20.10.2013
Często komentowane 34 Komentarze

Fassbender przyznaje: „Nie grałem w Assassin´s Creeda”

Fassbender przyznaje: „Nie grałem w Assassin´s Creeda”
Liczę na to, że ekranizacja Assassin’s Creeda – powstająca pod czujnym okiem Ubisoftu – ukaże się przynajmniej równie dobra, jak film na podstawie Prince of Persia: Piaski Czasu. Niestety niedawna wypowiedź odtwórcy głównej roli, a zarazem współproducenta obrazu nie napawa mnie optymizmem. Stwierdził bowiem, że nie miał styczności z żadną grą z serii.

Michael Fassbender – człowiek znany m.in. z takich produkcji jak „Prometeusz” i „X-Men: Pierwsza klasa” – to jak na razie zdecydowanie najjaśniejszy punkt ekranizacji Assassin’s Creeda. Aktor nie tylko wcieli się w rolę głównego bohatera, ale też jest jego współproducentem. Niestety okazuje się, że on sam nie jest graczem. Tak przynajmniej stwierdził w rozmowie z serwisem The Daily Beast. Jak mówi:

Film na pewno powstanie. Teraz pracujemy nad scenariuszem. Słyszałem o tym [Assassin’s Creedzie], ale nie grałem w samą grę. Nie jestem graczem… […]. Spotkałem się z gośćmi z Ubisoftu i opowiedzieli mi jej fabułę i myślę, że była bardzo interesująca – szczególnie pomysł przeżywania wspomnień.

Mam nadzieję, że mimo wszystko fakt, iż Fassbender nie zapoznał się z oryginałem, nie wpłynie na jakość filmu. W końcu na jego straży stoi Ubisoft, który chyba nie pozwoli zepsucie marki.

34 odpowiedzi do “Fassbender przyznaje: „Nie grałem w Assassin´s Creeda””

  1. Liczę na to, że ekranizacja Assassin’s Creeda – powstająca pod czujnym okiem Ubisoftu – ukaże się przynajmniej równie dobra, jak film na podstawie Prince of Persia: Piaski Czasu. Niestety niedawna wypowiedź odtwórcy głównej roli, a zarazem współproducenta obrazu nie napawa mnie optymizmem. Stwierdził bowiem, że nie miał styczności z żadną grą.

  2. Powinni mu zrobić tak jak ludziom od prawie-najnowszego X-Coma (tego turowego, żeby nie było). Powinien grać, aż się totalnie wczuje.

  3. Kupić mu dobry komputer, duże kolumny, telewizor 90 cali, posadzić na sofie i dać pada bezprzewodowego najlepiej od Xbox’a i polubi gry a w rolę się wczuje.

  4. Na pewno powinien zagrać. choćby z powodu, że jak sam stwierdził fabuła go interesuje.

  5. @RapManJak|Miałem napisać coś podobnego, ale Twoje rozwiązanie jest chyba najlepsze. Ma jeszcze czas, aby zagrać w Assassin’s Creed i „wejść” w ten świat.

  6. Powinien zagrać, żeby wiedzieć kogo gra w ogóle.

  7. W sumie Walkthrought na youtube by wystarczył, nie ma dużej różnicy między graniem w Assassyna a graniem w niego.

  8. Jest wielu aktorów którzy nie czytali książki a później grali główne role w jej adaptacji i wychodziło świetnie, to tym bardziej Fassbender nie musi grać w grę. Na pewno nie jest to wyznacznik tego że film będzie dobry lub nie a ta seria nigdy nie słynęła z ciekawych głównych bohaterów skupiając się bardziej na wydarzeniach i postaciach historycznych.

  9. A oglądaniem go * – dajcie tą korektę postów.

  10. No i co, że nie grał? Z aktorów z „Władcy Pierścieni” chyba tylko Christopher Lee przeczytał książki, a mimo to wyszło świetnie.

  11. Nie ma znaczenia czy grał ( @AbukAdobels podał świetny przykład książkowej adaptacji) dla mnie to nawet lepiej. Nie będzie czuł żadnej presji tylko skupi się na pracy. Głowna idea jest taka, że to ma być dobry film akcji, a nie kolejny film z cyklu „tylko dla graczy” ( Doom, Street Fighter itd.), które odpychały wszystkim prócz nawiązaniem do znanej gry. Ten film ma zachwycić i ewentualnie podsycić ciekawość widza co może zaowocować sięgnięciem w przyszłości po grę, i tyle. To dobry aktor, da sobie radę.

  12. Christopher Lee jako jedyny czyta Władcę co roku i jako jedyny znał Tolkiena osobiście, dlatego był guru na planie adaptacji. A odnośnie tekstu – Piaski Czasu były gniotem dla dzieci, oby film miał poziom co najmniej 10 razy lepszy

  13. Woot. Czy my w ogóle wiemy, że Fassbender będzie grał kogoś znanego z gry, a nie jakąś nową postać? Do tej pory wszystko w związane AC to zbiór luźnych, głupiutkich historyjek, które łączy głównie wspólny motyw Templariuszy i Asasynów. Bezpośrednie łączenie tych wątków wychodzi twórcom bardzo, BARDZO źle (Daniel Cross w AC3 np.), bo to strasznie niespójne i nielogiczne uniwersum jest. Z tego względu to chyba nawet lepiej, że MF podchodzi do tego „na sucho” bez zaprzątania sobie głowy głupotami z gier.

