Evil Dead: The Game – Twórcy ogłaszają zakończenie wsparcia
Martwe Zło umarło. Tym razem na dobre.
Gdy myślimy o asymetrycznych horrach, to zazwyczaj do głowy przychodzi nam jeden konkretny tytuł – Dead by Daylight. Nic dziwnego, w końcu jest to najbardziej znany przedstawiciel tego gatunku, którego sukces próbowało powtórzyć jeszcze kilka innych marek. Jedną z takich prób było Evil Dead: The Game wydane przez Saber Interactive w zeszłym roku. Wydawać by się mogło, że stworzenie gry opartej na kultowej serii filmowej Sama Raimiego będzie dobrym pomysłem. Otóż, niestety jak przekonali się właśnie twórcy, okazało się nieco inaczej. W ogłoszeniu na platformie X zapowiedzieli, że gra nie będzie już otrzymywać nowej zawartości.
Wraz z zaprzestaniem wsparcia dla gry, anulowana zostaje również wersja na Nintendo Switcha, będąca w przygotowaniu. Twórcy zapewniają jednak, że serwery pozostaną aktywne, a bardziej znaczące błędy będą naprawiane.
Dziś podjęliśmy decyzję o zaprzestaniu tworzenia nowej zawartości do Evil Dead: The Game. Potwierdzamy również, że nie wypuścimy wersji gry na Nintendo Switcha. Serwery będą działać w najbliższej przyszłości, a wszelkie większe problemy będą rozwiązywane.
Jak wspomniałem wcześniej, gra ukazała się zaledwie rok temu. W swoim krótkim życiu przeszła w zasadzie jedną większą aktualizację. Nie pomogły, jak widać, ani znana marka, ani sprowadzenie filmowych aktorów z Bruce’em Campbellem na czele. Oświadczenie wydane przez Saber Interactive w zasadzie nie wyjaśnia, dlaczego gra zostaje porzucona. Odpowiedzią jednak mogą być dane ze Steam Charts. Według nich liczba graczy aktywnych w danym momencie spadła do rzędu dwucyfrowych i na przestrzeni ostatniego miesiąca nie przekraczała 50 osób. Inna sprawa to restrukturyzacja, którą przechodzi spółka matka Saber Interactive – Embracer Group, zmagające się z kłopotami finansowymi.
Martwe Zło zostało uwolnione, ale zbyt długo z tej wolności nie pokorzystało, jednak tym razem pogromcą nieumarłych stał się nie Ash Williams, a wszechobecny pieniądz.
Czytaj dalej
Zakochany w fantastyce maści wszelkiej. Jak najmniej czasu spędza siedząc w tym świecie, a jak najwięcej przemierzając nadprzestrzeń Odległej Galaktyki, niebo Alagaësii, szlaki Kontynentu lub bezkresne łąki na Cuszimie. Gdy w końcu wyjdzie remake pierwszego Wiedźmina, to zniknie z tego wszechświata, dopóki nie przejdzie gry na każdy możliwy sposób. Typ, który w Awangardzie Krakowskiej dostrzegł cyberpunkowego ducha, a na maturze odwołał się do Gwiezdnych Wojen.