17.11.2014
Często komentowane 21 Komentarze

Father.io: MMOFPS w rozszerzonej rzeczywistości [WIDEO]

Father.io: MMOFPS w rozszerzonej rzeczywistości [WIDEO]
Prawie każdy z nas nosi w kieszeni urządzenie z kamerą i sporym ekranem. To co najmniej zastanawiające, że przy takiej bazie użytkowników, potencjał rozszerzonej rzeczywistości pozostaje niewykorzystany. Wyruszyła zbiórka na father.io – MMOFPS w AR. Kolejny bajer, który po chwili wszystkim się znudzi, czy rewolucja?

Na chwilę obecną ciężko stwierdzić – wygląda całkiem nieźle (zwłażywszy na to, że to dopiero prototyp), ale trochę obawiam się o niechęć ludzi do biegania po ulicy i robienia z siebie głupka. I o skłonność do strzelania przez ekran telefonu na przejściach dla pieszych. I o to, że do gry wymagana będzie zewnętrzna nakładka. I o parę innych rzeczy. Poczekajmy jednak i zobaczmy, jak sytuacja się rozwinie. Na razie zebrano 10 tysięcy z oczekiwanych 250. Przed pomysłodawcami jeszcze długa droga, a pozostały 23 dni.

Poniżej możecie obejrzeć zwiastun oraz test celownika.

21 odpowiedzi do “Father.io: MMOFPS w rozszerzonej rzeczywistości [WIDEO]”

  1. Dawid „spikain” Bojarski 17 listopada 2014 o 14:26

    Prawie każdy z nas nosi w kieszeni urządzenie z kamerą i sporym ekranem. To co najmniej zastanawiające, że przy takiej bazie użytkowników, potencjał rozszerzonej rzeczywistości pozostaje niewykorzystany. Wyruszyła zbiórka na father.io – MMOFPS w AR. Kolejny bajer, który po chwili wszystkim się znudzi, czy rewolucja?

  2. Pomysł fajny, ale…|1. Jak kogoś zabijemy to może do nas podejść i nam po prostu przyłożyć w twarz ( nie każdy człowiek umię się fair bawić).|2. Ta nędzna nakładka…

  3. Moim zdaniem to świetny pomysł, i pewnie podobnie będą wyglądać zabawy dzieci w przyszłości („mamo, mogę wyjść na dwór pobawić się z kolegami…”) 🙂 . Ale niestety dziś jeszcze taka rozszerzona rzeczywistość jest za mało znana i lubiana – gra (choć pewnie fajna) upadnie z powodu niedoboru graczy (a stworzenie sensownych botów którzy będą się logicznie zachowywać w dowolnym miejscu na świecie – niemożliwe).

  4. Niezłe. Pocisnąłbym, ale life is brutal, zatem może być bardzo zbugowane

  5. To ja może zapiszę się na Lasertag 😛

  6. Jak byłem szczeniakiem to wystarczył kawałek w miarę prostego kija, a batalie toczyliśmy i na 20 i więcej dzieciaków, jak się osiedle zebrało. Były karabiny, granaty, a nawet czołgi jeśli ktoś miał wytarczającą wyobraźnię. Jak ktoś chce się bawić to mu zabawki nie są potrzebne. Obawiam się, że obecnie większość dzieci już tego nie potrafi. Smucą mnie niektóre trendy.

  7. Phi. Nie wróżę sukcesu. Musiałoby być zero lagów, ludzie chcieli robić z siebie debila, jak również wielu musiałoby mieć czas. Już to widzę, jak człowiek wracając po całym dniu pracy, zmęczony, zaczyna biegać i strzelać kamerą do losowej osoby. Ja wolę zainwestować w ASG. Wyglądam wtedy jak wojsko, strzelam do wojska, w sceneriach wyglądających jak nawiedzone przez wojsko. No i nie ma lagów. A jak ktoś dostanie z bliska z moich 450 FPSów to nie ma mowy o terminatorach.

  8. Heh, pomyślcie, jak to będzie głupio wyglądać np. na ulicy. Jakiś koleś biega i skacze wpatrzony w telefon 😀

  9. „Prawie każdy z nas nosi w kieszeni urządzenie z kamerą i sporym ekranem.” – Dokładnie, prawie każdy z nas – nie znam drugiej osoby w rodzinnym mieście, która tak jak ja, nie posiada żadnej komórki/tabletu/cokolwiek, z powodu czystej i nieskazitelnej awersji to tego typu urządzeń. 🙂

  10. @QQSed|Nie muszę sobie wyobrażać, bo widzę to już teraz. Ludzie idą chodnikiem wpatrzeni w telefon, jadą na rowerze wpatrzeni w telefon, prowadzą samochód, wpadają pod samochód, idą z dzieckiem, siedzą z ukochaną osoba na ławce, cały czas wpatrując się w telefon. Rozbroiła mnie scena, gdzie dwóch kolegów szło chodnikiem obok siebie, wpatrzonych w telefony oczywiście, a ich jedyną rozmową było „A widziałeś to?” w momencie podsuwnia drugiemu swojego telefonu pod nos żeby zobaczył. Żałosne.