  14. AC ma jedną z najlepszych fabuł jakie kiedykolwiek widziałem w grę. Dla niektórych może jest dziwna, ale ja uwielbiam to połączenie fantasy, sci-fi i historii. Znam tylko gry, a tam póki co wszystko trzyma się kupy.

  15. Już nie macie o czym newsów pisać, większość producentów, którzy tworzą ekranizacje gier nie grało w gre na podstawie, której tworzy film i co z tego.

  16. @MrInsane: W tym wlasnie widzialbym to, ze wiekszosc growych filmow to badziew. Przynajmniej producenci i scenarzysci powinni byc fanami gier, zeby zrobic cos, co bedzie fajne.

  17. To że ktoś nieobeznany potrafi zagrać dobrze nie znaczy, że zapoznanie się nie pomaga. Może LOTR wyszedł dobrze ale ile filmów skaszaniono bo nikt nie znał dobrze materiału źródłowego?

  18. Podchodze sceptycznie do tego filmu, poza tym imho ekranizacja PoP’a nie była dobra. Chyba wyrastam już z bycia fanboy’em AC, bo zaczyna mnie denerwować ten cały hype. Pierwsza część spoko, ale od BH zaczęło się wszystko psuć. III to pomyłka, nie dość, że dali z 3 wersje kolekcjonerskie, to jeszcze jak nie kupiłeś tej najdroższej to nie było wszystkich misji. Potem to całe dlc z Waszyngtonem podzielili na części. Robią wszystko, żeby zniszczyć gre.

  19. @nico95 Nie mówiąc ze jucz zapowiadają DLC do ACIV jucz dali trailer a sama gra jeże nie wyszła.

  20. Dobra dobra, umówmy się: ten film będzie spier****ny. Założę się, że nawet nie spróbują oddać klimatu gry, tylko zrobią najzwyczajniejszy w świecie hollywoodzki film.

  21. Assasin’s Creed i tak się skończył na Brotherhood… 2 i właśnie brotherhood były najlepsze. Powinni skończyć już z tym bo nigdy już nie zrobią takiej jak poprzedniczki, pomijając revelations i 3

  22. Dla wszystkich laików Michael Fassbender to jeden z najlepszych aktorów swojego pokolenia,istna perełka i każdy kto oglądał z nim filmy dobrze o tym wie,polecam „Wstyd” i „Głód” jeśli chodzi o jakość to napewno on jej nie spieprzy,raczej bym się obawiał Reżyserii i Scenariuszu

  23. Co wy chcecie od AC. To uniwersum jest jednym z najbardziej spójnych i logicznych w swoim rozumowaniu. Moim zdaniem narazie najlepsza jest 2, BH R i 3 wypadły słabo ale widząc to co się zapowiada w Black Flag jestem spokojny o to uniwersum. Komiksy i książki też są spoko. Film mam nadzieje się uda, a to że Michael nie grał w AC… nie wiem co o tym sądzić.. Na pewno Ubisoft nie pozwoli na zniszczenie marki ale byłoby dobrze jakby się zapoznał z materiałem źródłowym…

  24. Jak dla mnie- facet powiedział tylko, że nie jest graczem. Nie każdy musi nim być, poza tym nie dziwi mnie, że osoba jego pokroju ma inne hobby. Naogląda się jeszcze do porzygania gameplay-ów, lets-play`ów i innych w trakcie pre-produkcji. A film i tak będzie bardzo odbiegał od gier. Od tak, po prostu.

  25. Kupę wyczuwam

  26. Nie musi grać w grę. Z pewnością pokażą mu jak gra wygląda z boku, lub chociaż cut-scenki aby wiedział jak to wszystko wygląda.

  27. To reżyser musi ogarniać temat, jest medium pomiędzy tematem, a aktorem.

  28. Gdyby Mortensen był na jego miejscu już dawno miałby ograne wszystkie części i przeczytane wszystkie książki z uniwersum. No ale Fassbender dobrym aktorem jest i może nawet ta jego ignorancja wyjdzie filmowi na dobre.

  29. A potem dostaniemy takiego Starka jak w filmowych Iron Manach. Mimo, że Downey Jr. to fenomenalny aktor, „jego” Tony Stark ma z komiksowym tyle wspólnego co lokówka z goleniem się.A patrząc na materiały.. trójka też mnie zachęcała, gdy wyszła. A moje granie w nią skończyło się w momencie, gdy skończyło się granie starszym Kenwayem.

  30. A co to za problem wziąć se 1 weekend wolnego i przejść tę grę?

  31. Vorador84 tu sie niezgodze akurat Downey Jr jest genialnym starkiem

  32. Nie grał to się nie wczuje tak jak gracz, który liczy na tą produkcje, cinko to widze

  33. Pan Fassbender występuje w co drugim filmie i nie ma czasu na pierdołym, jak siedzenie przy konsoli. Trzeba mu podziękować za bycie współproducentem.

Skomentuj joleke22 Anuluj pisanie odpowiedzi