w historii przekroczyły 100 miliardów dolarów, z kolei Microsoft 365 Copilot zyskał ponad 30 milionów płatnych licencji. To odzwierciedla zaufanie, którym darzą nas klienci i to, że chętnie wybierają nasze usługi.

Satya Nadella, szef Microsoftu

Sam Microsoft 365 oraz LinkedIn także zanotowały przyzwoity wzrost o 14%, jednak to właśnie straty na polu gamingowym najbardziej przykuwają uwagę. Oczywiście nie ma sensu wyciągać daleko idących wniosków na podstawie zeszłorocznych wyników; na razie to wtopa bardziej wizerunkowa niż powód do zmartwień, ale chyba można zacząć się zastanawiać nad tym, czy dotychczasowe zmiany wystarczą, by zrekompensować dotychczasowe straty i odwrócić tendencję. Jeśli nie, to Microsoft z pewnością będzie dążył do dalszych cięć, co oznacza jeszcze więcej zwolnień i mniej stabilną sytuację nadchodzącej, kolejnej generacji konsol.

6 odpowiedzi do “Efektów resetu Xboksa jeszcze nie widać. Wyniki finansowe Microsoftu pokazują, że firma notuje ogromne straty”

  1. Pussy Destroyer 30 lipca 2026 o 09:41

    W tytule „firma notuje ogromne straty” a w tekście nie ma o tym ani słowa…

    • TwójStaryWKalesonach 30 lipca 2026 o 12:35

      „Tym samym przychody z usług gamingowych spadły rok do roku o 5%”

      • Spadek przychodu może oznaczać niższy zysk, niekoniecznie stratę.

      • Pusty Destroyer 30 lipca 2026 o 15:01

        Przychody mniejsze o x procent to strata? To nadal zarobek choć mniejszy niż poprzednio. Trzeba skończyć z tymi idiotyzmami że korpo musi zarabiać zawsze więcej niż rok wcześniej bo to tylko powoduje problemy. Zwolnienia, zamykanie studiów, uwalane gry. Bo trzeba znaleźć winnych problemu który nie istnieje, a jeśli istnieje to w zarządach korposów, a oni winy po swojej stronie nigdy nie widzą. Dopóki zarabiasz to jest ok. Kluby piłkarskie też nie będą w każdym kolejnym roku zdobywać więcej punktów i trofeów. Też nie zwalniają wszystkich po jednym nieudanym sezonie.

  2. Pusty Destroyer napisał(a):

    Przychody mniejsze o x procent to strata? To nadal zarobek choć mniejszy niż poprzednio. Trzeba skończyć z tymi idiotyzmami że korpo musi zarabiać zawsze więcej niż rok wcześniej bo to tylko powoduje problemy. Zwolnienia, zamykanie studiów, uwalane gry. Bo trzeba znaleźć winnych problemu który nie istnieje, a jeśli istnieje to w zarządach korposów, a oni winy po swojej stronie nigdy nie widzą. Dopóki zarabiasz to jest ok. Kluby piłkarskie też nie będą w każdym kolejnym roku zdobywać więcej punk…

    A wręcz przeciwnie, trzeba to przyspieszyć! Jak firma nie notuje w każdym segmencie co najmniej 30% wzrostu rok do roku, to uwalane jest 30% kadry (a CEO dostaje premię za skuteczną restrukturyzację). Tylko takie metody stymulacji wzrostu przyniosą oczekiwane efekty. 😀

  3. Takie straty, ze Microsoft po ogłoszeniu wyników +14%, bo przebili estymacje.

Skomentuj