  11. Pomysł tragiczny, już widzę jak biegnę ze smartfonem za 1500zł przed sobą i potykam się o wystającą płytę chodnikową, pół biedy jak tylko smartfon się rozbije. W dodatku dajcie to dzieciom i będą się pięknie bawić wbiegając na ruchliwą ulicę po fraga. Już nie mówiąc o transferze danych i zżeraniu baterii. Mam nadzieję, że projekt upadnie.

  12. 1-Dylematy związane z zasadami moralnymi związanymi z symulacją używania broni w miejscach publicznych wywołały by sztorm idealny w mediach i wśród polityków.|2-Limitacje techniczne takie jak mały ekran, lagi, słaba grafika i brak sensownych trybów gry ze względu na brak gotowych map(chyba że ktoś wrealu sobie zbuduje) sprawiają że ta aplikacja była by całkowicie niegrywalna.|3-Sprawa zagrożenia życia użytkownika i postronnych.Ludzie i bez tego są rozkojarzeni i powodują wypadki a co dopiero z czymś takim.

  13. Ale [beeep] lepiej zeby to cos nie wyszlo

  14. Nie przejdzie, bo:|1. Wezmą cię za d****a co biega po ulicy, szczególnie w naszym kraju.|2. Niektórzy ludzie i tak chodzą jak łajzy, bez patrzenia się w komórkę.|3. Gra pod względem wykonania to jakaś kicha|Poza tym z tego co się orientuje Google wypuściło jakąś grę AR na smartfony i chyba coś ucichło ?|Zaczynam doceniać moje dzieciństwo. Kiedyś człowiek wziął kawałek kija to było dla niego łuk/kusza/karabin itd.

  15. Nikt z was nie pomyślał, że w takie gry można bawić się na placu, parku, działce, ogródku oraz wszędzie tam gdzie jest do tego okazja i możliwości? Nikt od razu nie każe wam bawić się na ulicy no ludzie pomyślcie troszeczkę…

  16. @CamCygi najgorsze jest to, że w razie problemów nie będziesz mógł się z nikim skontaktować, a mając telefon zawsze masz taką możliwość. Mi właśnie tel służy do dzwonienia (co bardzo rzadko robię) i przeglądania internetu (mam 3GB transferu) dzięki temu w razie niejasności, problemów mogę zadzwonić, wejść na internet by zobaczyć trasę na mapie itd. Takie urządzenia jednak są przydatne. 😉

  17. rusek1 – dokładnie racja, sam redaktor spikain chyba nie bierze pod uwagę, że jako zabawka do imprez masowych taki MMOFPS nadaje sie rewelacyjnie. Zamiast paintballa czy lasertaga, w dużym domu albo na działce właśnie. Albo zebranie grupowe na mieście w formie zbliżonej do flashmoba = jeśli biegasz sam, wezmą cię za debila, ale jeśli biega grupa takich samych debili razem z Tobą, wezmą was wszystkich za sympatycznych młodych ludzi.

  18. Poza tym dużą grupę docelową może stanowić tu gimbaza – FPS na korytarzach szkolnych w czasie przerw ma moim zdaniem przed sobą świetlaną przyszłość 🙂

  19. Rozbraja mnie natomiast argumentacja typu „W dodatku dajcie to dzieciom i będą się pięknie bawić wbiegając na ruchliwą ulicę po fraga”. Wybaczcie, ale liczba osób grajacych w cos podobnego w pobliżu ruchliwej ulicy byłaby moim zdaniem równa liczbie osób grających w piłkę na autostradzie. Głupich sieją masę, ale nie aż tak głupich.

  20. @rusek1 – Fani tych urządzeń zawsze używają trybu „ale w razie problemów…”. Do czasu powszechnego używania komórek, ludzie umieli dożywać zdrowego sędziwego wieku. Dlaczego mam wrażenie, że ludzie pro-komórkowi w takich sytuacjach zawsze reagują, jakby komórka była ważnym elementem człowieka, niczym najważniejszy organ, bez którego się nie przeżyje. Dodatkowo chcesz rozmawiać z drugim człowiekiem, a on albo się gapi w ekran, albo do niego ktoś wydzwania i „rozmowa” jest przerywana. Dlatego jestem na nie.

  21. Moim zdaniem taka zabawa miała by sens z Oculus Rift’em bądź czymś innym co „nałożyło by świat wirtualny prosto przed nasze oczy”, sam telefonu nie używam i nie wyobrażam sobie żebym mógł się w ten sposób bawić, imo jest to zabawa na kilkanaście minut /lub do momentu kiedy padnie bateria (stać w oknie z podpiętym tele do ładowarki i walić do każdego wroga jak snajper ?). Jestem na nie za takim obrazem przyszłości, gdzie gry wideo (itp.) są wdrążane do świata rzeczywistego.

Skomentuj vimes Anuluj pisanie odpowiedzi